Rodzinka jeży cudem uratowana spod kosiarki

Rodzinka jeży cudem uratowana spod kosiarki [FOTO]

0
PODZIEL SIĘ

Gniazdo jeży zostało odkryte podczas wiosennych porządków na terenie Kraszowickiej Zagrody. Cała rodzinka została przeniesiona w bezpieczne miejsce. Niestety, matka wraz z jednym młodym opuściła gromadkę. Pozostałymi trzema jeżykami zaopiekowali się właściciele gospodarstwa edukacyjnego. Po takim doświadczeniu apelują do mieszkańców, którzy mają swoje ogrody, o dokładne ich sprawdzania przy chociażby koszeniu trawy.


Właściciele gospodarstwa agroturystycznego Kraszowicka Zagroda w Świdnicy odkryli gniazdo jeży w trakcie wiosennych porządków 13 maja. – Podczas koszenia i grabienia natrafiliśmy na gniazdo jeży. Niestety, zorientowaliśmy się dopiero, jak z górki trawy zaczęły wypadać małe jeżątka. Przenieśliśmy delikatnie jeżynkę z małymi w spokojne miejsce pod pniem wiązu. Daliśmy jej wodę i jedzenie. Wszystko wyglądało dobrze – piszą na swoim fanpage’u właściciele agroturystyki.

Następnego dnia matka wraz z jednym młodym opuściła gniazdo, pozostawiając głodne noworodki. Właściciele agroturystki zaopiekowali się trójką małych jeżyków i podjęli próbę odnalezienia matki – Udało się znaleźć samice. Nie jesteśmy jednak pewni czy to matka znalezionych jeżyków, ponieważ nie podjęła ona żadnych czynności i nie opiekuje się młodymi – mówi Małgorzata Hercuń z Kraszowickej Zagrody, która dziś miała udać się do weterynarzy, by sprawdził stan zdrowia znalezionej samicy. – Robimy to, co możemy, by uratować jeże. Pomaga nam w tym Fundacja Primum z Kłodzka, która podzieliła się wiedzą na temat opieki nad tymi pięknymi zwierzętami – tłumaczy pani Małgorzata.

Właściciele agroturystyki po tych doświadczeniach, dzielą się informacjami na temat tych pożytecznych zwierząt, które właśnie na wiosnę, ale i późnym latem mają swój okres rozrodu. – Trzeba bardzo uważać w ogrodach, wystawiać miseczki z wodą, by zwierzęta nie ucierpiały. Należny bacznie obserwować okolice czy się pojawiają. My je odkryliśmy przez przypadek i to był cud, że uniknęły obrażeń. Teraz jesteśmy o tyle mądrzy, że przy następnym koszeniu będziemy dokładnie sprawdzać zakamarki ogrodu – dodaje.

Tekst: AN
Zdjęcia: Kraszowicka Zagroda