„To jeszcze nie koniec, będziemy tu codziennie”

„To jeszcze nie koniec, będziemy tu codziennie” [FOTO/VIDEO]

31
PODZIEL SIĘ

Nie zniechęcił ich deszcz ani nie powstrzymała zapowiedź prezydenta Andrzeja Dudy o zawetowaniu dwóch z trzech ustaw o sądownictwie. – Dwa to nie trzy – mówią świdniczanie, którzy dzisiaj po raz dziewiąty spotkali się o 21.00 przed  Sądem Okręgowym. I zapowiadają, że będą przychodzić tu codziennie.

Zapowiedź prezydenta traktują z umiarkowanym optymizmem. – To nie jest zwycięstwo. Oczekujemy, że Andrzej Duda zawetuje wszystkie ustawy o sądownictwie. Zagrożenie dla demokracji nie minęło i nie możemy tracić czujności  – mówią zgodnie. Świdnica jest jednym z wielu małych i średniej wielkości miast, które dołączyły do ogólnopolskich manifestacji. W akcjach bierze udział zwykle około 30-tu osób, ale jak podkreślają, tu nie chodzi o liczby, ale o stałe manifestowanie sprzeciwu wobec niekonstytucyjnych, szkodliwych dla Polski i Polaków zmian.

Protestujący nie tylko oczekują trzeciego weta. – Dzisiaj premier Beata szydło jasno powiedziała, ze PiS przed niczym się nie cofnie. To dla nas jasny sygnał, że obóz władzy będzie dalej bez refleksji dążył do niszczenia demokracji. Tu nie ma mowy o żadnej dobrej zmianie, a tylko o wymianie kadrowej i podporządkowaniu sądów jedynie słusznej opcji. Poza tym już wiadomo o kolejnych zagrożeniach – dla organizacji społecznych i mediów, a w perspektywie wolnych wyborów – wyliczają.

– Róbmy swoje, bądźmy porządni, róbmy wszystko, by moc patrzeć do lustra również za parę lat i by móc za parę lat powiedzieć swoim dzieciom, wnukom, przyjaciołom, że wtedy, gdy się rozgrywała prawdziwa historia, to my też nie byliśmy bezczynni – dodaje Anna Bielawska, która bierze udział w spotkaniach przed sądem od pierwszego dnia.

Spotkania przed sądem nie są organizowane przez żadną partię polityczną ani przez stowarzyszenia.

Agnieszka Szymkiewicz
Zdjęcia Artur Ciachowski

  • Franek

    „W tym wszystkim nie chodzi o żadne ustawy, w tym te o KRS i SN,
    lecz o interesy, czyli o ogromne pieniądze z kolonii Polska. Chodzi
    o liczone w setkach miliardów złotych interesy poprzedniej władzy i jej
    klienteli w kraju oraz o czerpiących ogromne sumy z tego samego skarbca
    firmach, rządach, grupach interesu i lobby z zagranicy. Innymi słowy,
    chodzi o zatrzymanie procesu dekolonizacji Polski, jaką podjęli obecnie
    rządzący. W walce z dekolonizacją każdy front jest ważny,
    a te dotyczącego demokracji, wolności czy sądownictwa – najważniejsze
    taktycznie, gdyż stanowią znakomitą przykrywkę, ale nie tylko dlatego.

    Sprawa ustaw dotyczących sądownictwa to tylko bitwa w wielkiej wojnie.
    Ważna ze względu na wpływ sądownictwa na państwo. A jeśli reformy
    sądownictwa zostaną zatrzymane bądź sparaliżowane, znacznie łatwiej
    będzie realizować generalny plan odsunięcia obozu PiS od władzy oraz
    przywrócenia i umocnienia starego reżimu. Opozycja, ulica,
    zagranica oraz tajne i jawne służby wszelakie nie zrezygnują, a wręcz
    będą się upajać własną siłą i skutecznością. Czyli będziemy mieli
    to samo, co w ostatnich tygodniach, tylko bardziej.”

    To nie moje słowa, ale prawicowego publicysty, pod którymi podpisuję się obiema rękami.

    • cogito

      Umiem czytać ze zrozumieniem, ale jeżeli w tekście padają słowa,że reformy sądownictwa mają przeciwstawić się przywróceniu i umocnieniu starego reżimu, to jasnym jest, że nie chodzi PiS-owi o dobro obywatela tylko o rozprawę z tym starym reżimem. Panie Franku, jeżeli przytacza Pan tak tendencyjny i pozbawiony jakiejkolwiek merytoryki a nafaszerowany manipulacją tekst, to proszę się nie „podpisywać pod nim obiema rękami”, bo to uwłacza Pańskiej inteligencji.

    • Obi von Kenobi ;-)

      „Przed chwilą dowiedziałem się o okropnej zdradzie, która spotkała Pana i pańską partię. Prezydent RP przyłączył się do puczu zdradzieckich mord i kanalii, które od tygodnia spacerowały w celu obalenia rządu tysiącletniej Polski”

      • JAcenty

        Jasną Górę przeniesiono na Nowogrodzką i tam tez teraz są pielgrzymki pokutników. Ktoś musi za to beknąć. Winowajca Adrian siedzi w innej poczekalni, to chociaż winni z łapanki niech sobie uklękną przed Bóstwem. Jak się nie ma w życiu kręgosłupa, to trzeba na klęczkach całować w dudę. Mały krętacz, tchórz i kłamca przyjął w swej łaskawości…polski rząd i marszałków sejmu i senatu. Rząd „reprezentujący” średniej wielkości kraj w Europie. Rząd, który rządzi trzydziesto ośmio milionowym narodem. Rząd i parlament, któremu za nasze pieniądze stworzyliśmy komfortowe warunki pracy w kilkudziesięciu gmachach ministerialnych i sejmie. I ten rząd jedzie do jakiegoś neurotycznego satrapy urzędującego w psiej budzie na Nowogrodzkiej niemalże…na wyścigi. Żałosny widok.

  • Franek

    A tutaj krótsza wersja, dla mających problem z dłuższymi wypowiedziami. 🙂

    „Mamy do czynienia z opozycją totalną w szerokim tego słowa znaczeniu,
    i należą do niej także sędziowie. Są może nawet ważniejsi, niż partie
    polityczne. Jej częścią są wszystkie ośrodki oligarchiczne, które
    dotychczas rządziły III RP.”

    • henryk

      Jeśli masz rozum,to zacznij go słuchać.

    • Obi von Kenobi ;-)

      DOJNA ZMIANA cz 2 😉
      „Resort ministra Zbigniewa Ziobry zatrudnił ekspertów, którzy nie spełniają ustawowych wymagań – żaden z nich nie został zatrudniony w ramach otwartego kursu. Ponadto doszło do nadużyć przy wypłatach premii. To tylko część listy nieprawidłowości, które ujawniła kontrola NIK.
      Z ustaleń Najwyższej Izby Kontroli wynika, że na 22 dodatkowych ekspertów zatrudnionych w ubiegłym roku w ministerstwie sprawiedliwości, 13 nie spełniało ustawowego wymogu trzyletniego stażu pracy. W trzech przypadkach podania o obejście tego wymogu nie zawierały żadnego uzasadnienia, a dwóch ekspertów Departamentu Legislacyjnego nie posiadało żadnego stażu pracy.
      Jak informuje „Rzeczpospolita”, wszystkim nowo zatrudnionym przyznano premie w maksymalnej wysokości, tj. 50 proc. umowy o pracę, mimo że można ją przyznać za „wyjątkową sumienność i wykonywanie pracy”. Przesłanki do przyznania premii nie były w resorcie dokumentowane.
      Raport NIK, który wspomina o przypadku, gdy
      „jednemu ekspertowi przyznano na okres pięciu miesięcy dodatek specjalny w wysokości 516 proc. podstawy wynagrodzenia”.

    • Obi von Kenobi ;-)

      „Kompletne bankructwo Kukiz‘15. Nie zapomnimy, że w dniach próby nie byli z narodem, ale po szczeniacku, tchórzliwie cwaniaczyli.”

      • JAcenty

        Paweł nie był takim serwilistą. W czasach studenckich był naprawdę gościem w porządku. Był szalony, wszczynał dyskusje o pryncypiach z wykładowcami (zwłaszcza z takim od filozofii marksistowskiej – z racji protez miał pseudo ‚Drewniany’). Po jednej takiej dyskusji, gdzie Drewniany mało apopleksji z wściekłości nie dostał Paweł napisał tekst piosenki ‚Ołowiane głowy’ – grał wtedy z zespołem Aya-Rl. Dziś to już inny człowiek…

  • Siostra Bernadetka

    O! o 22 i Francek dostał wskazówki .
    Zaraz się zlecą następni.
    Wpis do wpisu, srebrnik do srebrnika i tylko patrzeć jak zabrzęczy ich czterdzieści.

    • Nie usuwajcie konta!

      A Tobie ktoś przebił ofertę?

      • Siostra Bernadetka

        He he he
        żartowniś
        no to musisz mnie nie znać

    • JAcenty

      Nie podejrzewaj Franka o działanie za judaszowe srebrniki. On naprawdę wierzy w to co robi, to ideowiec a takich jest już mało.

      • Siostra Bernadetka

        Powaga, czy żarty se stroisz?

        • JAcenty

          A czy ja cokolwiek kiedykolwiek poważnego napisałem?

  • Młody

    A ja tak sobie myślę co ma teraz do powiedzenia murdzek. Ten to zrobił z siebie pośmiewisko . Najpierw podpisał projekt ustawy później bo głupio bronił a teraz się okazało że gowinowcy do których się zalicza są po stronie Adriana . Totalna kompromitacja i obciach . Gość powinien oddać mandat i zniknąć z polityki .

    • antek

      Spoko. Pan inż. W. M. i tak spadnie na cztery łapy. Jak to niejednokrotnie bywało. Zastanów się lepiej dlaczego on jest taki niezatapialny?

      • Obserwator

        To wynika z praw fizyki. Goowno i oliwa zawsze na wierzch wypływa…

  • Sławek N.

    Kim tu się przejmować, kilkunastu zdrajców narodu szczeka coś pod nosem i mamy się ich bać? Karawana jedzie dalej…

    • JAcenty

      No jak tak możesz o Franku pisać?

  • Franek

    Reforma wymiaru sprawiedliwości to przywracanie państwa
    obywatelom, a więc odbudowa demokracji. Okrągły Stół był porozumieniem
    komunistów z częścią elit „Solidarności” ponad głowami społeczeństwa.
    Wyłoniony w ten sposób establishment, którego częścią składową byli
    sędziowie, miał rządzić bez przeszkód. Czas zmienić ten stan rzeczy.

    • JAcenty

      To zmieniaj tylko zgodnie z prawem.

      • Franek

        Jeśli liderami „zmiany” i „nowego” są Schetyna, Frasyniuk, Wałęsa, Kopacz, Petru, Balcerowicz, Michnik czy Rzepliński, to z Polaków robi się idiotów.

        Były prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński niezupełnie chciał powiedzieć to, co powiedział, ale bardzo trafnie podsumował cele środowiska sędziowskiego i jego politycznej oraz ulicznej osłony. 24 lipca 2017 r. na Placu Krasińskich w Warszawie prof. Andrzej Rzepliński mówił: „Przed nami długa droga. Myślę, że dobra droga. Droga, która każdego z nas będzie uszlachetniała. Jak te ostatnie miesiące, a zwłaszcza jak to, co się działo w ostatnich tygodniach. To bardzo ważne, żeby tego kapitału, który wspólnie budowaliśmy, budujemy również tutaj, ten kapitał powinniśmy również umacniać, choćby po to, ale nie tylko po to, żeby tak jak w słynnej powieści , trzeba zmienić wszystko, żeby wszystko pozostało po staremu”.

        Być może uczestnicy wiecu na Placu Krasińskich i innych ulicznych demonstracji budowali jakiś kapitał, ale nie dla siebie. Przecież twarzami „młodej” ponoć ulicy nie są żadne nowe postacie, tylko Grzegorz Schetyna, Władysław Frasyniuk, Lech Wałęsa, Ewa Kopacz, Ryszard Petru, Władysław Kosiniak-Kamysz, Leszek Balcerowicz, Adam Michnik czy Stefan Niesiołowski. A z drugiej strony ów kapitał konsumują takie „nowe ” twarze sądownictwa jak Andrzej Rzepliński, Małgorzata Gersdorf, Jerzy Stępień, Dariusz Zawistowski czy Waldemar Żurek.

        Wszystko ma zostać po staremu pod każdym względem, zaś tzw. młoda ulica to tylko mięso armatnie dla starych wyjadaczy. Ta „młoda” ulica nie ma przecież żadnej tożsamości i żadnych własnych liderów.

        • JAcenty

          Aleś się nastukał w te klawisze. Jeszcze raz powtórzę: chcesz zmieniać sądownictwo? – zmieniaj, proszę bardzo, ale zmieniaj w zgodzie z prawem. Jeżeli chcesz być liderem i wodzem dla młodzieży i tworzyć im tożsamość – proszę bardzo ale zgodnie z prawem. Pójście na skróty, bo taka jest wola ‚suwerena’ czyli Twojego satrapy nic nie da.

          • Franek

            Powiedz to panu Markowi Kubali. Stań przed nim i powiedz mu to!

            „Tłumy” mieszkańców Świdnicy i okolicy protestują przed sądem, w którym zaczęła się jego 17- letnia walka o sprawiedliwość,

            Setki takich jak on czekają na KOMPLEKSOWĄ I GŁĘBOKĄ REFORMĘ WYMIARU SPRAWIEDLIWOŚCI.

            Zła wiadomość dla protestujących po to, żeby ” było jak było” jest taka, że NIE BĘDZIE!

            Nas, chcących zmian jest więcej niż was. :))))

            TO JEST WŁAŚNIE DEMOKRACJA.:))))

          • Obi von Kenobi ;-)

            „Cóż za błyskotliwa kariera!
            Córka Stanisława Piotrowicza (64 l.), kiedyś prokuratora, a dziś posła PiS, dostała pracę w Prokuraturze Rejonowej w Krośnie (woj. podkarpackie). Barbara Piotrowicz (33 l.) do tej pory była adwokatem, a została prokuratorem, i to bez żadnego konkursu.”

          • Franek

            Do Marka Kubali odnieś się.:)

          • Obi von Kenobi ;-)

            DOJNA ZMIANA cz 2 😉
            „Resort ministra Zbigniewa Ziobry zatrudnił ekspertów, którzy nie spełniają ustawowych wymagań – żaden z nich nie został zatrudniony w ramach otwartego kursu. Ponadto doszło do nadużyć przy wypłatach premii. To tylko część listy nieprawidłowości, które ujawniła kontrola NIK.
            Z ustaleń Najwyższej Izby Kontroli wynika, że na 22 dodatkowych ekspertów zatrudnionych w ubiegłym roku w ministerstwie sprawiedliwości, 13 nie spełniało ustawowego wymogu trzyletniego stażu pracy. W trzech przypadkach podania o obejście tego wymogu nie zawierały żadnego uzasadnienia, a dwóch ekspertów Departamentu Legislacyjnego nie posiadało żadnego stażu pracy.
            Jak informuje „Rzeczpospolita”, wszystkim nowo zatrudnionym przyznano premie w maksymalnej wysokości, tj. 50 proc. umowy o pracę, mimo że można ją przyznać za „wyjątkową sumienność i wykonywanie pracy”. Przesłanki do przyznania premii nie były w resorcie dokumentowane.
            Raport NIK, który wspomina o przypadku, gdy
            „jednemu ekspertowi przyznano na okres pięciu miesięcy dodatek specjalny w wysokości 516 proc. podstawy wynagrodzenia”.

          • JAcenty

            Zgoda, reformuj tylko zgodnie z prawem.

          • Sławek N.

            Ja pier**le, jakiś ty prawy. Pierwszy seks też dopiero po Ślubie? Współczuję.

  • xdcam

    stac w deszczu na ulicy pod sadem za niczym – to dopiero trzeba miec w glowie narąbane.