Moc atrakcji na otwarcie kompleksu sportowego

Moc atrakcji na otwarcie kompleksu sportowego [FOTO]

6
PODZIEL SIĘ

Liczne atrakcje dla całych rodzin, koncert Natalii Widuto oraz – jak przystało na szkołę noszącą imię Polskich Olimpijczyków – charytatywny bieg na nowiutkiej bieżni nowego kompleksu sportowego. Tak właśnie Gimnazjum nr 2 w Świdnicy, niedługo już Szkoła Podstawowa nr 2, uczci finał inwestycji wartej 1,2 miliona złotych i od lat oczekiwanej przez kolejne pokolenia uczniów.

Budowa kompleksu sportowego przy Gimnazjum nr 2 im. Polskich Olimpijczyków w Świdnicy, które wygrało ubiegłoroczną edycję Budżetu Obywatelskiego, rozpoczęła się 9 lutego. Co ważne, wygrana dotyczyła listy ogólnomiejskiej, w której finansowanie mogły zdobyć tylko wyjątkowo potrzebne i pożądane przez mieszkańców projekty. – Ta wygrana nie byłaby możliwa, gdyby nie wsparcie prawie dwóch tysięcy przyjaciół szkoły, osób, które zagłosowały na nasz projekt – mówi Alicja Matysik, dyrektor szkoły. – Stworzenie boisk do piłki nożnej, ręcznej, koszykowej i siatkowej, boiska do tenisa ziemnego i badmintona, bieżni sportowej i skoczni pozwoli nam zapewnić uczniom szkoły rozwijanie predyspozycji sportowych na najwyższym poziomie. Jednocześnie jestem przekonana, że nowoczesny teren sportowo-rekreacyjny będzie też w godzinach popołudniowych i wieczornych wykorzystywany przez mieszkańców Osiedla Młodych. Od lat organizujemy festyny, w których uczestniczą najmłodsi i starsi mieszkańcy okolic.

Festyn i charytatywny bieg

Taki właśnie festyn zaplanowano na 20 czerwca z okazji otwarcia kompleksu. – Chcemy, aby to było święto sportu i wolontariatu – mówi Adriana Krzyżaniak, koordynatorka szkolnego wolontariatu. – Organizujemy rodzinny piknik, z występami artystycznymi, kiermaszem rękodzieła z Ugandy, dmuchanymi zamkami i wszystkim, za co ludzie lubią pikniki. Jednym z ważniejszych punktów będzie charytatywny „Bieg dla Ugandy”.

Uganda to jedno z tych miejsc na mapie świata, w którym najwięcej dzieci jest porzucanych przez rodziców. Nawet na śmietniku. Niektóre umierają, wiele jednak udaje się uratować i dać im nowe życie. Niestety, domy dziecka w tym afrykańskim kraju nie istnieją. Inicjatywy takie jak polsko-ugandyjska Fundacja Window of Life, która prowadzi dom małego dziecka w Masindi, należą do nielicznych. Celem fundacji jest nie tylko opieka nad sierotami, ale też zapewnienie im godnego startu w dorosłe życie, a co za tym idzie – edukacji. W Ugandzie tylko ta prywatna daje szansę na przyszły rozwój. Wszystko to – zarówno prowadzenie samego domu dziecka, jak też wykształcenie jego małych mieszkańców – kosztuje. I liczy się każdy przekazany datek.

Dla najlepszych biegaczy przewidziane są nagrody. Konkurs będzie rozstrzygany w dwóch kategoriach – kto przebiegnie najwięcej jednostek i kto zbierze za swoje przebiegnięte jednostki najwięcej funduszy dla domu małego dziecka, czyli kto znajdzie najwięcej „sponsorów”.

Takie biegi są bardzo popularne są w krajach zachodnich. Motywują dzieci do aktywności fizycznej i pokazują, że przez swój wysiłek fizyczny dzieciaki mogą pomóc innym, bardziej potrzebującym. Rodzice, najbliżsi wpłacając pieniądze za przebiegnięte jednostki dają dzieciakom, które biegły, poczucie, że zrobiły coś wielkiego dla innych – poświęciły swój czas i wysiłek.

Młodzież z sercem

Młodzi wolontariusze z obecnej SP nr 2 od początku tego roku pod opieką Adriany Krzyżaniak intensywnie pomagają Window of Life, polsko-ugandyjskiej fundacji założonej przez związaną ze Świdnicą Polkę, Martę Majewską. – Zaskoczyli nas już dwukrotnie na początku roku – opowiada Marta Majewska. – W lutym zorganizowali akcję charytatywną i sprzedając naleśniki, zbierali pieniądze na rzecz naszych dzieci w Masindi, w Ugandzie. Miesiąc później powtórzyli wysiłek i sprzedając w szkole kolejne łakocie ponownie wsparli nas finansowo. – Nasza młodzież bardzo chętnie włącza się w takie inicjatywy – mówi Adriana Krzyżaniak. – Jedni smażąc naleśniki, a inni kupując je. To wspólne działania, aby pomóc małym sierotom.
– To niesamowite, ile energii i zapału ci młodzi ludzie wnoszą w ideę pomocy innym dzieciom na drugim końcu świata – dodaje wzruszona Marta Majewska.

I przedszkolak może pomóc

Najnowsza inicjatywa szkoły, związana z długo oczekiwanym uroczystym otwarciem nowego kompleksu sportowego, to „Bieg po zdrowie. Bieg dla Ugandy”. Będzie to jednocześnie „chrzest” nowej bieżni i piękna akcja charytatywna, w której nawet przedszkolak może pomóc afrykańskim sierotom. Wystarczy jedno okrążenie boiska (albo i pół) i… zebranie sponsorów, którzy za to przebiegnięte okrążenie zapłacą. Kto może być sponsorem? Mama i tata, babcia i dziadek, wujek i ciocia. Albo po prostu znajomy. Ważne, żeby za okrążenie wyłożył co najmniej złotówkę. Im więcej złotówek zebranych przez biegaczy i im więcej okrążeń, tym większe wsparcie dla domu dziecka, bo całość pieniędzy przekazana zostanie na konto Fundacji Window of Life.

Wzruszona fundacja

– Uczniowie ze Świdnicy pokazują raz po raz, że doskonale wiedzą, w jakim świecie oni chcieliby żyć – takim, w którym drugi człowiek, bez względu na pochodzenie, kolor skóry, światopogląd, ma prawo na bezpieczne życie, a dzieci na beztroskie dorastanie! – komentuje wzruszona Marta Majewska. – Wsparcie finansowe jest dla nas ogromnie ważne, bo dla dzieci w Ugandzie każda złotówka się liczy. Muszę jednak przyznać, że wszyscy w Fundacji Window of Life jesteśmy przede wszystkim pełni podziwu dla tych młodych ludzi, że z takim zapałem poświęcają się idei pomocy drugiemu człowiekowi. Jak często powtarzamy: Ty pomagasz jednej osobie, inna kiedyś pomoże tobie. Tylko w ten sposób możemy budować świat, w jakim sami chcielibyśmy żyć!

***

Bieg po zdrowie. Bieg dla Ugandy
Data: 20.06.2017
Godzina: 16.00
Miejsce: Gimnazjum nr 2 w Świdnicy, ul. Ofiar Oświęcimskich 30

/sqol.pl, opr. red./
Zdjęcia Dariusz Nowaczyński

  • łoś_superktoś

    A co z boiskiem do piłki nożnej. Miało być i ni ma!! Był to punkt 1. w projekcie i gdzie ono?

    • Pająk

      To najbardziej nieprzemyślana inwestycja w ostatnich latach . Użycie jednego rodzaju nawierzchni na wszystkich boiskach to dramat .Kto to projektował i akceptował ?

  • Alojzy

    Pamiętam tą szkołę 15 lat temu (a nie jestem starym człowiekiem :)). Było tam tylko asfaltowe boisko z dwoma bramkami i koszami. Gdy patrzę teraz na to jakie warunki ma obecna młodzież do uprawiania sportu to im bardzo zazdroszczę, bo nie zapomnę tego do dziś gdy prosiliśmy listownie całym podwórkiem o zwykły stół do ping-ponga na placu drzymały. Otrzymaliśmy wtedy odpowiedź, że nie ma takiej potrzeby bo taki stół jest w Parku Kasprowicza ;). Teraz następny taki duży kompleks sportowy jest nieopodal i to nawet na tym samym osiedlu młodych. Mam nadzieję, że ten nowy kompleks sportowy będzie maksymalnie wykorzystywany 🙂

  • Madzia

    Buahahaha kort tenisowy i osobne boisko do siatkówki bez boiska do piłki nożnej . Zastanawiam się dlaczego nie ma ringu bokserskiego i klatki do MMA . Ludzie za ten projekt powinni na ryj wywalić każdego kto to zaakceptował nawet ustnie !!!!!!!!

  • tak jest

    A czy jest przewidziany kącik palacza, dopalacza?
    Co ta młodzież zrobi ze sobą…

  • Natalia

    Bo Swidnica sportem stoi , sami sportowcy …….