Budżet powraca jak bumerang
Polityka — autor Redakcja dnia 27 stycznia 2010 o 16:24Po prasowych publikacjach dotyczących tegorocznego budżetu Urząd Miejski wydaje specjalne oświadczenie. Mowa w nim m.in.: o nieprawdziwych informacjach jakie się o nim pojawiają. Miasto oświadcza również, że nie jest prawdziwą informacją to, że na organizację Kongresu Regionów przeznaczono 1,5 mln złotych. Zapewne jeszcze nie raz usłyszymy o świdnickim budżecie, bo jak czytamy w oświadczeniu “Faktem jest, że budżet, choć uchwalony, wymaga pracy.”
Przeczytaj oświadczenie Urzędu Miejskiego w Świdnicy
“Tegoroczny budżet okazuje się być wyjątkowy nie tylko ze względu na termin uchwalenia, ale również na liczbę nieprawdziwych informacji, które się o nim pojawiają. Nie jest prawdą, że w tym roku zwiększono wydatki na promocję (w domyśle - w związku z rokiem wyborczym). Faktem jest, że w tym dziale budżetu zagwarantowano kwotę 1.245 tys. Z tego należy odjąć 450 tys. zł przeznaczonych na wspieranie sportu kwalifikowanego (Klub Polonia Sparta/Świdnica). O wsparcie tego klubu zabiegali wszak sami radni niezależnie od opcji politycznych. Realnie więc miasto ma do dyspozycji kwotę niecałych 800 tys. To prawie o 240 tys. mniej niż w zeszłym roku!
Nie jest prawdą, że na organizację Kongresu Regionów miasto zaplanowało kwotę 1,5 mln zł. Faktem jest natomiast, że w budżecie na 2010 rok nie pojawia się nawet pozycja pod nazwą „Organizacja Kongresu Regionów”, nie mówiąc już o konkretnej kwocie. Tym bardziej dziwi przytaczana w doniesieniach prasowych suma 1,5 mln przeznaczona podobno na ten cel.
Nie jest prawdą, że budżet jest zły i od razu po uchwaleniu musi być poprawiany. Faktem jest, że budżet, choć uchwalony, wymaga pracy. Reforma finansów publicznych przynosi wymóg zrównoważenia wydatków i dochodów bieżących w przypadku budżetu na kolejny, 2011 rok. By sprostać temu niełatwemu zadaniu, konkretne działania trzeba podjąć już dziś. Radni Świdnicy doskonale zdają sobie sprawę, że jedynie propozycje oszczędności w dziedzinie oświaty przyniosą wymierny efekt. Obszar edukacji pochłania bowiem najwięcej miejskich środków. Stąd analizy i rozpoczęte konsultacje, które mają pokazać, gdzie i ile - bez szkody przede wszystkim dla uczniów - można zaoszczędzić.”
Tagi: budżet, finanse, Polityka, ŚwidnicaZostaw komentarz
Swidnica24.pl nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z netykietą.
Po wysłaniu komentarza będziesz miał jeszcze 5 minut na jego edycję.










14 komentarzy
Ale czy będzie organizowany Kongres Regionów?
Jeżeli tak, to będzie ileś tam kosztował, bo przecież za darmo sam się nie zorganizuje?:)
Skoro budżet wymaga pracy, rozumiem że będzie polegała ona nie tylko na obcinaniu wydatków, ale też na przemieszczaniu środków pomiędzy poszczególnymi sektorami. Zatem ciągle nie wiemy ile na co będzie przyznane - poza wymaganym prawnie szablonem. Więc skoro się nie dowiedzieliśmy to już się nie dowiemy, bo zawsze usłyszymy “trwają prace”.
Niestety potwierdza się dalej moja teoria, że czego nie dotkną się władze Świdnicy - jest to od razu obarczone błędem.
Wyobraźmy sobie teraz sytuację, że każdy z panujących zdaje sobie sprawę że zbliża się jego koniec na stołku, należy więc kolektywnie tak zamieszać przy budżecie, aby jak najwięcej ugrać przed wyborami.
Stąd enigmatyczne stwierdzenie “budżet wymaga pracy” - dające niesamowite pole do popisu całej tej “drużynie cudów”.
Budżet jest dokumentem “żywym” - to normalne że w trakcie roku podlega zmianom. Jak rząd robi zmiany w budżeie to jest ok. Jak obcina finanse na oświatę i trzeba dokładać do niej z naszych podatków to też jest ok ? Jak nie dostajemy pomocy z budżetu województwa na szpital Latawiec to też jest ok ? Natomiast kiedy władze gminy robią zmiany w budżecie - to dla części politycznie nastawionych komentatorów jest dowodem na zasadność twierdzenia: “moja teoria, że czego nie dotkną się władze Świdnicy - jest to od razu obarczone błędem.”
Dziwny jest ten świat.
To co napisałem o obarczeniu błędem nie dotyczy tylko budżetu tylko szeregu chybionych inwestycji i co więcej… OBIETNIC inwestycji, które wcale nie powstały.
Może kolega Spiker wyjaśni dlaczego w centrum miasta straszą liczne wykopane dziury pod inwestycje, które ciągną się latami ( np. Zaułek Świętokrzyski ), dlaczego nie buduje się jakże oczekiwanych i OBIECANYCH parkingów, za to zabiera się te,które jeszcze zostały (np. plac Jana Pawła II). Dlaczego nie powstało do tej pory OBIECANE multikino najpierw za Tesco, potem w kompleksie z Leroy, teraz ma powstać w nowej galerii przy ul. Westerplatte (ciekawe ile z tego będzie). Można wymieniać więcej tych inwestycji, co ciekawe co roku mamy OBIETNICE realizacji kolejnych i na koniec roku stwierdzamy, że … chyba się nie udało.
A co do budżetu - jeśli nie potrafią się dogadać między sobą na co przeznaczyć pieniądze, jeśli mieli czas na poprawki i nikt nie miał zastrzeżeń, a podczas głosowania było 10 za i 8 PRZECIW, to wybacz kolego Spiker - błędem tego miasta są władze. Dlatego określanie mnie “politycznie nastawionym” jest jakby chybione. Ponieważ jeśli zrobiliby coś dobrze - to również pochwał bym im nie oszczędził, jednak jak już kiedyś pisałem, mimo moich usilnych poszukiwań, nie znalazłem rozsądnej a co bardziej istotne - rozsądnie ZREALIZOWANEJ inwestycji w Świdnicy. Nad każdą z nich krąży widmo przekrętu i złego wyboru wykonawcy. Żeby nie być gołosłownym - Zarzecze, droga od ronda w kierunku ul.Towarowej pod wiaduktami. Już po dwóch latach od zakończenia i tak długo trwającej budowy, w części ulicy asfalt “wypłynął” aż na krawężnik, a nowa KANALIZACJA podczas opadów nie odprowadza wody powodując zalania drogi średnio na wysokość kilkudziesięciu cm, powodując odcięcie tej drogi. BO WYBIERA SIĘ NAJTAŃSZĄ FIRMĘ co za tym idzie NAJTAŃSZE materiały i NAJTAŃSZYCH robotników bez doświadczenia. Efekty widać, łata na nowej drodze i mały basen podczas opadów.
Mógłbym tak pisać i pisać… jednak co to zmieni? Mieszkańcy chcą czegoś innego niż władze. Tak było, jest i miejmy nadzieję, że po wyborach NIE będzie.
pozdrawiam.
Drogi Krytyku !
Zazwyczaj nie uczestniczę w publicznych długich wymianach poglądów które niczemu nie służą. Postaram się zwięźle podsumować to co opisałeś. Pozwalam sobie zauważyć że nie odniosłeś się w swej wypowiedzi do głównego wątku mojego postu. Jak jakikolwiek rząd zmienia budżet to ok, jak gmina to znaczy że są nieudolni.
Ad rem:
Twoja teza: władze gminy są złe wiec trzeba je wymienić. Od tego są wybory. Co cztery lata. Albo też krwawe antysystemowe rewolucje (średnio co 100 lat)
Co do straszącej dziury Zaułka Świetokrzyskiego - reklamacje proszę składać w firmie PEBEK (gospodarzem przez jakies 6 lat) a od 3 właścicielem jest firma deweloperska Blackrock. Miasto nie ma nic do tego. A czy nie martwi Cię np. “dziura” przy katedrze należąca chyba do Pana Kubary ?
Parkingi - fajnie jest powiedzieć zróbmy parkingi !! Pytanie: gdzie ? Gdzie znajdziemy w śródmieściu plac na np 100-150 pojazdów ? Dlatego ponad 9-10 lat temu podjęto decyzje o utworzeniu Strefy Parkowania Płatnego. No tak… ale tu znów są winne władze….
Multikino przy TESCO - drogi Krytyku - reklamacje proszę kierować do władz miasta z poprzedniej epoki (tak bym delikatnie to ujął ze względu na ich proweniencję Socjalistyczno-Lewicowo-Demokratyczną)
Czy mógłbyś doprecyzować co oznaczają słowa “nad każda inwestycją krąży widmo przekrętu” ? Jakiś konkret ? Może więcej szczegółów ?
Co do prawa ustawy o zamówieniach publicznych - nakazującej wybierać
najtańszych oferentów spełniających kryteria - reklamacje proszę kierować do miłościwie nam panującego Sejmu RP.
Serdecznie pozdrawiam i życzę powodzenia w nadchodzących wyborach samorządowych. Bo nie mam wątpliwości że jako osoba zaangażowana w sprawy miasta powinieneś kandydować i pokazać wszystkim że kiedy zmieni się już ta “zła władza” to na ulicach nie będzie gromadzić się woda w kałużach.
Zawsze do usług - Spiker
Spiker,
a to nie jest czasami tak, że obecne władze podpisały aneks z firmą, która wybudowała Tesco?
podsumujmy:
- czy rząd czy gmina, moje zdanie co do budżetu jest identyczne, tylko w tym wypadku skupiłem się na gminie,
- Blackrock… (chodziło mi już tylko o ten ostatni okres) wg. pierwotnego projektu teren miał wystarczyć na galerię, jednak wg. nowego okazało się, że miejsca za mało i trzeba wykupić więcej. Tu zaczęły się przepychanki miasto-Blackrock. Na spotkaniu z mieszkańcami w Bolku prezydent z przedstawicielem Blackrocka odbijali piłeczkę kto nie ma dobrej woli do pozytywnego rozwiązania. Jak widać - porozumienia dalej nie ma. JEDNAK Blackrock zaczął budować osiedle świerkowe… tu nagle jest zgoda. Czyli jeszcze sporo czasu zielony płot będzie symbolem realizacji tej “galeriowej”inwestycji. Blackrock i władze miasta są siebie warci - a cierpi na tym Świdnica.
- inne dziury w ziemi - jak najbardziej chodziło mi o wszystkie i przeczuwałem że ktoś mi to zarzuci, więc odpowiadam: zarówno Zaułek, jak i dziura przy katedrze, jak również róg Trybunalska-Spółdzielcza (chyba była inwestycja PZU) - wszystkie te dziury i ruiny szpecą i wszystkie jeszcze długo będą wrzodem na wyglądzie miasta. W umowach sprzedaży terenu miejskiego pod zabudowę, istnieje klauzula ( przynajmniej powinna istnieć klauzula )o czasowej realizacji inwestycji pod karą pieniężną. Ciekawe czy np. z Zaułkiem Świętokrzyskim było tak samo, czy może kary są na tyle niewielkie że firmie to nie przeszkadza. To że mimo tego buduje świerkowe stawia duży znak zapytania co do intencji władz miejskich, których sztandarowym hasłem jest “dobro mieszkańców i rozwój miasta”.
- parkingi, odniosłem się do tego nie przez to że chcę dopiec władzom, tylko dlatego że OBIECYWANO wybudować parking w okolicach ul.1 maja - nawet piętrowy (nie wiem gdzie tam jest miejsce), oraz koło wieży ciśnień (chyba plac niedaleko szkoły przed pogotowiem). Detali teraz nie przytoczę, nie pamiętam po prostu, ale jestem pewien że hucznie obwieszczano takie inwestycje ( były już nawet projekty ) i jak zwykle OBIETNICA i nic.
- multikino, czy zmiana władz miejskich z lewicowych na prawicowe lub jakichkolwiek innych powoduje anulowanie wszelkich decyzji, umów itd. poprzednich władz? Gdyby tak było to co cztery lata zaczynalibyśmy od zera. Detali oczywiście nie znam (bo jak), ale jeśli były już takie decyzje to należałoby je kontynuować, bo jak pamiętamy budziło to dość duże emocje, w większości pozytywne. No ale może były inne “wewnętrzne” problemy. Zobaczymy jak się to uda z galerią na Westerplatte.
- widmo przekrętu, ujmę to w kategorii problemu całego kraju żebym nie został tu o coś posądzony: kto zna ludzi z władz - z głodu nie umrze. W CAŁYM KRAJU zdarzają się przetargi przygotowywane tak (poza obowiązującymi wytycznymi przygotowanymi przez posłów RP -którzy też się nie popisali) aby tylko wybrane firmy były w stanie sprostać tym wymaganiom. Jedna ze telewizyjnych stacji komercyjnych zrobiła o tym nawet reportaż. Może Świdnica należy do tego miasta-przykładu że tak jednak nie jest, niech każdy odpowie sobie sam.
- kandydowanie
hehe … mi nie potrzeba władzy, mi wystarczy że rządził będzie ktoś z głową i tzw.”jajami”, a będę się cieszył widząc rozwój miasta. Tylko czytanie tego forum i realizacja niektórych pomysłów podsuwanych przez ludzi, pozwoliłoby na podniesienie notowań władz.
- woda w kałużach… to “niebo płacze” nad rozwojem Świdnicy, a że jest jej tyle, znaczy że jest nad czym płakać.
takich długich postów jeszcze tu nie pisałem, więc jeśli mamy sprawy w miarę wyjaśnione to możemy chyba powoli go zakończyć
Jednak jeśli są pytania, lub chęć dalszej polemiki możemy kontynuować.
zawsze do usług K.RYTYK
Już kilka tysięcy lat panuje przekonanie,że podstawą dobrego wykorzystania ziemi jest płodozmian….co kilka lat zmienia się rodzaj uprawianych roślin na jakimś tam gruncie…i to nic nowego…takie samo sprawdzone hasło winno funkcjonować w samorządzie….po prostu władza otumania i deprawuje….nie musi to być widoczne na tzw. pierwszy rzut oka…wystarczy, że nawet najwspanialsi samorządowcy zapominają po co są….że to tylko rodzaj umowy na władanie przez określony czas pieniędzmi innych ludzi…zapominają o pokorze, która jest podstawą relacji władza-wyborca…myślę, że to najważniejszy argument za zmianą…a ocena zawsze jest skażona dozą sympatii….
CYTAT:
“Stąd analizy i rozpoczęte konsultacje, które mają pokazać, gdzie i ile - bez szkody przede wszystkim dla uczniów - można zaoszczędzić.”
A dziś akurat w naszej lokalnej telewizji widzę reportaż, w którym w ramach oszczędności ma być:
“wprowadzenie odpłatności za zajęcia w MDK przez uczestników z poza Świdnicy”.
To wytłumaczcie mi jak to ma być “bez szkody dla uczniów” skoro w wioskach nie ma choćby świetlic, dzieciaki przyjeżdżają bądź są przywożone do MDK i jeszcze mają płacić żeby skorzystać z zajęć.
Jeżeli rzeczywiście tak chcecie zrobić, to niech szlag trafi pomysłodawców tej “wielkiej oszczędności”.
…a potem są narzekania, że się czepiam.
Krytyk czepiasz się i tyle. Dlaczego podatnicy ze Świdnicy mają płacić za zajęcia dzieci np. z Marcinowic ? Albo Żarowa ? Bez sensu i tyle. a tak naprawdę to proces restrukturyzacji szkół powinien był rozpocząć się kilka lat temu. Im dłużej trwa fikcja tym ciężej przeprowadzić zmiany
Bardziej chodziło mi tu o dzieci z okolicznych wiosek, które nie mają innych możliwości a tylko dlatego że mieszkają NIE w samej Świdnicy muszą za to płacić - z tego co było mówione wszystkich wpakowano do “jednego wora”.
Moja sugestia: w grę nie wchodzą tu wielkie ilości osób i problem odpłatności można rozpatrzyć indywidualnie biorąc pod uwagę miejsce zamieszkania dzieci i inne możliwości zajęć związane z tą lokalizacją.
W całej tej naszej reformie oświaty zgadzam się ze Skórskim co do reorganizacji księgowości w szkołach do poziomu centralnej jednostki zajmującej się szkołami. Mamy XXI wiek, komputery - można tu coś podziałać.
Tutaj jest tylko jeden komentarz. Zacytuję słowa zespołu Strachy na Lachy z piosenki: “Żyję w kraju”.
“Kto z tego napięcia pier*****e ze szczęścia?
Żyję w kraju w którym wszyscy lecą w ch**a…”
K.Rytyk
Ty idź się piwa lepiej napij.