Świdniccy opozycjoniści w rocznicę porozumień sierpniowych

Świdniccy opozycjoniści w rocznicę porozumień sierpniowych

4
PODZIEL SIĘ

Chcą ponad podziałami wspominać wydarzenia z 31 sierpnia 1980 roku. Działacze pierwszej Solidarności w Świdnicy zapraszają na otwarte spotkanie w symbolicznym miejscu – przed siedzibą MKK w Rynku 25. Początek 31 sierpnia 2017 roku o godzinie 12.00.

Pierwsze spotkanie wyborcze NSZZ Solidarność w ŚFUP-ie. Zdjęcie z archiwum Marka Kowalskiego

Zawarcie porozumień przez władze PRL z komitetami strajkowymi w Szczecinie, Gdańsku, Jastrzębiu Zdroju i Dąbrowie Górniczej stało się podwalinami NSZZ Solidarność. Najsłynniejsze porozumienie zawarto 30 sierpnia 1980 roku w Stoczni Gdańskiej, a jej sygnatariuszem był Lech Wałęsa.

Strajki z lata 1980 roku były inspiracją także dla świdniczan. Akcje protestacyjne przeprowadzono w PKS-ie i MPK. Prace przerwały także niektóre wydziały ŚFUP. W pozostałych zakładach panowała napięta atmosfera, pojawiały się plakaty popierające strajk w stoczni. We wrześniu zaczęły się zawiązywać komitety założycielskie Niezależnych Samorządnych Związków Zawodowych. Pierwsze już 4 września powstały w zakładach ZWAP i ZEM, kolejne zawiązały się w w następnych zakładach i instytucjach do początków października. W największych świdnickich fabrykach akces do komitetów założycielskich związku złożyło od 61 do 90% załóg.

Czym zajmowali się związkowcy w pierwszych dniach? Co udało im się uzyskać przez zaledwie kilkanaście miesięcy funkcjonowania Solidarności? Jak wspominają tamten czas dla Świdnicy, między innymi o to będzie można zapytać uczestników wydarzeń z tamtych lat podczas spotkania na Rynku. Do udziału zaproszeni są wszyscy mieszkańcy.

31 sierpnia 2017 roku, godz. 12.00, Rynek 25 w Świdnicy

/red./

 

  • xdcam

    Przykre jest to ze teraz niektorzy opozycjonisci sa w szeregach nowoczesnejh ktora zlozyla projekt ustawy o zz mowiacy o ograniczeniu ich roli i wyrzuceniu ich z zakladow pracy

  • Natalia

    Mysle , ze nie ma co wspominac , wszystko zaorane . Oni nie wygrali oni sie dogadali .

  • Bolesław Marciniszyn

    Oczywiście jest co przypominać , ponieważ sierpień 1980 roku otworzył w Polsce początek demokracji i innego życia we własnym kraju

  • Wiktor Lis

    Najgorsze jest to, że niektórzy dzisiejsi politycy i samorządowcy ale i obywatele, którzy w tamtych czasach chodzili w pieluchach albo byli całkowicie bierni aby się nie narażać władzy, Milicji, szefowi itp….to dziś pierwsi pyskują i stawiają się często w roli bohaterów narodowych. Nie przesiedzieli w areszcie czy więzieniu ani godziny, nie byli przesłuchiwani przez Milicję, nigdy nie dostali zomowską pałą ale dziś negują zasługi zasłużonych działaczy Solidarności i Sierpnia 80, którzy nadstawiali karku nie tylko za racje związane z prawami pracowniczymi i obywatelskimi ale i również za Polskę, którzy niejednokrotnie utracili zdrowie, rodziny, dorobki całego życia. Taki „Jarek” na przykład- siedział pod sukienusią mamusi, o stanie wojennym dowiedział się biedaczek o 11 rano w kościele- kiedy opozycjoniści od poprzedniego wieczora siedzieli już na komendach, w aresztach i kryminałach a inni z kolei ze szczoteczką do zębów i zapasową bielizną szli „na zaproszenie ” Milicji na komisariaty. Za to dziś z telewizji i prasy dowiadujemy się kto wtedy był „prawdziwym bohaterem”.