Nie zarobił…

Nie zarobił…

5
PODZIEL SIĘ

Dostał 50 złotych za wysprzątanie piwnicy i dokładnie tyle wydał na mandat. Świdniczanin został ukarany za wyrzucenie lodówek w niedozwolone miejsce.

11 lipca około godz. 9.00 nieznany mężczyzna powiadomił strażników miejskich o zaśmieceniu przez kogoś terenu przy torowisku w okolicy ul. Kościuszki – informuje Jacek Budziszewski ze świdnickiej Straży Miejskiej. – Strażnicy ustalili, że na poboczu drogi znajdowały się resztki dwóch lodówek, z których zostały wymontowane wszystkie części metalowe. Podczas prowadzenia czynności wyjaśniających funkcjonariusze na ul. Wałbrzyskiej dotarli do mężczyzny, który oświadczył, że zlecił nieznajomemu człowiekowi sprzątnięcie piwnicy, a za wykonaną pracę zapłacił 50 zł i dodał dwie niesprawne lodówki. Po opisie strażnicy ustalili sprawcę wykroczenia. Został on odnaleziony i ukarany mandatem karnym równoważnym do otrzymanej kwoty pieniędzy za wykonaną pracę. Zobowiązano go również do usunięcia zepsutego sprzętu AGD, co niezwłocznie uczynił.

/Źródło Straż Miejska w Świdnicy/

  • Natalia

    Naganne to bardzo .

  • Obserwator

    Powinien dostać 100 zł – pamiętałby na długo.

    • Benek

      Tacy nigdy nie poczuwają się do winy. Teraz na pewno czuje się skrzywdzony i przez strażników, i przez właściciela piwnicy.

      • Obserwator

        Mandat ma „krzywdzić ” po to, by nie robić takich rzeczy w przyszłości.

  • nmisiek

    Ciekawe czy po sprzątnięciu nie zostawił śmieci na innym miejscu.