Oskarżony o pobicie czworga Ukraińców na tle narodowościowym

Oskarżony o pobicie czworga Ukraińców na tle narodowościowym

0
PODZIEL SIĘ

– Ja nie mam nic do Ukraińców, przecież od dawna przyjaźnię się z Ukraińcem – zapewniał przed sądem świdniczanin Arkadiusz W. 21-latek został oskarżony o pobicie i znieważenie na tle narodowościowym czworga Ukraińców. Prokuratura o udział w bójce oskarżyła także Artura D., Ukraińca, przyjaciela Arkadiusza W. To już drugi w tym miesiącu proces przed Sądem Okręgowym w Świdnicy o przestępstwo na tle narodowościowym.

Mikhaila i Maksyma przewrócił na ziemię, kopał i uderzał pięściami. Yanę dwukrotnie uderzył pięścią w twarz i przygryzł jej palce lewej ręki, Natalię uderzył pięścią w twarz. U wszystkich ciosy i kopniaki spowodowały obrażenia, najpoważniejszych doznał Mikhailo – wyliczyła wałbrzyska Prokuratura Rejonowa w akcie oskarżenia. Biciu towarzyszyć miały groźby pozbawienia życia z powodu przynależności narodowej.  Arkadiusz W., 21-latek ze Świdnicy, ojciec trojga dzieci, na policji przyznał się do winy, w prokuraturze tylko częściowo, przed sądem już się nie przyznaje wcale.

24 września 2017 roku Arkadiusz W. pomagał swojemu przyjacielowi, Arturowi D. przewozić meble do nowego mieszkania w Świdnicy. Artur D. ma 22 lat, mieszka w Polsce z rodziną od 10 lat, ma podwójne obywatelstwo, świetnie mówi po polsku. Pracuje i utrzymuje partnerkę wraz z jej dzieckiem. Stara się nie wchodzić w kolizję z prawem, bo już był karany, podobnie jak Arkadiusz W. – Bardzo chciałbym wyjaśnić wszystko, ale nie pamiętam. Wypiłem wtedy piwo i wódkę – tłumaczył przed sądem. Alkohol postawił, bo wypadało podziękować za pomoc przy meblach. Arkadiusz W. zarzeka się, że pił tylko piwo, może 4 lub 5 puszek. Wieczorem obaj postanowili pójść do sklepu przy ul. Pułaskiego, a droga wypadła im przez ul. Bohaterów Getta. To tam przy ławce stała czwórka Ukraińców. – Zachowywali się głośno, zwróciłem im tylko uwagę, że tak nie wolno. Wtedy zaczęli iść w nasza stronę i od słowa do słowa zaczęliśmy się szarpać. Żadnej bójki nie było, a wyzwiska tak, ale tylko zwykłe k..wy, żadne od Ukraińców – przekonywał przed sądem Arkadiusz W. Nikogo nie gryzł ani nie okładał pięściami. – Oni to wymyślili, może kto inny ich pobił, a na nas chcieli zwalić – snuł przypuszczenia. Twardo zaprzeczał, by w bójce miał brać udział jego przyjaciel. – Artur tylko stał z boku – mówił na sali rozpraw.

Artur W. jeszcze podczas śledztwa, choć już wtedy niewiele pamiętał, przepraszał i deklarował jednej z ofiar pobicia pomoc w załatwieniu rehabilitacji. Przed sądem już do winy się nie przyznawał, ale nadal przepraszał. Ukrainiec jest oskarżony tylko o udział w pobiciu, nie ma zarzutu działania na tle narodowościowym. Obaj mężczyźni po bójce trafili na 2 miesiące do tymczasowego aresztu, obaj mają zakaz zbliżania się do pokrzywdzonych.

Arkadiuszowi W. grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności, Arturowi D. do 3 lat. Na początku lutego Sąd Okręgowy w Świdnicy za pobicie na tle narodowościowym skazał 23-latka z Żarowa, wymierzając mu karę 10 miesięcy pozbawienia wolności.

/asz/