Po śmierci w celi prokuratura umarza postępowanie

Po śmierci w celi prokuratura umarza postępowanie

0
PODZIEL SIĘ

Zostawił list pożegnalny i powiesił się na kracie w oknie świdnickiego Aresztu Śledczego. Prokuratura po dochodzeniu uznała, że nikt 18-letniego więźnia do tego czynu nie nakłaniał ani mu nie pomagał.

9 listopada mężczyzna powiesił się na prześcieradle, przymocowanym do kraty okiennej. Znalazł go współwięzień, który w tym czasie, gdy doszło do targnięcia się na życie, przebywał w zamykanej toalecie w celi. Na ciele zmarłego nie znaleziono żadnych śladów przemocy.  18-latek zostawił w celi list pożegnalny. – Nie mogę ujawnić jego treści, jednak dotyczy on wyłącznie problemów osobistych, rodzinnych. Nie ma tam informacji o pobycie w areszcie – mówił w listopadzie prokurator rejonowy Marek Rusin. Młody więzień w sierpniu 2017 roku został oskarżony przez prokuraturę o szereg czynów, których miał się dopuścić podczas pobytu w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym w Mrowinach. Otrzymał sześć zarzutów, m.in. dotyczących znęcania się psychicznego i fizycznego nad nieletnimi z ośrodka. 18-latek został tymczasowo aresztowany. W sądzie już trwał proces w jego sprawie.

Prokuratura ustaliła, że funkcjonariusze służby więziennej nie zaniedbali swoich obowiązków. Postępowanie zostało umorzone.

/red./