Nikt nie zgłosił się do pomocy poszkodowanym przez nawałnice

Nikt nie zgłosił się do pomocy poszkodowanym przez nawałnice

12
PODZIEL SIĘ

No trudno – mówi ksiądz Daniel Rydz. Zebranie 15-osobowej grupy ze Świdnicy i okolic, która miała pomagać poszkodowanym przez nawałnicę w sołectwie Rytel, nie powiodło się. Nie zgłosił się ani jeden chętny.

Do udziału w akcji zaprosiła Caritas Polska, zapewniając nocleg i pokrycie kosztów dojazdu. Prace na miejscu miały trwać do 24 sierpnia. Chodziło o sprzątanie i pomoc w poszkodowanych gospodarstwach. Czasu na zgłoszenie było mało, ale organizatorzy byli gotowi przesunąć wyjazd o dzień, dwa. Mimo apeli na portalach społecznościowych i w lokalnych mediach nikt jednak się nie zgłosił i akcja została odwołana. – Być może jest po prostu za daleko. Poza tym wiele osób pracuje i nie może wziąć wolnego – mówi ksiądz Daniel Rydz, który podjął się koordynowania akcji w Świdnicy.

Dzisiaj obchodzimy Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej, ustanowiony przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 2008 roku.

/red./

  • Topik

    Spokojnie wojsko udaje że pomaga 🙂

  • nmisiek

    Ani jeden ksiądz też się nie zgłosił.

  • Domino

    Nawoływali na portalach i w mediach. A w kościołach?

  • Joker

    Może ktoś z Caritasu się ruszy??? Tym Księża by się przydało te tyłki ruszyć opuchnięte!!!

  • Joker

    Najlepiej tylko innych namawiać…a sam nawet 50 gr.pożałuje

    • Domino

      Popieram pomoc przy sprzątaniu i odbudowie,ale dawaniu kasy jestem przeciwna. Poszkodowani nie chcieli się ubezpieczać i teraz dostaną do 200 tys., i tak co rok,a jak umiera ktoś ubezpieczony,chory na rzadką chorobę, to mu się mówi,że nie ma kasy na nierefundowane leki i niech spada na fejsa żebrać o ratunek. To jest jakaś paranoja!

  • Nie usuwajcie konta!

    A ja bym chętnie pojechał, gdyby nie firma. W 97r. też jeździłem pomagać podczas powodzi.

  • Obserwator

    Wstyd się przyznać, ale nie jesteśmy panami swojego czasu. Zobowiązania wobec rodziny, obowiązki zawodowe nie zostawiają marginesu na spontaniczny tygodniowy wyjazd. Sam swój urlop planuję na początku roku, by wszystko dopiąć na czas.

  • Ari Ari

    a gdzie Policja ? chodza po ulicach nic nierobia tylko łepków spisuja za byle gowno…..15 sie nieznajdze w powiece ?

    • Pytam_nie_bladze

      Zamiast szukać chętnych na wyjazd, to zapisz się na tygodniowy kurs j. polskiego. Raczej nie pomoże, ale warto chociaż mieć świadomość swojej niewiedzy…

    • Obserwator

      Jak powiedział profesor Bralczyk, używanie polskich znaków jest bardzo ważne, ponieważ to robi różnicę robić komuś łaskę, a robić komuś laskę…

  • Swidniczanin

    No cóż – odpowiedź dlaczego nie ma chętnych jest w artykule. Bo daleko, bo niektórzy pracują, a jeśli ktoś bierze urlop to jedzie odpocząć od pracy i od innych rzeczy a nie na taką akcję. Tym nie mniej mogą zorganizować zbiórkę rzeczy dla osób poszkodowanych. Też będzie to jakaś forma pomocy i chyba bardziej realna, jak wyjazd.