Nie żyje ofiara potrącenia

Nie żyje ofiara potrącenia

45
PODZIEL SIĘ

W nocy w szpitalu zmarła piesza, potrącona na ul. Zamenhofa w Świdnicy. Jak już informowaliśmy, do wypadku doszło na oznakowanym przejściu.

Wczoraj 42-latka około 15.00 została potrącona przez samochód ciężarowy. Doznała licznych obrażeń. Na miejscu pomocy udzielali przechodnie, bardzo szybko przyjechał także zespół pogotowia ratunkowego i po zaopatrzeniu przewiózł ofiarę wypadku do szpitala. Lekarzom jednak nie udało się pieszej uratować. Policja potwierdza, że kobieta nie żyje.

Kierujący ciężarówką 67-latek był trzeźwy. Sprawę będą wyjaśniać policja i prokuratura.

/asz/

  • MówieWam

    Wyrazy współczucia dla rodziny i bliskich 🙁

    Kierowcy! Jeszcze raz apeluję, zachowajcie ostrożność na przejściach dla pieszych i drogach publicznych, one są do użytku wszystkich, dlatego też poruszając się po nich należy bezwarunkowo przestrzegać przepisów! Uczą tego już na kursie prawa jazdy nie bez powodu, zbliżając się do przejścia noga z gazu i pomalutku! Co z tego, że wypisujecie swoje opinie o zachowaniu pieszych skoro oni/my w starciu z pojazdem mają niewielkie szanse. Mieszkam 2m od tego przejścia, korzystam z niego kilka razy dziennie i wiem dobrze, że tutaj kierowcy mają pieszych w nosie. Chodzą tędy dzieciaki do szkoły, ludzie do pracy i na zakupy. Teraz pewnie miasto postawi tam światła, zamiast postawić patrol i konsekwentnie egzekwować przepisy, bo tylko pusty portfel nauczy Polaka pokory.

    • Krzysztof Czarnecki

      Ja z kolei jako kierowca mogę powiedzieć, że w żadnym innym miejscu w Świdnicy ludzie nie włażą na oślep na jezdnię, jak na tym przejściu. Nie mam zamiaru przesądzać, kto był winny, ale często widzę nie tylko wchodzenie bez oglądania się, czy coś jedzie, ale po prostu wymuszanie pierwszeństwa i wpychanie się w strumień pojazdów. Przypomnę, że sto metrów dalej jest bezpieczne przejście ze światłami.

      • Siostra Bernadetka

        Jeżdżę tamtędy regularnie i nigdy nikt mi pod koła nie usiłował wchodzić.

      • mo_nick

        100 metrów dla pieszego to sporo, tym bardziej jeżeli idzie z ciężkimi zakupami. Każdy z nas kierowców jest również pieszym. Sama doświadczyłam na tym przejściu jakiś czas temu bardzo nieprzyjemnej sytuacji i niewiadomo jak by się to skończyło dla mnie i mojej córeczki. Nic nie jechało z żadnej strony i zdążyłam przejść połowę przejścia dla pieszych gdy ruszyły ze świateł auta. Na szczęście nie zrobiłam kroku na kolejną część przejścia bo pierwsze auto, które się zatrzymało przed przejściem zostało uderzone z tyłu przez następne auto i tym samym zepchnięte na pasy.
        Dziwię się, że miasto na tej krajowej 35tce nie postawiło jeszcze stałych radarów. Przecież to też dochód, który na pewno przydał by sie na kolejne modernizacje.

    • Ksawoj

      Ależ o czym pan/pani za przeproszeniem pierdoli? Nie wiem jak było w tej sytuacji, ale zazwyczaj na tym i kilku innych przejściach naszego miasta to piesi zachowują się jak bydło i zamiast patrzeć na drogę to włażą bez zastanowienia. Mówisz że na kursie prawa jazdy uczą tego by zwolnić przed przejściem? To zauważ, że tego aby jako pieszy przed przejściem się zatrzymać, spojrzeć w lewo, prawo, lewo i dopiero iść uczą już w podstawówce!! Gdyby piesi uważali na przejściach to liczba wypadków z ich udziałem bardzo zbliżyła by się do zera. W końcu pieszy aby się zatrzymać wystarczy że nie zrobi kolejnego kroku i już stoi, a pojazd, jak wolno by nie jechał, to i tak przejedzie pewną odległość aż się w pełni zatrzyma (a zwłaszcza ciężarówka).

      • JacekK

        Kultura ,znasz to słowo

        • Dawid Hucaluk

          Nie zna, przecież widać 🙂

        • Ksawoj

          Znam, jak najbardziej, a o co chodzi?

          • JAcenty

            Skoro znasz to nie pierdol

          • Ksawoj

            Niezbyt rozumiem co masz na myśli

          • JAcenty

            No to wytłumaczę. Widzę,że znasz słowo ‚kultura’ ponieważ sam to stwierdziłeś. Jednak różnica między znajomością słowa ‚kultura’ a byciem człowiekiem kulturalnym w Twoim przypadku jest taka,że lepiej byłoby Ci w ogóle się nie odzywać. Lepiej jest bowiem milczeć i sprawiać wrażenie chama niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości…

          • Nie usuwajcie konta!

            Mistrz! 🙂

      • Bociek

        Zgadzam się!! Piesi jeszcze często nie wiedzą o istnieniu lub zapominają o tzw. czarnym punkcie w polu widzenia kierowcy, a szczególnie kierowcy tak dużego samochodu. Jestem kierowcą ale też pieszą i nie ukrywam ze kilkakrotnie zdarzyło mi się że wlazłam brzydko mówiąc na przejście lub kilka kroków dalej nie rozglądając się, Dlatego uważam że przed każdym przejściem powinien być dodatkowy znak STOP dla pieszych, a nie przestrzeganie go wysoko karane przez policje! ponieważ w wypadkach potraceń prawie zawsze winny jest kierowca, bo co bo tak łatwiej…??

      • Waldi

        Ksawoj, przepraszam…Ależ o czym pan/pani za przeproszeniem pierdoli? U Niemców, tam nie daleko, taki kraj za Odrą, nikt takiego tłumaczenia, że piesi mają uważać, że pojazd trudniej zatrzymać, że i tak przy hamowaniu przejedzie więcej metrów niż człowiek pieszo itd. itp, nie bierze pod uwagę. Oznakowane przejście dla pieszych jest święte. I spróbuj doprowadzić tam, już nie mówię do potracenia, ale do wymuszenia. Zobaczysz ile cię to będzie kosztować. Zresztą jakimś cudownym sposobem nasi kierowcy jadąc przez Niemcy, nagle przypominają sobie przepisy ruchu drogowego, te same o których tu w kraju zapominają. Dziwne…nie? Ależ o czym pan/pani za przeproszeniem pierdoli?

        • Mariusz

          Niemcy mają w tej kwestii inne przepisy niż są w Polsce. U nas pieszy ma OBOWIĄZEK upewnić się, że nic nie jedzie zanim wejdzie na przejście. Dopiero gdy to zrobił i wszedł na przejście – ma pierwszeństwo. W Niemczech wystarczy że podejdzie do przejścia. Nasze przepisy są sensowniejsze, bo pieszemu łatwiej się zatrzymać niż ciężkiemu autu, ale jak nas kiedyś wzbogacą o mniej inteligentną ludność z Afryki, to pewnie trzeba będzie do ich poziomu dostosować przepisy, tzn nie wymagać od pieszego żadnego myślenia.

      • MówieWam

        O tym kto zachowuje się jak bydło świadczy chyba wyraźnie Pana słownictwo, także jestem kierowcą i niestety z takimi jak Pan muszę dzielić drogi. Przykre, po komentarzach widać jak bezkarni i ponad wszystkim czują się kierowcy, nauczcie się ludzie kultury słowa, jazdy i szacunku do drugiego bo marnie skończymy podążając w obecnym kierunku.Czasami naprawdę warto pomyśleć o czymś więcej niż czubek własnego nosa.

      • Damian Bartosz Trzcinski

        W 70% wine ponoszą piesi. Ale prawo jest tak chore że wine ponosi i tak kierowca. Sam jakiś czas temu potracilem piesza która w ogóle nie zatrzymała się przed przejście żeby spojrzeć czy coś jedzie ! Jadąc wolniej niż pozwalały przepisy i tak nie miałem szans na wyhamowanie i takim sposobem niestety piesza ucierpiała a ja jestem lżejszy o kilka tysięcy złotych. Na dodatek straciłem prawo jazdy będąc zawodowym kierowca na szczęście tylko na 3 tygodnie

        • Damian Bartosz Trzcinski

          Wystarczy że pieszy wejdzie jednym butem na przejście i już będzie wina kierowcy nasze prawo i przepisy to dramat. Jak chcą tak karać kierowców za potrącenie na przejściu to nie na każdym przejściu są kamery i sygnalizacja świetlna wtedy będzie czerni na białym kogo wina

        • alfa1

          Jeżeli jesteś kierowca zawodowym ,to bardzo dobrze wiesz ,ze zblizajac sie do przejscia dla pieszych trzeba zachować szczegölna ostroznosc , przepis ten jest zapisany w przepisach o ruchu drogowym ,nie mowiac już o ograniczonym zaufaniu.W związku z tym dyskusja jest zbedna.

      • miro9

        Pieszy pomimo że ma pierwszeństwo. powinien choć trochę zadbać o swoje bezpieczenstwo i rozglądać się na wszystkie strony .

      • jestem z miasta

        Nie wiem po co od razu przeklinać a bydło jak pan przechodniów określił ma też swoje prawa jest użytkownikiem drogi jak kierowcy. Kierowcy obowiązkiem jest zbliżając się do przejścia dla pieszych zdjąć nogę z gazu i pieszego przepuścić. Nie raz gdy już byłam na przejściu kierowcy wręcz przede mną lub zaraz za mną przejeżdżali, mimo że byłam na połowie jezdni Więc niech pan ruszy cztery litery pochodzi przez jezdnie na pasach i wtedy ocenia pieszego

      • Ada Kleina

        Zgadzam się w pełni ze słowami Ksawoj!!! Pozdrawiam

  • Obiektywny

    Mogli ją przewiez do innego szpitala, tam gdzie jest więcej specjalistów bardziej rozbudowane wszystko.

    • Domino

      Mogły być przeciwwskazania do transportu.

  • Natalia

    Wyrazy wspolczucia a przejscie dla pieszych powinno byc swiete a jak jest ?. dla kierowcow powodujacych wypadki w takich miejscach srogie kary .

  • antek

    Przepisy przepisami ale jako pieszy mam świadomość, że w starciu z pojazdem nie mam szans. I tego się trzymam

    • Domino

      Kierowca też powinien mieć taką świadomość, a dodatkowo świadomość kary.

      • antek

        Zapewne masz braki w znajomości praw fizyki

        • Domino

          A Ty braki w znajomości kodeksu karnego.

          • antek

            Albo mnie straszysz albo zapewne miałeś na myśli kodeks drogowy

    • anetaw

      Jestem kierowcą wiem jak wygląda hamowanie przed przejściem kiedy jest mokro ślisko a nawet kiedy jest trochę piachu na drodze,jak ograniczona jest widoczność kiedy świeci słońce w twarz czy kiedy parują szyby ,dlatego na pasy wchodzę dopiero jak kierowca się zatrzyma i upewnię się że za nim nikt gwałtownie nie hamuje,nie przechodzę nawet kiedy w dalszej odległości widzę samochód bo ciężko ocenić jak szybko jedzie,nigdy się nie pcham,i nie przeszkadza mi to że musze chwilę poczekać przed przejściem.Pierwszeństwa dla pieszych powinny być tylko na przejściach ze światłami,ponieważ droga jest dla pojazdów a dla pieszych chodniki.Wtedy nie byłoby wypadków bo wypadki są z winy pieszych włażą i myślą że samochód stanie w miejscu, a potrącenie będzie nawet jeśli jedziesz 15 km /godz a pieszy wlezie wprost pod koła.A na zdjęciu z tego wypadku widać że pochylają się nad ofiarą nie dalej jak metr z hakiem od przejścia czyli kierowca nie jechał szybko bo ofiary nie wyrzuciło daleko,mogła więc niespodziewanie wtargnąć a z tym kierowca nie miał szans

    • YES

      no ale niestety większość pieszych nie chce tego przyjąć do wiadomości-ale kierowcy też nie powinni sie za bardzo stresować-wystarczy przyćpać a Pani sędzia Małgorzata Skiba odda prawo jazdy bo to nie jest kara- a tak z innej beczki-czy już zakończyła się sprawa pana taksówkarz co pod wpływem amfetaminy zamordował panią na przejściu dla pieszych ( w lutym 2014)?

      • Klaudia

        Tak się składa, z w polskim KK nie ma takiego pojęcia jak morderstwo. Jestem jedynie zabójstwo. Ale jego definicja też nie odpowiada temu co wydarzyło się w lutym 2014. Proponuję nie siać fermentu i uzywac slow, ktorych znaczenie znamy.

        • YES

          o taka odpowiedź mi sie podoba-zadaje pytanie jak sie zakończyła i czy sie zakończyła sprawa pana naćpanego taryfiarza a Pani opowiada co jest w kodeksie 🙂 – ale bardzo proszę możemy tego mordercę nazwać nawet miłym zabójcą-a czy ten czyn możemy nazwać „sianiem fermentu”? pewnie tak,czy „zabójcy” można oddać prawo jazdy? pewnie tak-a czy mozna sensownie odpowiedzieć? pewnie nie
          cytat:Słownik języka polskiego

          morderca «przestępca pozbawiający życia drugiego człowieka»

  • sąsiad z przeciwka

    zrobic zwężenie do jednego pasa, zwłaszcza w kierunku Słotwiny, nie ma tam potrzeby dwóch pasów, a na pewno poprawi do bezpieczeństwo i jednych i drugich

  • Wiktor Lis

    Szczere kondolencje dla rodziny ofiary. Swoją drogą też mi szkoda kierowcy bo na 100 % celowo jej nie uderzył no ale….wypadek…
    Ja mam uwagę do zachowania i kierowców i pieszych oraz rowerzystów…kierowcy bardzo często za szybko jeżdżą po miejskich ulicach, piskają oponami, przyspieszają i nagle hamują w ostatniej chwili, siedzą człowiekowi n”na tyłku” a potem „ło la Boga- nie wyhamowałem”. Jak widzę kierowcę samochodu albo rowerzystę ze słuchawkami od telefonu na uszach to mam ochotę walnąć jakąś drewnianą pałą w łeb. Piesi za to, w szczególności część żeńska, potrafią wpakować się na przejście dla pieszych- kompletnie wcześniej nie patrząc czy coś jedzie, gadając przez telefon o duperelach i mają w nosie wszystkich uczestników dróg,..albo wpakują wózek z dzieckiem na ulicę- bo sama mamusia nie jest tak odważna żeby wejść pod jadące auto a dziecko ??? no cóż- urodzi się nowe…- to oczywiście czarny żart. Rowerzyści potrafią wpakować się na zebrę i hamuj człowieku co by takiego nie walnąć…Policja czepia się kierowców aut i motorów- i bardzo dobrze. Jednak niech realnie kara także rowerzystów i pieszych za wykroczenia…..bo w naszej rzeczywistości zawsze to kierowca jest winny- chyba, że miał wideorejestrator albo było ze dwóch świadków…

  • Wiesław

    Ja przepuszczam wszystkich pieszych i nie mam z tym problemu… Nie rozumiem po co w ogóle ta dyskusja… 😉

    • Natalia

      Chwala Tobie a reszta to pany za kierownica .

      • Wiesław

        Jedyny sprawiedliwy…

  • mieszkaniec

    z relacji naocznego świadka wynika, że niestety to piesza nie zachowała ostrożności, ponieważ weszła pod ciężarówkę, która wcześniej zatrzymała się i przepuściła świadka… także ja zalecam ostrożność w ocenach, a jeszcze bardziej ostrożność jak przechodzi się przed ciężarówką, bo faktycznie kierowca ma jednak ograniczone pole widzenia, jakby nie było siedzi dużo wyżej na ziemią… mam nadzieję, że zeznania świadka przyczynią się do obiektywnej oceny sytuacji przez expertów, my nimi nie jesteśmy…

  • Krzysiek

    Cytat Pani z facebooka:
    „Ten tir stal bo przepuszczał mnie i kobietę na przeciwko a kobieta szła chodnikiem od hali targowej i myślała że też zdąży wiec podbiegła od tyłu auta skracając sobie drogę obok pasów pod samą maskę. Pan ruszył bo widzial że już nas nie ma na przejściu …. Ot taka to była historia”

    • Kamil

      Jeśli podbiegła prosto pod maskę, to kierowca nie musiał jej widzieć, zwłaszcza jeśli obiekt jest bardzo mały i bardzo blisko.

  • malami

    Wspolczucia dla rodziny.
    W Irlandii pieszy nawet nie zdazy dojsc do pasow, a kierowcy juz sie zatrzymuja. Nikt niczego nie wymusza, ot zwykla kultura osobista. W Pl kierowcy to zwykle bydlo, nikt sie nie zatrzyma. Byle szybciej, bo sie spieszy, bo przeciez jak sie zatrzyma to straci cenne sekundy. Korona z glowy spadnie jak przepusci pieszego. Ostatnio stalam z wozkiem i przed przejsciem i przejechalo chyba z 15 samochodow i dopiero ktos byl uprzejmy i sie zatrzymal. Zawsze przeklinam takich burakow, ktorzy maja wszystkich w dupie i sie nie zatrzymuja. Sama jako kierowca zawsze zatrzymuje sie jak ktos stoi przy pasach. Ba, kiedys nawet na mnie trabili, bo przepuscilam kogos. Chamstwo nie zna granic.

    • Klaudia

      Z jednej strony zgoda. Ale z drugiej… Od czasu kiedy sama usiadłam za kierownicą wiem, że to działa w dwie strony i jeśli zależy mi na własnym bezpieczeństwie to siedząc za kierownicą uważam ZAWSZE na pieszych (nigdy nie wiadomo co siedzi w tej drugiej głowie) a będąc pieszym czekam, aż będę miała 100% pewności, że na drugą stronę jezdni dotrę całą i zdrowa. Oczywiście są wyjątki, ale statystyki wyraźnie mówią, że większość wypadków to zwyczajna nieuwaga, a po co tracić życie w taki sposób? Tym razem jak i w wielu innych przypadkach nie zawiódł kierowca. Kobiecie się spieszyło, ale niestety nie zdążyła. Niech to będzie przestrogą dla innych i odpowiedzmy sobie na pytanie czy warto.

      • Robert Opala

        Jestem kierwcą auta które stało obok tira przed przejściem na którym doszło do tragedii czytałem komentarze ludzi którzy nie widzieli tego zdarzenia a mają tak dużo do powiedzenia opis tego wypadku jest bardzo lakoiczny. Widziałem to zdarzenie na własne oczy i jest mi żal kobiety która zgineła tak tragiczną śmiercią ale kierowca tira stał w miejscu i przepuszczał starszą panią która bardzo powoli przechodziła przez przejście za tą panią w jechała na przejście rowerzystka nie schodząc z roweru co mnie bardzo zdziwiło w momencie kiedy te dwie osoby opuściły przejście ruszyliśmy w kierunku na Wałbrzych i nie wiem jakim cudem kobieta znalazła się przed zderzakiem tira. Moim zdaniem musiała wejść na przejście w momencie kiedy ruszał a zaznaczam że stałem na środkowym pasie a ciężarówka przy chodniku ze względu na wysokość kabiny kierowcy (jest na wysokości około 3 metrów)podejrzewam że znalazła się w martwej swerze widoczności kierowcy i nie był on świadomy tragedi jaka stała się z jego udziałem .W tym dniu było bardzo duszno i parno nie chcę tu nikogo wybielać a ni wskazywać czyjejś winy ale w taką pogodę ludzie zatracają poczucie ostrożności zachowują się inaczej niż zwykle .