Sto lat budynku I LO

Sto lat budynku I LO

8
PODZIEL SIĘ

Budynek, w którym mieści się I Liceum Ogólnokształcące obchodzi właśnie 100-lecie istnienia. Wzniesiony został w 1912 roku według projektu rządowego budowniczego Borsta, a ufundowało go miasto Świdnica.Budynek przeznaczony był na zespół ewangelickich szkół żeńskich: wyższe seminarium dla nauczycielek szkół ludowych (podstawowych) i średnią szkołę żeńską, do której uczęszczało około 250 uczennic. Uroczyste otwarcie szkoły miało miejsce się 1 lipca 1912 roku.

W 1923 r. połączono ją z miejską szkołą średnią i przemianowano na „Friedrichschule” tj. szkołę im. Fryderyka. Szkoła przetrwała aż do końca II wojny światowej, a potem gmach został zajęty przez Armię Czerwoną, która urządziła w nim klub oficera radzieckiego. Znajdował się tu m.in. sklep, odbywały się projekcje filmowe i zabawy taneczne. Wielu mieszkańców Świdnicy pamięta je i miło wspomina. I Liceum im. Kasprowicza przeniosło się do siedziby przy ul. Pionierów w lutym 1991 roku. Uważni obserwatorzy mogą jeszcze dziś odnaleźć w budynku szkoły ślady po poprzednich właścicielach i użytkownikach.

Na podstawie tekstu p. Edmunda Nawrockiego, fotografie ze zbiorów Muzeum Dawnego Kupiectwa w Świdnicy

  • zdzIWiONA

    a to ciekawe:) ogladam sobie zdjecia archiwalne budynku, w ktorym sie miesci obecny "Kasprowicz" a tu na ostatnim zdjeciu przemycone ogloszenie: wynajme mieszkanie na Osiedlu Mlodych….mozna i tak….

    • Już naprawiamy ten błąd, dziękujemy za zwrócenie uwagi.

  • ja

    Budynek Zespołu Szkół Budowlano-Elektrycznych też obchodzi 100-ne urodziny. Z tej okazji dostał nowe kominy. :-))))

  • Grzesiek

    Sie chodzilo kiedys po chałwe i cukierki Karakum do domu oficera 🙂

  • mitella

    A my, dzieci w początku lat sześćdziesiątych biegaliśmy do Domu Oficera na poranki. Bilet kosztował 1,50 zł.

  • poster

    Budynek zaiste doskonały, prosta wielokondygnacyjna bryła nie pozostawia wątpliwości, daje prosty przekaz: "Niemcy są wielkim państwem, które przykłada wagę do edukacji, dlatego obiekty naszych szkół są najlepsze!" Tyle historia. Szkoda tylko że I LO nie kultywowało tych tradycji. Z roku na rok, można było patrzeć jak dziadzieje. Kiedy od własnego nauczyciela słyszało się komentarz…"nie staram się, bo mi słabo płacą", opadały ręce. I tę szkołę właśnie tak wspominam, jako kumulację napięcia, niczym nie uzasadnionej nerwowości, w przekonaniu że bycie uczniem i absolwentem I LO coś znaczy. Iluzja. Całe szczęście udało mi się skończyć studia, znaleźć świetną pracę. A o tym, ze byłem uczniem tej szkoły staram się raczej nie pamiętać.

    • flowwer

      Nie wiem poster w jakich latach uczyłeś się w Kasprowiczu, ale ja mam zupełnie inne zdanie, bardzo dobra szkoła, świetni nauczyciele, a przynajmniej z tych przedmiotów na których mi zależało(fizyka, matematyka, informatyka), wspaniały dyrektor, bez problemów dostałem się na pwr. Co do nieuzasadnionej nerwowości to raczej zależy od nastawienia do szkoły i własnych aspiracji, mi zależało głównie na w/w przedmiotach, a reszta mnie mało interesowała.

  • Uczennica

    A czy ktoś wie co znajduje sie teraz na pietrze tzw -1 prócz strzelnicy? podobno jakieś łóżka szpitalne nadal tam są?