Kładki gotowe, ścieżki prawie, ale…

Kładki gotowe, ścieżki prawie, ale… [FOTO]

11
PODZIEL SIĘ

Jak usłyszeli radni podczas piątkowej sesji Rady Miejskiej, rozpoczęły się odbiory techniczne kilku inwestycji w Świdnicy. Terminy zakończenia przypadały na koniec sierpnia i września. W kilku miejscach konieczne są jeszcze poprawki, otwarta zostaje także kwestia doprowadzenia z dzielnicy Kraszowice ścieżki do nowo wybudowanej kładki nad rzeką.

W Świdnicy trwa realizacja dużego projektu budowy tras pieszo-rowerowych z 85% wsparciem środków unijnych.

Kładka dla Kraszowic:

Ta inwestycja wzbudzała i nadal wzbudza największe emocje. O wykonanie dogodnego przejścia do centrum prosili kilka lat mieszkańcy dzielnicy Kraszowice. Wielu z nich, w tym również młodzież i dzieci, skracało sobie drogę poprzez rzadko wykorzystywany i mocno zniszczony most kolejowy. Dzięki pojawieniu się możliwości sięgnięcia po środki unijne obecne władze miasta zadecydowały o budowie nowej kładki dla pieszych i rowerzystów nad rzeką Bystrzyca wraz z ciągiem pieszo-rowerowym. Inwestycja realizowana przez konsorcjum firm: Świdnickie Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów oraz MOST miała być gotowa 31 sierpnia, a jak informowała prezydent Beata Moskal-Słaniewska, odbiory zaczęły się także tutaj w miniony piątek. Na razie jednak oficjalnie i bezpiecznie do kładki z Kraszowic dotrzeć nie można. Nowa ścieżka prowadzi od ul. Westerplatte, przez  kładkę do Sportowej. Dojścia na ul. Kraszowicką nie ma. Władze miasta nie zadbały na czas o uzyskanie potrzebnych zgód na wykonanie przejścia przez tory.  PKP PLK już po rozpoczęciu budowy kładki wyraziło zgodę jedynie na przejście podziemne. Na wniosek prezydenta Rada Miejska zgodziła się przeznaczyć 1,3 miliona złotych na budowę tunelu, jednak w sierpniu wojewoda nie wyraził zgody na lokalizację tej inwestycji. Podczas piątkowej sesji prezydent Moskal-Słaniewska bagatelizowała prawne rozstrzygnięcie i mówiła o nadgorliwości urzędnika, który był autorem decyzji. Jak stwierdziła, miasto odwołało się i po rozmowach z innymi urzędnikami ma pewność, że decyzja zostanie zmieniona. O żadnych terminach jednak w tej kwestii nie ma mowy, a sytuację komplikuje niedawno rozpoczęty remont mostu kolejowego i planowana rewitalizacja linii kolejowej, na którą mają wrócić pociągi.

Inwestycja zyskała szeroki rozgłos z jeszcze jednego powodu. Ścieżka rowerowa wiodąca z kładki w kierunki ulicy Sportowej zaskoczyła wiele osób dość skomplikowanym rozwiązaniem – na trasie wyrastają schodki, a rowerzystom wybudowano dość karkołomny objazd. Dopiero tłumaczenia rzeczniczki Urzędu Miejskiego Magdaleny Dzwonkowskiej uświadomiły wszystkim zaskoczonym, że w tym miejscu jest wał przeciwpowodziowy i takie wymagania postawił Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej. Z dezaprobatą o niezasłużonej i niczym nieuzasadnionej krytyce mówiła także podczas sesji prezydent Moskal-Słaniewska. Razem ze ścieżką „odbudowano” fragment wału, a praca polegała po prostu na usypaniu ziemi. Czy to jest rzeczywiście zabezpieczenie przed ewentualnym wylaniem rzeki Bystrzycy? Oby nikt nie musiał się o tym przekonać.

Ul. Nadbrzeżna:

Tutaj powstała ścieżka rowerowa od ul. Wodnej do ul. Łącznej, gdzie łączy się z kolejną ścieżką, prowadzącą dalej na osiedle Zawiszów.

Inwestycję prowadziło Świdnickie Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów za ponad 612 tysięcy złotych. Termin zakończenia upłynął 30 września.

Ul. Kopernika:

-Tyle lat czekaliśmy na nowe chodniki i się doczekaliśmy! Tylko kto to projektował? – denerwuje się jedna z mieszkanek ulicy Kliczkowskiej. – Dlaczego chodnik jest przy samej jezdni, a ścieżka dla rowerów wewnątrz? Czy ktoś, kto to wymyślił, przeszedł się tędy choć raz w czasie deszczu? A co z bezpieczeństwem dzieci? Czy ktoś o nich pomyślał? Przecież to trasa do dwóch szkół, a dzieci idą tuż przy jezdni! – wtóruje inny z mieszkańców.

Inwestycja, realizowana przez konsorcjum firm: Świdnickie Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów oraz MOST kosztowała 2,38 miliona złotych, a w jej zakres wchodziła kładka nad rzeką Bystrzycą oraz ciąg-pieszo-rowerowy wraz z zatokami autobusowymi.  Już w trakcie realizacji okazało się, że „zapomniano” o zjazdach do budynków komunalnych, a kolejnym problemem okazało się fatalne rozwiązanie przejść dla pieszych na skrzyżowaniach ul. Kopernika z Rolniczą i Kliczkowską.

W sprawie pierwszego (z ul. Rolniczą) zaalarmowała nas jedna z mieszkanek, która ma ogromne problemy ze wzrokiem. – Jestem osobą niepełnosprawną, nie mam szans zobaczyć, czy ktoś nadjeżdża na rowerze, czy nie, by bezpiecznie przez ścieżkę dostać się na pasy. Stwarzam też zagrożenie dla rowerzystów. Czy jest jakaś szansa na wprowadzenie bezpiecznego rozwiązania? – to pytanie Czytelniczki przed tygodniem zadaliśmy rzeczniczce prasowej UM. Nadal czekamy na odpowiedź.

Na drugim ze skrzyżowań w dzień zakończenia inwestycji dopiero był wyburzany murek, w miejscu którego ma powstać chodnik dla pieszych, pozwalający dostać się do przejścia dla pieszych. – To wygląda tak, jakby projektant nigdy tu nie zajrzał – żalą się mieszkańcy. I dodają zgodnie, że mało kto przestrzega podziału na chodnik i ścieżkę rowerową. – Pewnie jakoś będziemy z tym żyć, nie ma innego wyjścia, przecież nikt tego nie rozbierze nie zbuduje na nowo – dodaje jeden z przechodniów. Są jednak i tacy, którzy cieszą się, że dzięki ścieżkom mogą z dziećmi bezpiecznie jeździć po coraz większej części miasta

Kolejne ścieżki

Zakończyła się już budowa trasy pieszo-rowerowej waz z pętlą autobusową na ul. Leśnej i Korczaka (wartość inwestycji 779 tysięcy złotych, wykonawca Świdnickie Przedsiębiorstwo Dróg i Mostów) – tutaj także zgodnie z informacją przekazaną przez prezydent Świdnicy na sesji, rozpoczęły się w piątek odbiory techniczne. Do końca listopada tego roku ma być gotowa trasa pieszo-rowerowa wzdłuż ulic Kazimierza Odnowiciela i Łukasińskiego (wartość 1,59 miliona złotych, wykonawca Świdnickie Przedsiębiorstwo Dróg i Mostów).

Dzięki unijnym dotacjom w Świdnicy powstaje ciąg ścieżek rowerowych, które połączą wiele części miasta – Kolonię, Zarzecze, Zawiszów i tereny rekreacyjne w okolicy ul. Pionierów Ziemi Świdnickiej, Sprzymierzeńców, Polnej drogi i dalej – Korczaka, Leśnej. W wielu miejscach trasy łączą się płynnie, choć nie wszędzie. Nadal otwarta zostaje kwestia przejazdu z nowych ścieżek na ul. Kopernika oraz Nadbrzeżnej w kierunku ul. Miłego dnia i dalej Śląskiej. W budżecie miasta nie znalazły się żadne środki na wykonanie około 200-metrowego połączenia. Miasto nadal wyraża także zgodę na wykorzystywanie trasy spacerowej na parking dla klientów miejskiego targowiska przy ul. Równej.

/asz/
Zdjęcia Dariusz Nowaczyński, mk i asz

  • Obserwator

    Wielokrotnie już jeździłem z córką po nowych ścieżkach, jestem bardzo zadowolony z ich powstania. Na Zarzeczu błędem jest usytuowanie chodnika przy jezdni – ludzie i tak chodzą po ścieżce rowerowej, bo tak się czują bezpieczniej, choć rodzi to konfliktowe sytuacje między pieszymi i rowerzystami, nafukała na mnie i córkę pani pod Polomarketem, mimo, że grzecznie jechaliśmy ścieżką i przeprosiliśmy, gdy stała na niej i rozmawiała ze znajomą:).

  • Misza

    Brakuje mapy ścieżek rowerowych tak żeby zaplanować wycieczkę. Same ścieżki oczywiście świetne, gratuluje.

  • nmisiek

    Ul. Łączna. Ścieżka rowerowa OK ale chodnik przy niej obsadzony latarniami. Czy budując ciągi pieszo rowerowe musimy robić to kosztem chodników?

  • Mareczek

    Całe szczęście że dorobili poręcze przy schodkach to będzie łatwiej jowerkiem przejechać. Teraz to nawet szymus z apsikiem dadzą radę.

  • Siostra Bernadetka

    Ja wiem że każdy metr poręczy to dodatkowy pieniądz puszczony z kieszeni podatnika ale pomiłujcie się, miejcie umiar!

  • Daniel Dworaczek

    Żenada…Rozumiem że pieszy nie może chodzić po zewnętrznej stronie ulicy ale rowerzyści juz mogą??? A czy ktoś wziął pod uwagę ze dzieci także uczęszczają i będą uczęszczać do szkoły ( i nie tylko ) na rowerze??? Czy nie dziwne było by gdyby było odwrotnie i przed kładką na ul.wodnej ścieżka rowerowa przecinała by chodnik dla pieszych żeby wjechać na kładkę (wybudowaną właśnie dla rowerów)? Wydaje mi się że bylo by to nieco bardziej niebezpieczne niż w obecnej sytuacji.

    • Olga

      Przejedź się jeszcze raz ścieżką rowerową na Kopernika i policz ile jest przecinających ją pasów dla pieszych prowadzących do licznych posesji wzdłuż niej.

  • Olga

    Proponuję przymusowe przebadanie projektantów ścieżek i urzędników zatwierdzających te projekty do wykonania pod kątem posiadania lub nie mózgu. Tych bez mózgu, albo z jego defektami usunąć ze stanowisk, bo nie stać miasta na takie projektowe buble. Ja się nie zgadzam, żeby z moich podatków tak szastać pieniędzmi!. Pytam co zmieni usunięcie muru na Kliczkowskiej (bardzo zresztą profesjonalnie wykonanego) w komunikacji pieszych? Będą przeskakiwać przez ścieżkę rowerową? Wystarczyłoby przesunąć o 50 cm barierki do tyłu i pieszy by się zmieścił. Umiejscowienie chodnika dla pieszych przy ulicy jest chyba nie spotykanym nigdzie ewenementem. Czyżby Świdnica startowała w konkursie na najgłupsze projekty?

  • Maciej Miłosz

    Fajnie, że powstają ścieżki ale dobrze by było jakby następnym razem projektował je ktoś kto się na tym zna i jeździ czasem na rowerze. No i pytanie – po kiego grzyba wszędzie te żółte barierki? Rzucamy wyzwanie Wiszni Małej?

  • Czytelnik

    W niedziele , ten karkołomny objazd schodków pokarze co to za bubel !!! To bedzie najlepsze miejsce do ogladania . Brawo dla projektanta !!!

  • mieszkanka

    Czy ktoś pomyślał o bezpieczeństwie rowerzystów na ścieżce rowerowej na ulicy Wodnej? Jest tam co prawda namalowana na ulicy czerwona ścieżka, na której rowerzysta ma pierwszeństwo, ale kierujący autem jadący ul. Wodną od strony Wrocławskiej przy zachowaniu ograniczenia do 40 km/h wątpię by był w stanie wyhamować jak rowerzysta z za żywopłotu wyjedzie mu wprost pod auto. Żywopłot w tym miejscu zasłania rowerzystów wyjeżdżających wprost na ulicę jak z jednej strony tak i z drugiej strony.