Strona główna 0_Slider Park Centralny niebezpieczny? Będą tablice ostrzegające o budowie

Park Centralny niebezpieczny? Będą tablice ostrzegające o budowie

40

Żwawo uwijający się robotnicy, ciężki sprzęt zaprzęgnięty do pracy i teren przypominający wojenne pobojowisko. Rewitalizacji świdnickiego Parku Centralnego trudno nie zauważyć. Mieszkańcy skarżą się jednak, że plac budowy nie jest właściwie oznakowany i zabezpieczony. Ma się to zmienić w najbliższych dniach.

Korzystając z ostatniej poprawy pogody wielu świdniczan wybrało się do remontowanego parku. Część by przejść się i odpocząć po tygodniu pracy, część by naoczne przekonać się, jak wygląda postęp prac przy rewitalizacji tego terenu. Jednak dla wielu Park Centralny nie tylko miejsce spacerów, ale także najkrótsza droga do pracy i szkół, którą muszą pokonywać codziennie.

Cały teren przypomina pobojowisko. Nie jest to w żaden sposób zabezpieczony, ani oświetlony. Wracając wieczorem z pracy człowiek boi się, że wpadnie do jakiegoś wykopu – skarży się pan Krzysztof, mieszkający przy ulicy Sprzymierzeńców. Jak twierdzi, okoliczni mieszkańcy obawiają się wypuszczać psy do parku. Problem mogą mieć także rodzice, którzy wybiorą się na spacer ze swoimi pociechami. O ile dla młodszych świdniczan wdrapywanie się na usypane góry ziemi i piachu może być dobrą zabawą, o tyle bieganie wokół ciężkiego sprzętu może skończyć się tragedią.

Ostrzeżenie umieszczone w parku im. Sikorskiego podczas wycinki drzew

Mieszkańcy zaczęli się też zastanawiać, dlaczego podczas wycinki drzew prowadzonej w parku im. Władysława Sikorskiego można było wprowadzić zakaz wstępu, otaśmować niebezpieczny teren i zawiesić tabliczki ostrzegawcze, a przypadku Parku Centralnego tych elementów zabrakło. Jak wygląda to w rzeczywistości? Według ustaleń nadzoru budowlanego, jeśli chodzi o „duże” elementy inwestycji, takie jak budowa centralnej fontanny, czy też przebudowa schodów prowadzących do dawnego cmentarza św. Mikołaja, problemu nie ma. – Obiekty kubaturowe są zabezpieczone, natomiast prace liniowe zabezpieczane są doraźnie – tłumaczy inspektor nadzoru budowlanego, Jerzy Wasilewski. Podkreśla przy tym, że nie sposób ogrodzić cały teren parku, ponieważ jest to zbyt duża powierzchnia.

Nie zmienia to faktu, że rzeczywiście zabrakło tablic informujących o trwających pracach budowlanych. To powinno się zmienić w ciągu najbliższych kilku dni. – Zostaną zamontowane tablice w związku z istniejącym zagrożeniem dla osób postronnych. Przeprowadzimy konsultacje z inwestorem, co do liczby i lokalizacji tych tablic – dodaje Wasilewski. Na razie jednak nie ma co liczyć na uruchomienie oświetlenia, które ułatwiałoby przedostanie się przez rozkopany teren parku.

To nie pierwszy raz, gdy zgłaszane są problemy dotyczące bezpieczeństwa rewitalizowanego Parku Centralnego. W ubiegłym roku, przez kilka miesięcy w centralnej części parku straszyły pozostałości po podziemnej maszynowni zasilającej i sterującej parkowymi fontannami. Niezabezpieczony wykop ledwo osłaniała pordzewiała pokrywa. Ostatecznie ruina została zasypana piaskiem, oczekując na rozpoczęcie prac przy budowie nowej fontanny.

W ubiegłym roku uwagę mieszkańców zwrócił niezabezpieczony wykop, będący pozostałością po podziemnej maszynowni

Rewitalizacja 12-hektarowego terenu ruszyła w marcu 2017 roku. Przywrócenie dawnego wyglądu parku wymaga wykonania prac na sporą skalę i ogromnych nakładów. Przebudowę podzielono więc na wiele etapów, przez co oddzielnie wykonano remont koryta Witoszówki i wycinkę drzew, oddzielnie wykonywane są remonty schodów i budowa altanki, inna firma zajęła się z kolei budową fontann parkowych, jeszcze inna – utworzeniem ścieżek pieszych i rowerowych, a komu innemu powierzono dostarczenie ławek oraz śmietników. – Cały obszar parku zostanie też objęty monitoringiem, zamontowanych zostanie 16 kamer – dodaje Magdalena Dzwonkowska ze świdnickiego magistratu. Według rzecznik Urzędu Miasta, szacowany koszt rewitalizacji Parku Centralnego ma wynieść około 11 mln złotych

/mn/

  • Perun

    Fakt, że Park Centralny to nie tylko miejsce rekreacji, ale też droga tranzytowa. Ekipy remontujące starannie zadbały, by to przejście na skróty starannie uniemożliwić. Szkoda, że podzielono działań na etapy: Od Śląskiej do rzeki – etap 1 i od rzeki etap drugi. Budowlańcy by robili swoje, a zainteresowani drogą na skróty nie tonęliby w błocie.

    • Obi von Kenobi ;-)

      Ciekawe czy stałe ogrodzenie zainstalują na całej długości ul .Śląskiej skoro puszczają tam tranzytowy ciężarówek ze strefy z Wałbrzycha

  • Harrison Jones

    Gratuluje poczucia humoru rodzicom ktorzy z dziecmi wybieraja sie na spacer na ewidentny plac budowy…

    • Domino

      Masz rację. Nawet celowo chodzą, bo to taka atrakcja wejść na ogromną górę piachu, która może się obsunąć i przysypać dzieciaka.Brak im wyobraźni, ale z drugiej strony, dlaczego nikt tej części parku nie wyłączył z użytkowania, to pojęcia nie mam.

    • Mareczek

      No proszę grupa desantowa dzielnie walczy o dobre imię cesarzowej.

      • Swidniczanin

        Nie widzę, żeby ktoś tu kogoś bronił. Ten artykuł to kolejny przykład choroby XXI w. – dysmózgii.

      • anna sigma

        Taaak, przecież cesarz był taki słitaśny, a jaki dwór miał rozbuchany, ho ho. Pani Prezydent denerwuje miłośników danych porządków, bo wydaje sensowne decyzje. I niech ta era trwa jak najdłużej.

      • Violetta Ostrowska

        Cesarz był o tyle ,, lepszy” że nic nie robił aż do totalnej ruiny ! Może czas się wykazać ,,rycerskoćią cesarską” i iść w czynie społecznym – popilnować mieszkańców/dzieci w parku ?

        • JAcenty

          Rycerskość to była wieśniacza.

  • szary obywatel

    Kolejny wyimaginowany problem. Park byłby zupełnie zamknięty to podnosilibyście larum, że jak to możliwe, że park jest zamknięty. Park jest otwarty to uważacie, że powinien być zamknięty. Będzie pięknie, jeszcze tylko chwilka, wytrzymajcie. Droga redakcjo jako mieszkaniec miasta chce Wam zwrócić uwagę, czy Wasz dziennikarz musi parkować swój samochód przy głównym wejściu na hale sportową na Osiedlu Zawiszów. Tak cieżko temu młodemu człowiekowi zostawić swój samochód na parkingu, jak inni?

    • Kamil

      Jeśli auto tego dziennikarza jest obklejone, to na pewno parkowanie przed wejściem głównym ma na celu reklamowanie tego portalu.

  • Chwała_Bohaterom

    a dlaczego park rozkopany, zamkniety i niebezpieczny?? bo BMS(SLD) przedluza prace i zwleka

    • Violetta Ostrowska

      No to dlaczego bohater nie chwycił za łopatę zimą i osobiście nie przyśpieszył ?

      • Chwała_Bohaterom

        a co pani uwaza ze to nie zrobione bo zima byla??? chlopaczki normalnien a budowach zaiwaniaja i robia niezaleznie od pogody

  • Suw

    Park powinien być zabezpieczony, kropka koniec. Cała reszta to tylko kwik tych co bronią koryta!

  • Jolanta Pałac

    O ile mnie pamięć nie myli, umowa z poprzednim wykonawcą przegonionym przez obecne władze opiewała na ok 6,5 mln złotych i prace miały być zakończone w ciągu niecałego roku. Można było jeszcze wydobyć kary umowne, gdyby się nie wyrobili z terminem.
    Teraz koszt rewitalizacji wyniesie 11 mln złotych. czyli prawie dwa razy tyle.Po trzech latach mamy nadal plac budowy. Nie ma co! Bogate miasto i mądry gospodarz!

    Proszę szanownych troli o odczepienie się w ewentualnych komentarzach od mojej rodziny. Skupmy się na faktach dotyczących tej konkretnie sprawy. Merytorycznie! Co o tym sadzicie?

    • Swidniczanin

      Jak było z tą poprzednią rewitalizacją to już czytaliśmy. BA! Nawet przechodziłem tamtędy dość często w tamtym okresie i widziałem na własne oczy. Nic się nie działo. Dopiero jak ktoś to skontrolował, nagle pojawili się robotnicy, ale było już za późno żeby nadgonić zaległości. Dlatego skończyło się to tak, a nie inaczej. Cóż – mieliście swój czas, 12 lat to moim zdaniem dość sporo, trzeba było działać. Było, minęło i czas się z tym pogodzić, nie ma co gdybać. Jak dla mnie może być i za te 11 mln, zwłaszcza jeśli będzie lepiej niż za 6,5mln.

      • Jolanta Pałac

        Ale z Pana panisko! 6,5 czy 11 na parczek to wsio rawno? Dla mnie nie jest to obojętne. Brakuje kasy np na Szkołe Nr 1 lub ratowanie Katedry. O ulicach nie wspomnę. Byłoby jak znalazł.
        Umowę zerwano po 2 miesiącach jej trwania. Firma miała jeszcze ponad pól roku. Może daliby radę? Jak nie to obcięło by się im kasę tytułem kar. Moim zdaniem to rozrzutność władz. Długi miasta rosną w zastraszającym tempie. A sposób prowadzenia wszystkich inwestycji miejskich to …….żal komentować.

        • Swidniczanin

          Odnośnie katedry odpisałem kilka postów niżej, z resztą już niejednokrotnie temat poruszałem. I tu kolejna rzecz odnośnie ratowania katedry: zamiast wykładać plac granitem i stawiać pomniki, można było przeznaczyć te pieniądze właśnie na wykonanie jakiś prac remontowych. A to, co było wystarczyło zrewitalizować, nieco odświeżyć i byłoby moim zdaniem bardzo dobrze. No ale wybraliśmy kult jednostki, choć sam papież wspominał, że jemu pomniki nie są potrzebne. Mamy lądowisko, mamy pomnik i nic z tego nie wynika.

          Czy panisko? Pracuję, płacę podatki, mogę wymagać. To tak jak z remontem w domu. Mogę kupić tańsze kafelki i po kilku latach je zrywać bo się wytarły, mogę też kupić droższe i mieć je bardzo długo. Podobnie z częściami do auta – może Pani wybrać tani zamiennik, zamiennik nieco droższy albo oryginał, który kosztuje dużo drożej. A park, podobnie jak obsobaczana linia do Wrocławia czy Jedliny służyć będzie nam wszystkim. Więc jeżeli można przeznaczyć na to większe pieniądze, żeby było lepiej to jestem jak najbardziej za. Lepsze to niż dawanie nierobom na wódkę czy inne rzeczy. Bo tutaj wielu zrobiło sobie z tego sposób na życie, a zarówno ja, jak i Pani musimy na to pracować.

          • Jolanta Pałac

            Skoro pan pracuje i płaci podatki to zapewne też pan liczy pieniądze i nie żyje wystawnie za pożyczone.Co z tego, że przysłowiowa łazienka jest perfekt z drogimi kaflami jak bieda ze wszystkich innych kątów wygląda i po kasę na przeżycie i utrzymanie licznej rodziny i pociotków trzeba biegać do lombardu?. ” Znaj miarę mocium panie” jak mawiał klasyk.
            Co do granitowego placu.Był konkurs. Zrobiono co zrobiono. Jednym się podoba innym nie. Plac ten służy mieszkańcom. Obchodzone tam są wszelkie uroczystości nawet świeckie z udziałem władz miasta i pląsającym konikiem.

            Ostatnio oglądałam rodzinne fotki z tego miejsca sprzed 20 lat. Porażka! To było klepisko ze smętnymi gazonami i rozwalającymi się ławeczkami.
            Proszę “wygooglać” katedrę w Wilnie, Barcelonie, Kolonii, Meksyku. Wszędzie wokół są wielkie kamienne place.Taki trend. Przestrzeń eksponuje piękno zabytku. A granit jest szlachetnym rodzimym materiałem. Bardzo trwałym.

            Jeżeli zaś chce pan zgłębić temat kto, ile i kiedy dał na ratowanie Katedry
            to odsyłam do ostatnio wydanego albumu “Ratujmy Katedrę”. Tam są fakty.

          • Swidniczanin

            Ja nie mówię o perfekt drogich kafelkach bo są takie po 80zł za szt (tak – za 1 sztukę) a są też i po 10zł za 1m^2 na bazarze (buble z produkcji) albo nieco droższa imitacja, np. gresu, który się szybko ściera i jest to do wyrzucenia. A można mieć pełny gres. A życie jest niestety takie, że żeby coś w domu zrobić to trzeba wziąć pożyczkę i potem spłacać. Oczywiście można jej nie brać i nie zrobić nic ale nie tędy droga. Miasto ani nikt mi w tym nie pomoże – mój lokal, moim obowiązkiem jest o niego dbać. Na park idą większe pieniądze, ale i więcej będzie zrobione. Były prace przy ciekach wodnych teraz robi się resztę. A tak trzeba by było niszczyć to, co już jest zrobione bo nagle przypomnimy sobie, że przydałoby się koryto rzeki oczyścić albo wyregulować. To tak, jakby położyła Pani te kafle w łazience a zostawiła stare i skorodowane rury, a potem którąś trafi szlag. Albo porobi sobie Pani gładzie, a pod tynkiem stara i sypiąca się instalacja elektryczna. Dlatego niech lepiej dołożą więcej i zrobią wszystko porządnie niż po łebkach.

            Uważam, że ten plac mógł poczekać, zaś za priorytet należało wziąć samą katedrę. Dać jakieś pieniądze (na miarę możliwości bo miasto to nie tylko katedra), pomóc uzyskać dofinansowanie z innych źródeł i powoli robić. Ostatni konkretny remont miał miejsce pod koniec XIXw. Stało się inaczej, dyskusje były, nie ma po co odgrzewać kotleta i płakać nad rozlanym mlekiem.

        • Jerry Urkla

          Tak,tak tylko szkłem tyłek wytrzeć ha ha .

      • Violetta Ostrowska

        Tak to jest ! Dwanaście lat przy ,,korytku” , zrujnowane , zapuszczone parki itd. , przybytków sakralnych przybyło a tu dalej priorytet finansowy : katedra potrzebuje miejskiej kasy ! Nadziwić się nie mogę ! Tylu niezawodnych ,,parafian ” przez tyle lat gospodarowania i nie mogą własnej centralnej siedziby ,,kultu” utrzymać w przyzwoitym stanie ! Może zainteresowani się w końcu zmobilizuję i naprawią co swoje ! Może bank Watykański wesprze finansowo ?

        • Krzysztof Czarnecki

          A w parku mieszkają? Chyba nie. Do katedry chodzą Marsjanie? Raczej nie, mieszkańcy Świdnicy. Logo Świdnicy to nie jest przypadkiem katedra? Jest. Bo chwalić się warto, ale pomóc w remoncie już nie, niech się proboszcz martwi.

          Gratuluję logiki.

          • Swidniczanin

            Nie tyle niech się proboszcz martwi tylko niech proboszcz zacznie działać. Poprzedni jakoś mógł i zrobił bardzo dużo, efekty widać. Teraz jest biskup, jest inny proboszcz (poprzedniego ponoć ów biskup nie lubi) więc niech kombinują. Albo niech poproszą tego poprzedniego o poradę, albo niech wezmą przykład z proboszcza, który pozyskał środki na remont parafii w Strzelcach, Marcinowicach, Zebrzydowie i Wirach. Ja nie mam nic przeciwko remontowi katedry ale to zarządca powinien w tym kierunku działać i zwrócić się o pomoc, chociażby do urzędników. Siadamy przy stole, analizujemy problem i szukamy rozwiązania. Zarządca ma zrobić to i to, urzędnicy to i tamto. A z tego, co czytam to przyszedł tutaj, podniósł larum, że się wali i wszyscy mają lecieć z pomocą. Nie jestem również przeciwny, żeby miasto dawało jakąś kwotę na katedrę czy inne tego typu obiekty, ale takiej kwoty, jaka jest potrzebna nie ma i nie da. Zaś o stanie wieży to już pod koniec lat 90tych ubiegłego wieku mówiono, nawet w Teleexpresie była wzmianka, w jaki sposób wieża może się zawalić.

          • JAcenty

            Co innego Zebrzydowice (nie ujmując im niczego) a co innego wzmacnianie wieży i fundamentów katedry. Inna skala, proboszcz nie da rady, to nie ten zakres robót i nie ten zakres wiedzy, której nie wykładają w seminarium.

          • Swidniczanin

            Nie mówię o zakresie wiedzy w tym temacie. Można wziąć kogoś, kto się na tym zna i oceni stan tej czy innej rzeczy oraz powie, co należy zrobić. I mając te konkrety, czyli co chcemy zrobić i ile to będzie kosztowało, można iść po pomoc do urzędu miejskiego. Powiedzmy, że urząd miejski da jakieś pieniądze, coś trzeba dozbierać ale też i dadzą konkretne wskazówki, co i skąd można jeszcze pozyskać mając tzw. wkład własny. Mogą również pomóc w napisaniu wniosku. Stąd też właśnie moje podejrzenia, że (być może) niewiele zrobiono a podniesiono larum.

          • Krzysztof Czarnecki

            Najwyraźniej niewiele wiesz o tej sprawie. Odrzuconymi wnioskami o dofinansowanie można okleić całą katedrę okleić. A wewnątrz remontuje się przynajmniej od końca lat siedemdziesiątych, i niemal wszystko było robione ze składek parafian.

          • Violetta Ostrowska

            Nie chodziłam do seminarium ale na moje oko … remont zaczyna się od …. dachu ! Może budowlańcy podpowiedzą czy zanim zacznie się wykańczanie budynku to się kładzie dach czy odwrotnie. Myślę że jeśli w ostatnich latach w Świdnicy udało się kościołowi stworzyć tyle nowych ,,przybytków” to przy dobrej mobilizacji parafian dach też w katedrze sobie naprawią. Niestety ja się nie dołożę bo widzę inne potrzeby społeczne i też na to pieniędzy nie ma .

          • Swidniczanin

            To powiedz mi czemu nie ma informacji o tych odrzuconych wnioskach? Jakby były wówczas w porządku – jest pieczątka i ten osobnik ma pojechane jak pewna pani sędzia z naszego sądu. Wówczas takie coś też można nagłośnić, mamy swoich posłów z regionu więc niech działają w temacie bo po to zostali wybrani.

          • Violetta Ostrowska

            Gratulacje przyjmuję . Tytułem wyjaśnienia : do parku mieszkańcy chodzą odpocząć , do katedry zainteresowani . Dla mnie cenniejszy jest Kościół Pokoju i o to warto zadbać szczególnie , a proboszcz ma swoich parafian i resztę rozlicznych parafii w każdej dzielnicy miasta więc do pomocy w remoncie ludzi powinno wystarczyć. Myślę że jak chcecie się chwalić to czas sięgnąć do portfela i zakasać rękawy !

        • JAcenty

          Jak już kiedyś pisałem katedra jest naszym wspólnym dziedzictwem. Jest symbolem Świdnicy i dlatego wszyscy powinni o tą katedrę się troszczyć. Cieszę się, że Kościół Pokoju jest remontowany, będę się równie cieszył jak znajdą się środki na remont katedry. A jeśli ogłoszą zbiórkę publiczną na ten cel to się dołożę. Ciebie nikt do tego nie zmusza, nie chcesz nie dawaj, nie chodź do katedry, siedź w swojej norze i nie wyściubiaj z niej nosa.

          • Violetta Ostrowska

            Błąd ! Pod zły adres te złośliwości ! Widziałam już sporo ,,nor” i nie siedzę w ,,tej” ! Jak chcesz to też możesz pozwiedzać okoliczne państwa i zobaczyć na własne oczy atrakcje WIĘKSZYCH ,,NOR” ! Polecam !

    • szary obywatel

      Pani Jolanto, niestety jak zwykle pamięć panią jednak zawodzi. Po pierwsze Pani brat Ireneusz planował remont tylko pierwszej części Parku Centralnego, bez remontu na przykład kanałów wodnych. Całość miała kosztować 30000000 zł (slownie: trzydzieści milionów złotych!!!!). W tym były te przysłowiowe już kretyńskie ławeczki. O estetyce nie wspomnę – główna fontanna w formie zgniecionej kapusty i betonowy pasaż na środku, żeby Pani koleżanka BA, siostra kolejnego “mędrca” mogła sobie podreptać po parku… w szpileczkach. Mówią, że miłość matczyna jest ślepa. Siostrzana jak widać też.

      • Krzysztof Czarnecki

        Szarego obywatela pamięć też zawodzi. Projekt z ławeczkami pochodził sprzed 9 lat i upadł w fazie pomysłu. Nie było projektów i pozwolenia na budowę, więc praktycznie nie było kosztów. Natomiast projekt sprzed czterech lat był w trakcie realizacji. Czy był realizowany gorzej, niż inne? Porównując ze stadionem, czy z basenem, był robiony znacznie szybciej. Nie było wzywania do pośpiechu, upominania wykonawcy, czy nakładania kar. Po prostu zerwano umowę i tyle.

        I najważniejsze: robota miała być wykonana ze środków własnych. Nie na kredyt, który będzie się spłacać ponad 20 lat.

      • Jolanta Pałac

        Pomimo mojego skromn

        • JAcenty

          ???

          • Jolanta Pałac

            Wycięło resztę postu.Naprawiłam 🙂

  • Swidniczanin

    I to jest właśnie kolejny przykład “myślenia” w XXIw. Skoro wiem, że gdzieś trwa remont (a ten już trwa dosyć długo i wszędzie o tym piszą) to się tam po prostu nie pcham, a zwłaszcza w nocy, kiedy jest ciemno i kiedy mogę wpaść do wykopu albo jeszcze coś innego. Oświetlenia tam nie ma i na razie być nie musi – jest plac budowy to raz, dwa – przecież kładą pod to oświetlenie nowe instalacje, a starych już nie ma! Zacznijcie ludzie używać tego narządu, który macie pod czaszką!!! Bo narząd nieużywany zanika.

  • Jerry Urkla

    Skoro to plac budowy czy ta trudno pomyśleć a nie zachowywać się jak zwierzę ,przepraszam czasami dają lepszy przykład myślenia.