Orszak Trzech Króli – w imię pokoju i tolerancji

Orszak Trzech Króli – w imię pokoju i tolerancji [FOTO/VIDEO]

0
PODZIEL SIĘ

„Pokój i dobro”, to franciszkańskie hasło przyświecało tegorocznym Orszakom Trzech Króli w całej Polsce. W Świdnicy do ulicznych jasełek mimo siarczystego mrozu i przenikliwego wiatru włączyło się około tysiąca osób. Uzbrojeni w korony, peleryny, chorągwie, ale przede wszystkim w przesłanie dobra i miłości dla każdego bez względu na kolor skóry i wyznanie, ruszyli o 14.00 sprzed katedry do Rynku.

orszak-trzech-kroli-2017-01-06-24Świdnicki Orszak zebrał się z inicjatywy Fundacji Małżeństwo Rodzina przy wsparciu kurii biskupiej, parafii, harcerzy, młodzieży z MDK, służb mundurowych już po raz piąty. Uczestnicy zostali wyposażeni w śpiewniki, do których słowo wstępne napisali księża trzech wyznań: gospodarz Orszaku biskup katolicki Ignacy Dec oraz biskup ewangelicki Waldemar Pytel i ksiądz prawosławny Piotr Nikolski. Wszyscy duchowni przypominali, że przyjście na świat Jezusa Chrystusa zwiastowało pokój i takiego pokoju nie tylko od święta życzyli mieszkańcom Świdnicy i powiatu.

Ze względu na niesprzyjającą pogodę tym razem pod wspólnymi chorągwiami szedł jeden Orszak, prowadzony przez biskupa Deca oraz szczególnych Mędrców ze Wschodu, w których wcielili się  Olushola Onapitan pochodzący z Nigerii, Vadim Korenewski urodzony w Turynsku na terenie Rosji oraz Robert Kaśków, dyrektor I LO w Świdnicy. Wśród uczestników znalazła się również prezydent Świdnicy Beata Moskal-Słaniewska.

W tym roku ze względu na przesłanie Orszakom nie towarzyszyły diabły, natomiast na każdym kroku pojawiały się anioły. W drodze do Rynku śpiewano kolędy, a po drodze atrakcją były mini inscenizacje jasełkowe.

Tradycyjnie finał Orszaku był w Rynku, gdzie wszyscy pokłonili się Dzieciątku i świętej Rodzinie, a te role odegrali Olenka i Mikołaj Kalkis z Ukrainy wraz z synkiem Tymoteuszem. Bratu towarzyszyło starsze rodzeństwo Mirosławka i Antoś. Na zmarzniętych uczestników przemarszu czekał gorący barszcz i herbata.

-Było zimno, ale bardzo się cieszymy, ze znów udało nam się uczestniczyć w Orszaku. W czasie, gdy wśród ludzi jest tyle nienawiści i złości, wspólne spotkanie na ulicach z przesłaniem pokoju ma szczególną wymowę – podkreślił pan Adam, który od początku z rodziną 6 stycznia bierze udział w świdnickich ulicznych jasełkach.

/asz/
Zdjęcia Anna Pawłowska