Derby zakończone konkursem rzutów karnych!

Derby zakończone konkursem rzutów karnych! [FOTO, VIDEO]

0
PODZIEL SIĘ

Kolejny kapitalny, emocjonujący mecz zafundowali swoich kibicom piłkarze ręczni ŚKPR-u Świdnica. Beniaminek I ligi w swojej hali jest niezwykle groźny, o czym tym razem przekonała się Siódemka Miedź Legnica. Szare Wilki wygrały dolnośląskie derby po rzutach karnych!

Od tego sezonu za zwycięstwo w regulaminowym czasie gry przyznawane są trzy punkty. W przypadku remisu obie drużyny kasują po jednym punkcie, a drugi punkt dostaje zwycięzca w zarządzonym konkursie „siódemek”. Pierwsze, historyczne rzuty karne padły łupem ŚKPR-u. Świdniczanie byli bezbłędni w pięciu próbach. Jeden rzut rywali obronił Tomasz Wasilewicz i halą wstrząsnęła fala radości, a przy okazji ulgi, bo gdyby Szare Wilki zeszły z parkietu pokonane byłoby to niesprawiedliwe. Podopieczni Grzegorza Garbacza prowadzili niemal przez całe spotkanie, w drugiej części była to przewaga nawet czterech goli. Jeszcze na cztery minuty przed końcem regulaminowego czasu było 26:23 dla ŚKPR-u, ale goście rzutem na taśmę odrobili straty. Bramkę na remis po 26 rzucił Michał Przybylak osiem sekund przed końcową syreną.

Chociaż mogły być trzy punkty, to cieszą także i dwa „oczka”. Świdniczanie mają bowiem swoje problemy – wobec kontuzji Mariusza Lasaka i Władysława Makowiejewa zespół został praktycznie z jednym środkowym rozgrywającym – Piotrem Kijkiem. Serca kibiców zadrżały, gdy w 20 minucie po przypadkowym uderzeniu przez jednego z rywali Kijek padł na parkiet trzymając się za twarz. Przez kilka kolejnych minut dochodził do siebie na ławce i w tej sytuacji pierwszoligowe szlify zaczął zbierać Paweł Starosta. Po Sebastianie Borowskim i Maksymilianie Paleniu to trzeci mistrz Polski juniorów młodszych z debiutem na zapleczu PGNiG Superligi.

Teraz w rozgrywkach I ligi nastąpi przerwa do 4 listopada. ŚKPR pojedzie wówczas do wicelidera z Przemyśla. Tydzień później do Świdnicy przyjedzie MKS Wieluń. Tymczasem już w czwartek, 19 października świdniczan czeka mecz Pucharu Polski. O godzinie 19.30 w hali Zawiszów zmierzą się z… Siódemką Miedzią Legnica!

W każdym meczu dajemy z siebie wszystko i chcemy wygrywać. Gra przy takich kibicach bardzo nam pomaga. Dzisiaj wygraliśmy po rzutach karnych – były dodatkowe emocje, także dla nas, bo to pierwsza taka sytuacja. Oczywiście trochę szkoda, że nie udało nam się w ostatnich minutach obronić trzech trafień przewagi, ale najważniejsze, że jednak wygraliśmy. Nadal jesteśmy niepokonani w naszej hali i będziemy chcieli to utrzymać. Jeśli do tego zaczniemy coś zdobywać też na wyjazdach, będzie naprawdę dobrze – powiedział kapitan drużyny Piotr Kijek.

ŚKPR Świdnica – Siódemka Miedź Legnica 26:26 (17:14)

ŚKPR: Prus, Bajkiewicz, Wasilewicz – Borszowski 9, Piędziak 6, P. Kijek 4, K. Rogaczewski 2, P. Rogaczewski 2, Cegłowski 1, Brygier 1, D. Kijek 1, Starosta, Borowski, Paleń, Dębowczyk

Siódemka Miedź: Mazur, Kaczmarek – Mosiołek 8, Majwski 3, Przybylak 3, Skiba 3, Antosik 2, Piróg 2, Ziemiński 2, Płaczek 1, Drozdalski 1, Koprowski 1

/FOTO: Artur Ciachowski/