Świdniczan coraz mniej. Dopłacać do żłobków, a może in vitro?

Świdniczan coraz mniej. Dopłacać do żłobków, a może in vitro?

51
PODZIEL SIĘ

Salwa śmiechu towarzyszyła wypowiedzi radnej Ewy Wawrzyniak, która podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej zaapelowała, by zrobić coś w sprawie dramatycznie malejącej liczby mieszkańców Świdnicy. Rodzi się coraz mniej dzieci. Świdniczan jest niewiele ponad 58 tysięcy i może być jeszcze mniej.

Dane z 2016 roku zostały przytoczone w programie wspierania rodziny, który opracował Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej. Świdnica w tym roku liczyła 58 183 mieszkańców, z czego ponad 52% stanowiły kobiety. Dzieci i młodzież w wieku 0-14 stanowią 12,4% populacji miasta, a seniorzy powyżej 65 roku życia ponad 18%. Świdnica ma ujemny przyrost naturalny. W 2015 roku urodziło się 455 dzieci, a odnotowano 659 zgonów.

Na apel radnej, by coś zrobić z malejąca liczbą świdniczan, pozostali radni i obecni na sali urzędnicy wybuchnęli śmiechem. Ewa Wawrzyniak tłumaczyła, że chodzi o znalezienie pomysłu na zachęcenie młodych ludzi do zakładania i powiększania rodzin. – Może przez dopłaty do przedszkoli, żłobków? – proponowała. Temat podjęła prezydent Beata Moskal-Słaniewska pytając, czy może warto rozważyć pomysł, realizowany przez część samorządów w Polsce, opracowania programu finansowania in vitro. Na tym dyskusja podczas sesji zakończyła się. Do tematu wrócimy.

/asz/