Na kasę miejsca nie ma

Na kasę miejsca nie ma

15
PODZIEL SIĘ

Mija już blisko 5 lat od kapitalnego remontu i modernizacji dworca na stacji Świdnica Miasto. Przybyło od tego czasu połączeń kolejowych, ale jednego podróżni się nie doczekali. Nie ma kasy biletowej. W tej sprawie apeluje Świdnickie Forum Rozwoju, a Swidnica24.pl ma już odpowiedź z Kolei Dolnośląskich.

Zdjęcie Dariusz Nowaczyński

Kilka dni temu ŚFR wystosował wniosek do Kolei Dolnośląskich, apelując o utworzenie stacjonarnego punktu sprzedaży biletów na stacji kolejowej Świdnica miasto. – Świdnica, miasto siódme co do wielkości w województwie, będące dużym generatorem ruchu, od lat nie posiada punktu, w którym podróżni mogliby zakupić bilet uprawniający do przejazdu pociągiem oraz braku możliwości zasięgnięcia wiedzy o ofercie Państwa firmy (najbliższa kasa znajduje się w Wałbrzychu-30 km i Wrocławiu-60 km, a nie wszyscy posiadają dostęp do internetu, np.: seniorzy), co powoduje rezygnację z wyboru kolei, jako środka transportu – czytamy na fanepage’u stowarzyszenia. Wniosek zyskał poparcie internautów.

Konrad Antkowiak, rzecznik spółki Koleje Dolnośląskie odpowiada, że „Bilety na relacje obsługiwane przez Koleje Dolnośląskie, także grupowe, można zakupić bezpośrednio u obsługi  pociągu.” i dodaje: Obecnie zarządca dworca kolejowego w Świdnicy nie dysponuje wolnymi pomieszczeniami, w których Koleje Dolnośląskie mogłyby otworzyć kasę KD. 

Rzeczywiście, choć okienka kasowe są, wolnych pomieszczeń za nimi już nie ma. Od roku ta część dworca została zaadaptowana na nową siedzibę Straży Miejskiej. Na kasy miejsca nie ma. – Aby wyjść swoim pasażerom naprzeciw, Koleje Dolnośląskie planują zamontowanie na dworcu Świdnica-Miasto biletomatu stacjonarnego – zadeklarował rzecznik. O datach montażu urządzenia nie informuje.

/asz/

 

  • Jarek Balawajder

    To jakaś paranoja…piękny dworzec, którego podstawowym przedmiotem działalności powinna być obsługa podróżnych, a faktycznie pusty hall i okienka kasowe jedynie z nazwy.Zarządca nieruchomości chyba ma nierówno pod sufitem!!!

    • Domino

      Hall nie jest pusty. Zawsze tam jakiś menel śpi.

  • Stanislaw Kotelko

    SYTUACJA SKANDALICZNA. Kiedyś na świdnickim dworcu można było kupić bilety na wszystkie kursy w całym kraju a także miejscówki na pociągi z rezerwacją. Dziś problemem jest zakup biletu np. do Dzierżoniowa. Czy tak ma wyrażać się postęp w komunikacji zbiorowej? Dlaczego władze powiatu i miasta nie zajmą się tą sprawą?

    • Krzysztof Czarnecki

      Bo władze powiatu i miasta nie są od sprzedaży biletów kolejowych. Przy tak marnym ruchu utrzymywanie kasy generuje tylko dodatkowe koszty. W Jaworzynie, przy znacznie większym ruchu też nie ma kasy.

      • Stanislaw Kotelko

        Władze miejskie nie są od sprzedaży biletów ale są od ułatwiania życia mieszkańcom. Co do kosztów – to ile kosztowała budowa centrum przesiadkowego? Chyba nie dla krasnoludków? Kasy to zaledwie końcówka. Lecznictwo na przykład też nie jest dochodowe. Czy to powód, by przestać leczyć ludzi?

        • Krzysztof Czarnecki

          Kasy biletowe utrzymują spółki przewozowe. Nic tego nie zmieni. Komuna już nie wróci. Miasto nie będzie sprzedawało biletów kolejowych, tak samo jak nie będzie sprzedawało wyrobów miedzianych dla mieszkańców interesujących się metaloplastyką. Bilety można kupić w pociągu bez dopłaty. Są w czymś gorsze od tych, kupionych w kasie?

          • Stanislaw Kotelko

            Nawracanie do „komuny” jest skrajną głupotą. Świdnica to Europa a w Europie dba się o zaspokojenie potrzeb obywateli. Bilet w pociągu można kupić do Jaworzyny czy Legnicy. A jak ktoś chce jechać do Krakowa czy Warszawy? Jak potrzebna jest miejscówka? Wyjdźmy wreszcie z prowincjonalnego zaścianka!

  • Justyna

    Urzędasy muszą gdzieś dupy grzać 😉
    Wyremontowane to żal było nie skorzystać 😀

    • Kalafyor

      Nie no lepiej idiotko, by stało puste, i się dekapitalizowało.

  • daro

    Wizytówka Świdnicy wygląda naprawde imponująco , niestety smród niesamowity w toalecie gdzie mieszka kilku meneli , na schodach wieczne libacje , chociaż na slupie wiszą kamery , chyba nieczynne , wieczny menel , ten od tulipanów ciągle zaczepia ludzi i to czasami dość brutalne , ale tego nikt nie widzi , ostatnio pijaczur rozebrał się na dworcu przesiadkowym i też nikt tego nie widział , powiedzenie „najciemniej pod latarnią” działa , Straż Miejska za ścianą , żenada .

  • Pudel

    Żałosne
    Straż miejska jest,a kasy biletowej brak takie rzeczy tylko w Polsce

  • rentier

    Gdyby tylko cesarzowa mogła się na tym wypromować to tam już 3 kasy by były otwarte, piękny festyn, TVN, TVPIS i BBC . Jedna z tych kas po tygodniu zdobyła by nagrodę Platynowej Kasy przyznaną przez GW . Tylko kto i ile osób przyjdzie na otwarcie kasy biletowej na dworcu ? Łatwiej walić fotki i promować się z Biedroniem na Kongresie Regionów , który sama wywaliła z naszego miasta 😉

  • Obiektywny

    Niestety niektórym marzy się Świdnicka Metropolia i na siłę chcą wszystko, prawda jest taka, że w Świdnicy jest nieopłacalne takie coś jak kasy. Po drugie, dopłaca się sporo kasy do połączeń, to idzie kasa z województwa wszystkich podatników.

    Tak jak ktoś pisze nawet Jaworzyna ma większy ruch niż Świdnica, tam też kasy nie ma. Czas wielkiej Świdnicy już dawno wieki temu minął i nie wróci, trzeba się z tym pogodzić.
    Na temat patologii, syfu libacji nie ma co wspominać, bo ten dworzec swoją patologią daje wizytówkę i ostrzega w jakim mieście się jest.

  • Wiktor Lis

    W mojej ocenie władze Świdnicy jak zwykle najpierw coś zrobią a dopiero potem wymyślą- przykłady ??? kasy na dworcu, które nie są kasami, ronda w mieście, po których nie są w stanie przejechać autobusy i tiry, otwarcie dla ruchu po przebudowie pl. św. Małgorzaty a na drugi dzień rozcinanie nowej nawierzchni bo przegubowiec MPK się nie mieści itp… ale w sumie nie o tym chciałem pisać…
    Proponuję Redakcji zajęcie się tematem bardzo słabego połączenia Świdnicy z Wrocławiem w godzinach szczytu porannego i popołudniowego. Od jakiś 9 lat jeżdżę do Wrocławia do pracy, z czego przez 6,5 roku jeździłem Guliwerem (który już nie obsługuje tej trasy) bądź busami innego przewoźnika, który obecnie jest jedynym przewoźnikiem na tej trasie. Często bywa, że w godzinach porannych (6-7.30) wejście do busa graniczy z cudem ze względu na tłumy pasażerów. O przejeździe w godnych warunkach nawet nie ma co marzyć. Jeśli ktoś po południu (po 16) wsiada we Wrocławiu na Powstańców to musi się często uzbroić w cierpliwość bo przepełnione busy często nawet się nie zatrzymują albo jak się uda wejść do busa to ryje się zębami po przedniej szybie- w niesamowitym upale i duchocie i całkowitym braku tlenu. Nie mam pretensji do przewoźnika tylko do władz miasta, które REALNIE nie robią NIC aby zachęcić innych przedsiębiorców do podjęcia kursów na tej trasie. Zaznaczam, że i tak spora część pasażerów przesiadła się po rezygnacji Guliwera do szynobusów i prywatnych aut. Proponowałbym aby Pani Prezydent i inni miejscy urzędnicy i powiatowi- przejechałi się w któryś letni dzień w takich godzinach do Wrocławia i z powrotem busem i podzielili los setek jeśli nie tysięcy ludzi pracujących we Wrocławiu a płacących podatki w Świdnicy. Rozkład jazdy szynobusów też nie wiadomo dla kogo jest ułożony. Wyjdźcie URZĘDNICY czasem zza swoich czystych biureczek „do ludzi” i zobaczcie jak im się żyje…

  • men777

    Proponuję przenieść bilety do kiosku ruchu i monopolowego jak niegdyś odbiór przesyłek w kioskach współpracującymi z POST