Skrzyżowania Wodna/Mieszka I nie będzie na czas

Skrzyżowania Wodna/Mieszka I nie będzie na czas

14
PODZIEL SIĘ

Pracami związanymi z kładzeniem sieci ciepłowniczej tłumaczy Magdalena Dzwonkowska, rzeczniczka UM w Świdnicy przesunięcie terminu zakończenia przebudowy jednego z najbardziej newralgicznych skrzyżowań w Świdnicy. Kierowcy na finał czekają od maja. Urząd nie odpowiedział, dlaczego na przełomie września i października budowę wstrzymano na ponad tydzień.

Mieszkańcy osiedla Zarzecze oraz  ulic Wodnej, Mieszka i Warszawskiej od lat prosili o przebudowę skrzyżowania. Prezydent Beata Moskal-Słanieska na początku swojej kadencji zadeklarowała podjęcie inwestycji, ale zamiast obiecanego 2016 roku zrobił się rok 2017. Tymczasem dochodziło do coraz większej liczby stłuczek i wypadków. Wreszcie decyzja zapadła, wybrano w przetargu wykonawcę i prace ruszyły w połowie maja.

Tak prace wyglądały dzisiaj. Zdjęcia UM Świdnica

Mieszkańcy zacisnęli zęby, bo to w ciągu ostatnich dwóch lat kolejne utrudnienie, zmuszające ich do dalekich objazdów. Wcześniej niemiłosiernie ciągnęła się przebudowa ronda na ulicy Kopernika. Tam opóźnienie sięgnęło 4,5 miesiąca. Tym razem mowa jest o 10 dniach. – W tym samym czasie Miejski Zakład Energetyki Cieplnej, w bezpośredniej bliskości placu budowy, wykonywał fragmenty swojej sieci, realizowanej w ramach programu KAWKA. W związku z tym nowe nawierzchnie drogowe pojawią się także w miejscach tych wykopów. Rozszerzenie zakresu prac budowlanych spowoduje nieznaczne przesunięcie terminu zakończenia inwestycji, potrwa ona do 10 listopada br. – tłumaczy Magdalena Dzwonkowska, rzeczniczka UM.

3 października budowa wyglądała tak, jak na zdjęciach.

Rzeczniczka nie odpowiedziała na pytania jednego z czytelników portalu Swidnica24.pl, które przekazaliśmy 3 października. – Od tygodnia prace na skrzyżowaniu ulic Mieszka i Wodnej praktycznie wcale nie są prowadzone. Czy jest jakiś harmonogram prac? Jedno z ważniejszych skrzyżowań w Świdnicy, a firma budowlana nic tam nie robi. To jakiś absurd. Na budowie nie działo się nic przez półtora tygodnia, przyczyn do dziś rzeczniczka nie podała.

-Jestem zaskoczony informacją o opóźnieniu, na interpelacje, jakie składałem podczas trwania budowy z pytaniem, czy termin zostanie dotrzymany, otrzymywałem wyłącznie pozytywne odpowiedzi – mówi radny Marek Marczewski, który zabiegał o przeprowadzenie inwestycji. – 10 dni to może nie jest dużo, ale mieszkańcy są już bardzo zmęczeni. Zamknięte skrzyżowanie powoduje także korki na okolicznych ulicach. Będę dopytywał, co się takiego stało, że nagle doszło do kolizji z pracami wykonywanymi przez MZEC.

Po przebudowie ruch na skrzyżowaniu będzie regulowała sygnalizacja świetlna, powstaną nowe zatoki autobusowe. Inwestycję wykonuje konsorcjum firm Świdnickie Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów oraz ELBAS za około 1 mln 300 tys. zł.

/asz/

  • SEiLA

    Haha ściema ściema i kolejna naszego UM. Może warto porozmawiać z kierownikiem budowy???? Żeby rozwiać wszelkie wątpliwości????

  • Młody

    Buahahahaha kolejny sukces cesarzowej. Zastanawiam się nad ufundowaniem nowej limuzyny klasy wyzszej dla urzedu za pierwszą inwestycję zrealizowaną w terminie. Ryzyko żadne.

  • henryk

    Sumując wszystkie dni i tygodnie,kiedy na budowie nic się nie dzieło to uzbiera się ze 3 tygodnie.

  • Czytelnik

    A może , by ktoś napisał jakie kary przewiduje umowa , Może dobrze by było zacząć egzekwować kary bo to czyste pieniądze i można je wykorzystać na następne remonty . I w tedy chyba nikt nie bedzie miał pretensji ,że firma przekroczy termin . Zapłaci „NAM”

    • Młody

      Wiesz gdzie mają kary ludzie którzy muszą dymac objazdami i stac w korkach.

      • Czytelnik

        Ale skoro każda budowa w Świdnicy nie kończy sie w terminie , to chyba lepiej by było żeby coś z tego zostało . A co Ty masz i gdzie to mnie nie interesuje . Nie tylko Ty stoisz w korkach .

  • henryk

    Mieszkając na końcu ul.Kopernika od roku muszę jezdzić objazdami 3 razy dalej.Czy nie dało się ronda i skrzyżowania Mieszka-Wodna wykonać w jednym czasie?My tracimy a pan dyr.Gleba i jego pracownicy dostają nagrody.

  • Wojtek Wołyniak

    ja pierdziele swiatla tam beda, noz k mac to rondo nie byloby lepsze tansze i tez bezkolizyjne, jak to sie robi w cywilizowanych krajach

    • Swidniczanin

      Jak wielokrotnie pisano, nie ma tam wystarczająco dużo miejsca na rondo.

      • Wojtek Wołyniak

        w angli na mniejszych skrzyzowaniach rondo sa w stanie zrobic i to takie ze i tir w lewo skreci, biala wypukla tarcza na srodku i mamy rondo i kazdy wie kogo ma przepuscic

        • Swidniczanin

          Po części się zgodzę – są takie rozwiązania nawet i we Wrocławiu – słupek na środku skrzyżowania, jakkolwiek nie jest to skrzyżowanie o ruchu okrężnym. Ale druga sprawa – z jakiegoś powodu poszerzano ronda (choćby to na Kopernika) a powodem było to, że nie mieściły się tam TIRy z 17m naczepami. Tutaj oznakowanie pionowe i poziome było, KRD reguluje kto kogo ma przepuścić więc nie wiem z czego wynika ilość kolizji – brak znajomości przepisów czy też brak możliwości wjazdu bo cały czas coś jedzie i w końcu trzeba to zrobić „na chama”.

          • Wojtek Wołyniak

            polskie ronda to pomsta do nieba, tirowcy pewnie wiedza co mam na mysli mi chodzi o czerpanie sprawdzonych prostych rozwiazan a angielskie ronda sa do tego stworzone 🙂

          • Swidniczanin

            No ale skoro takie normalne rondo musi być odpowiednio szerokie, żeby TIR się zmieścił (a poszerzano praktycznie wszystkie) to nie sądzę, żeby na tak małym skrzyżowaniu jak to i z tym angielskim rondem zmieścił się TIR, bo i bez niego ledwo mu się to udaje. Albo już nawet nie TIR – autobusy tam jeżdżą. A co do TIRów – napatrzyłem się nieco w okolicach naszej strefy ekonomicznej, gdzie skrzyżowania są zrobione bardziej dla osobówek więc stąd moje argumenty.

          • Wojtek Wołyniak

            gdybym na wlasne oczy nie widzial to bym nie mowil ze jest to wykonalne przy tym i tanie i proste i efektywne ect.
            🙂