Świdnica będzie mieć swoją monetę
ŚWIDNICA — autor Redakcja dnia 18 sierpnia 2009 o 22:30Dokładnie 19 grudnia do obiegu wejdą świdnickie floreny, które wykonane zostaną z mosiądzu. Każda z monet będzie ważyła 14 gramów, a jej średnica wynosić będzie 22 milimetry - czytamy w najnowszym wydaniu Wiadomości Świdnickich.
Floreny zapewne będą gratką nie tylko dla kolekcjonerów, ale dla mieszkańców i gości Świdnicy, którzy pojawią się na Jarmarku Bożonarodzeniowym.
Moneta będzie wierną kopią oryginalnego 1 florena pochodzącego z XIV wieku, ale jej nominał zostanie zmieniony na 6 florenów i odpowiadać będzie nominałem 6 polskim złotym. Moneta kolportowana będzie przez wszelkie instytucje kulturalne naszego miasta, a jej ograniczona jak na razie edycja 7,5 tysiąca sztuk zapewne rozejdzie się jak świeże bułeczki.
Już dziś kolekcjonerzy monet mogą zacierać ręce, bo wybity dla Świdnicy floren będzie pamiątką z okazji 720-lecia powstania w naszym mieście mennicy, kora była najstarsza w Polsce. W ten sposób powstały numizmat nabierze kolekcjonerskiej wartości jako kopia średniowiecznej monety.
Na ilustracji jeden z wielu projektów monety, ostateczny poznamy już niebawem.
Tagi: floren, Historia, moneta, ŚwidnicaZostaw komentarz
Swidnica24.pl nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy. Redakcja zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z netykietą.
Po wysłaniu komentarza będziesz miał jeszcze 5 minut na jego edycję.











9 komentarzy
No i właśnie nie wiem co o tym myśleć. Sporo w tym roku jeździłam po turystycznej Polsce i w wielu miejscach nagabywano mnie bym zakupiła lokalną monetę.
Podobno pomysłodawcą i projektantem monety jest Pan Barcicki. Czy jest coś czego ten człowiek nie potrafi?
i dobrze, chociaż w ten sposób można podtrzymywać tradycje!
Tradycje średniowieczne podtrzymują psy, które tak jak w średniowieczu sraja gdzie popadnie.
Wystarczy przejść się “Rynkiem z odchodami”
Rynek wieczorami zamienia się w istny kurnik, tylko jaj nie ma.
Psy w kurniku, coś mi tu nie gra? Czyżby Pani Frał zaszkodziło słońce?
Mieciu dawno chyba byłeś na świdnickim Rynku. To już nie psiarnia, ale kurnik. Tyle ptaków nie widziałam u Alfreda Hitchcocka
Problem bardzo łatwy do rozwiązania. Należy z Rynku wyciąć wszystkie drzewa. Gołębie nie będą miały na czym siadać.
Cały rynek obsrany przez jakieś ptaki cholerne, ale to nie gołębie Mieciu. Przydałby się jakiś ornitolog.
No ten pomysł to chyba zrodził się w głowie kogoś, kto zasiadał w KINGSTONIE. Ciekawe co za tego pieniądza kupię w Gdańsku…loda?
A jak będę jechał samochodem i zatrzymam się w lesie żeby z tirówką numerek trzasnąć to przyjmie takiego pieniądza? Pewnie na dolara wymieni w kantorze w Świdnicy. Mam pomysł może otwórzmy własną fabrykę samochodów, fortepianów, obecnego “człowieka uśmiechu” posadzimy na tronie, otoczymy się fosą i będziemy oglądać amatorskie produkcje o legionistach. Potem koniecznie trzeba będzie Bank wybudować co by własną monetę w nim składować. Gówno wart jest ten pomysł. Tych monet jest tyle w każdym mieście, że już kolekcjonerzy do worków je wkładają.
Kiszka i “una pipa mariana”