Trzyletnie dziecko zatrzasnęło się w domu

Trzyletnie dziecko zatrzasnęło się w domu

18
PODZIEL SIĘ

Policjanci i strażacy zostali wezwani do nietypowej interwencji na Osiedlu Młodych w Świdnicy. Zatrzasnęły się drzwi do mieszkania, w którym zostało trzyletnie dziecko. Jego mama znalazła się na klatce schodowej bez klucza.

Maluch nie potrafi sam poradzić sobie z otwarciem drzwi. Na pomoc zostali wezwani policjanci i strażacy, którzy w ostateczności zamierzali wejść do mieszkania na czwartym piętrze przez okno. Jak ustaliliśmy, na ratunek z kluczami jedzie ojciec dziecka. Mama uspokaja malucha przez zatrzaśnięte drzwi.

/red./
Zdjęcia Dariusz Nowaczyński

  • kierowca

    To nie lepiej pierw wezwać ojca z kluczami zamiast zajmować czas strażakom?

    • Natalia

      ….badz wyrozumialy dla mamy ……

      • Swidniczanin

        Akurat dobrze gada. Zamiast wzywać strażaków, trzeba było zadzwonić po kogoś, kto ma klucze.

        • Siostra Bernadetka

          A gdyby nim ojciec przyjedzie , dziecko znalazło się w niebezpieczeństwie? Wtedy przez okno!
          Dziecko to dziecko.
          Żal to na ratowanie pijaków wydawać pieniądze.

          Jak by co to w Tesco jest firma i za opłatą certyfikowany facet „drucikiem” otwiera że ino mig.

          • Swidniczanin

            Gdyby dziecko było obłożnie chore to OK. Ale z artykułu wynika, że nie jest i że matka miała z nim kontakt. Resztę dopowiedziałaś za mnie – jest u nas firma od awaryjnego otwierania zamków i tym samym nie było potrzeby fatygowania strażaków i robienia akcji.

          • Siostra Bernadetka

            Trzylatek jest głupi jak but, nigdy nie przewidzisz co mu ze strachu strzeli do łba.

          • Swidniczanin

            Ja w wieku 3 lat SAM wróciłem z biblioteki na Siostrzanej do domu na Osiedle Młodych. Nie wiem, co mi wtedy odwaliło ale raczej aż taki głupi to nie byłem, skoro znałem trasę i doszedłem cały i zdrowy. A pamiętam do dzisiaj, którędy szedłem.

          • Idunn

            Ty jak ty, ale zastanawiają mnie Twoi ówcześni opiekunowie/rodzice.

          • Swidniczanin

            A co Cię w nich zastanawia? Patologiczni nie byli, choć dzisiaj tak zostałoby to tak zakwalifikowane. Napędziłem mamie niemało strachu. Wróciła do domu z młodszym bratem żeby go zostawić i miała zamiar mnie szukać, zgłosić na milicję, cokolwiek. No ale przyszła, ja już byłem na miejscu i problem się rozwiązał. Mógłbym więcej rzeczy opowiadać ale wystarczy znaleźć obrazek „My pokolenie lat 90tych” i wszystko będzie jasne. Żyję, jestem cały i zdrowy, radzę sobie w życiu.

  • men777

    Pewnie jakaś blondyna!!!

    • Krystyna

      jakas znaczy Twoja??????

      • men777

        U mnie s klamki, więc nie da się zatrzasnąć !!!

        • Swidniczanin

          Są zamki, które nie wymagają klucza do zamknięcia. Albo zamykają się automatycznie z drzwiami (samozatrzaskowe), albo trzeba wcisnąć przycisk będący jednocześnie wkładką klucza. I żadna klamka tutaj nie pomoże 😉

  • men777

    Blondynka zatrzasnęła samochód a kluczyki zostawiła w środku. Podchodzi do niej policjant i mówi:
    -Niech pani otworzy tym drucikiem
    Blondynka bierze drucik a policjant wraca na komisariat. Po chwili do tego policjanta przychodzi drugi glina i się śmieje. Ten pierwszy pyta się go:
    -Dlaczego się śmiejesz ? On na to:
    -Bo przed komisariatem blondynka otwiera samochód drucikiem.
    -No i co cię w tym tak śmieszy? Sam jej to poleciłem.
    -A to że w środku siedzi druga i woła:
    -Bardziej w lewo! ..nie bardziej w prawo…!!

  • Pelagia

    Po 500+ to wie gdzie pójść, ale żeby Jessicę nauczyć jak się drzwi otwiera, to już Karyna nie nauczyła.

    • Siostra Bernadetka

      Milcz zołzo zawistna. Dziecko było w niebezpieczeństwie.

      • Pelagia

        łoooo

        • Natalia

          Co was boli to 500 na dziecko i ile zawisci.