Strona główna Bez kategorii Polityczna Strefa Płatnego Parkowania

Polityczna Strefa Płatnego Parkowania

6

Choć zapewnia, że to jeszcze nie jest początek kampanii wyborczej, trudno myśleć inaczej. Robert Garstecki, kandydat PiS-u na prezydenta Świdnicy wraz z komitetem miejskim partii od początku tygodnia prowadzi akcję na rzecz ograniczenia do minimum Strefy Płatnego Parkowania. Na te działania odpowiada Urząd Miejski.

parkometr 1

O zarzutach i pomysłach Roberta Garsteckiego pisaliśmy TU.

Świdnicki PiS chce ograniczenia płatnego postoju jedynie do sześciu ulic wokół Rynku. Zarzuca rządzącej koalicji, ze przez lata doprowadziła do objęcia strefą 30% miasta, a to z kolei spowodowało masowe bankructwa sklepów i lokali handlowych w centrum. Wskazuje także na brak polityki parkingowej władz w śródmieściu. Na zarzuty odpowiada Stefan Augustyn, rzecznik prasowy UM w Świdnicy:

„Pomysł radnego PiS-u, który już zapowiedział start w wyborach prezydenckich można ocenić jedynie jako kampanię wyborczą i obiecywanie rzeczy niemożliwych do zrealizowania. Zdajemy sobie sprawę, że nikt nie lubi wydawać pieniędzy na dodatkowe opłaty, ale strefa parkowania to nie wymysł, a konieczność. Zaś sama realizacja pomysłu radnego PiS-u oznaczałaby zakorkowanie miasta. Przekonały się o tym inne miasta, które „zawieszały” działalność strefy, a później do niej wracały.

 Trzykrotnie większa liczba samochodów w porównaniu z rokiem 1997 r., gdy ruszała strefa płatnego parkowania powoduje, że miejsca parkingowe w ścisłym centrum są oblegane. Do Urzędu kierowane są również często wnioski od samych mieszkańców, którzy wnoszą o rozszerzenie strefy ze względu na liczbę samochodów blokujących miejsca w ich sąsiedztwie.

 Płatne parkowanie wprowadzono 17 lat temu po to, by zmotoryzowani świdniczanie mogli zrobić zakupy w centrum, bądź załatwić swoje sprawy i odjechać. By zrealizowanie tych zadań było jak najkrótsze, wprowadzono właśnie płatne parkowanie. Wprowadzając strefy parkowania miasta chcą wymusić ruch w centrum miasta. Często bywało tak, że wszystkie dostępne miejsca zajmowali mieszkańcy, bądź właściciele sklepów, czy też firm ulokowanych w ścisłym centrum. Strefy Płatnego Parkowania są obecne w 90% miast w Polsce. Nawet mniejsze miasta np. Strzegom, Dzierżoniów, czy Ząbkowice Śląskie sięgają po takie rozwiązanie, chcąc poprawić system parkingowy w swoim mieście. Strefa to nie wymysł prezydenta Wojciecha Murdzka, jak próbuje wmówić świdniczanom polityk PiS. Nieeleganckie jest również szafowanie nieprawdziwymi danymi. Liczba miejsc w Strefie Płatnego Parkowania to zaledwie 10 procent z ok. 17 tys. miejsc do parkowania na drogach i parkingach miejskich.

W 2013 r. wpływy z opłat za parkowanie wyniosły 1,57 mln zł, ale zorganizowanie samego systemu płatnego parkowania pochłania rocznie prawie 500 tys. zł. Rokrocznie na utrzymanie bieżące dróg bez inwestycji miasto przeznacza blisko 5 mln zł! Te liczby pokazują, że tezy radnego Garsteckiego są zwyczajnie nieprawdziwe.

 Władze Świdnicy wsłuchując się w oczekiwania mieszkańców i przedsiębiorców złagodziły już wcześniej zasady funkcjonowania SPP. W uzgodnieniu z przedsiębiorcami zmienione zostały godziny funkcjonowania SPP, uruchomione zostały dodatkowe bezpłatne miejsca do parkowania. W soboty parkowanie jest zupełnie darmowe. Co więcej, osoby często użytkujące SPP mogą skorzystać z opłat abonamentowych, które pozwalają na parkowanie w ścisłym obszarze strefy już za kwotę około 58 zł miesięcznie, natomiast możliwość stałego parkowania w drugiej strefie kosztuje 33 zł. Pracujemy nad kolejnymi rozwiązaniami problemów komunikacyjnych z parkowaniem w centrum miasta. O szczegółach będziemy informować.”

 

Poprzedni artykułZaproszenia dla złodziei
Następny artykułŚwidnica ma szansę na więcej