Pogrom Anilany, koncert w bramce Tomasza Wasilewicza

Pogrom Anilany, koncert w bramce Tomasza Wasilewicza [VIDEO]

0
PODZIEL SIĘ

Drugi mecz na własnym parkiecie i drugie zwycięstwo. Piłkarze ręczni ŚKPR-u Świdnica mają za sobą wymarzony start rozgrywek. W sobotę podopieczni trenera Grzegorza Garbacza rozgromili łódzką Anilanę różnicą dwunastu goli. Szare Wilki poprowadził do wygranej Tomasz Wasilewicz, który w drugiej połowie dosłownie zamurował bramkę!

Spotkanie miało podobny przebieg do pojedynku z MTS-em Chrzanów. ŚKPR rozpoczął nerwowo i przez pierwsze minuty musiał gonić wynik. Przewaga czterech goli została wypracowana w samej końcówce pierwszej części, gdy zaczęła przynosić efekty mocniejsza praca w obronie. Po zmianie stron między słupkami bramki ŚKPR-u zameldował się Tomasz Wasilewicz. „Misiek” rozpoczął od obronienia dwóch rzutów karnych i wpadł w nieprawdopodobny trans. Bronił w zasadzie wszystko i kolegom drużyny nie pozostało nic innego jak spokojnie dorzucać kolejce trafienia. Na listę strzelców wpisali się ostatecznie wszyscy gracze z pola, a efektowna wygrana 31:19 budzi tym większe uznanie, że w grze ŚKPR-u wciąż widać wiele rezerw. Dodatkowo w sobotni wieczór Szare Wilki musiały sobie radzić bez Andrzeja Brygiera, który zmaga się z urazem pleców. Lukę po nim bardzo dobrze wypełnili jednak Mateusz Chaber i Przemysław Borszowski. Za tydzień świdniczan czeka pierwszy w tym sezonie wyjazd i daleka wyprawa do Końskich. Poprzeczka pójdzie zdecydowanie w górę, a faworytem będą gospodarze. Po dobrym początku apetyty jednak rosną…

Cieszę się z trzech punktów, a na pochwałę zasłużył cały zespół. Mateusz Chaber i Przemek Borszowski dobrze zagrali po prawej stronie, gdzie musieliśmy sobie radzić bez Andrzeja. Wiadomo, że bardzo dobrze pobronił „Misiek”. Powtarzam zatem, że każdy z zawodników zasłużył na uznanie. To wszystko już jednak za nami, od jutra zaczynamy przygotowania do meczu z KSSPR Końskie – powiedział trener Grzegorz Garbacz. – Chłopaki dobrze zagrali w obronie, więc i ja dobrze broniłem. W drugiej połowie puściłem pięć goli, ale szczerze – jeszcze jeden, dwa rzuty mogłem obronić. Wygraliśmy drugi mecz, ale twardo stąpamy po ziemi. To dopiero dwa mecze, a liga jest bardzo długa – dodał Tomasz Wasilewicz.

ŚKPR Świdnica – UKS Anilana Łódź Politechnika Łódź 31:19 (17:13)

ŚKPR: Prus, Wasilewicz, Bajkiewicz – Borszowski 5, K. Rogaczewski 5, Cegłowski 4, P. Kijek 4, W. Makowiejew 3, P. Rogaczewski 3, Chaber 2, Lasak 2, Piędziak 1, D. Kijek 1, Dębowczyk 1

Anilana: Antosik, Oklejak – Pawlak 6, Witkowski 4, Wawrzyniak 3, Krajewski 2, Katusza 2, Jankowski 1, Przybylski 1, Misiak, Winiarski, Bara, Wojciechowski, Strzebiecki, Gawski

/ŚKPR/