Darmowa komunikacja w Świdnicy i Świebodzicach?

Darmowa komunikacja w Świdnicy i Świebodzicach?

22
PODZIEL SIĘ

Zamiast na nagrody dla urzędników pieniądze powinny trafić na pomoc dla najuboższych – stwierdził Lukasz Cisoń, działacz Partii Razem w odpowiedzi na pytanie, czy z podatków powinna być finansowana „darmowa” komunikacja miejska. Czy to jest populizm, czy racjonalne pomysły na rozwiązanie problemów miast takich jak Świdnica czy Świebodzice?

Zdaniem Konrada Rychlewskiego, eksperta Partii Razem ds. komunikacji i transportu, komunikacja bez biletów wcale nie oznacza wcale darmowej, a głoszenie takich haseł jest populizmem. – Temat całkowicie bezpłatnej komunikacji dla wszystkich, oczywiście nie darmowej, bo takiej nie ma – zawsze ktoś musi zapłacić, często jest podnoszona w sposób dość populistyczny i my jesteśmy przeciwni populizmowi. Próbujemy podjeść do tematu w sposób racjonalny – mówił podczas środowego spotkania, na które mieszkańców Świdnicy i Świebodzic Partia Razem zaprosiła do Galerii Fotografii. Jak przekonywał Konrad Rychlewski, rezygnacja z biletów nie powinna w ogóle dotyczyć dużych miast, ale te mniejsze, które i tak dopłacają do komunikacji, mogłyby rezygnować z opłat dla wybranych grup społecznych, nieobjętych zwolnieniami ustawowymi. – W Świdnicy bezpłatnie mogliby jeździć autobusami najmłodsi pasażerowie: dzieci i młodzież – przekonywał Rychlewski. – Chodzi o wyrobienie nawyków komunikacyjnych. Jak pokazują doświadczenia innych krajów, przyzwyczajenie do korzystania z miejskich środków transportu w dzieciństwie i młodości daje większe prawdopodobieństwo, że nawyk zostanie również w dorosłym życiu. A to oznacza, że takie osoby rzadziej wybiorą samochód, a tym samym samochodów po prostu będzie mniej, w konsekwencji będą mniejsze korki i zanieczyszczenie powietrza.

W Polsce miastem, które jako pierwsze zdecydowało się na całkowicie bezpłatną komunikację, są Żory. Tam jednak roczne wpływy z biletów były symboliczne – zaledwie 50 tysięcy złotych. W Świdnicy roczny koszt usługi przewozowej wynosi 9,8 miliona złotych, a średnie wpływy z biletów to zaledwie 36% tej kwoty – 3,6 miliona złotych. Różnice pokrywają pieniądze z budżetu miasta.

– Miasta powinny wspierać mniej zamożnych mieszkańców,  robić wszystko, by mogli szybko dotrzeć do pracy, szkoły – przekonuje Łukasz Cisoń, działacz Partii Razem.  – Oczywiście, trzeba powiedzieć jasno, że to nie jest darmowa komunikacja, bo są grupy osób, tych zamożniejszych, które będą musiały za to zapłacić. Jednak uważamy, że jeżeli obecnie pieniądze podatników są marnowane w sposób taki, że urzędnikom wypłaca się wysokie nagrody za normalną pracę, za którą dostają przecież pensje, to dlaczego nie mielibyśmy tych nakładów pieniężnych przeznaczyć dla mieszkańców?

Podczas spotkania mowa była także o komunikacji kolejowej. Partia Razem koncentrowała się na niedoskonałościach planowanej rewitalizacji linii 285 z Wrocławia do Świdnicy przez Sobótkę, która zdaniem działaczy nie spełnia wymogów współczesności (pozostanie jeden tor, nie będzie elektryfikacji), natomiast uczestnicy panelu przypomnieli, ze Świdnica ma już połączenie z Wrocławiem przez Jaworzynę Ślaską. Jest ono jednak krytykowane ze względu na bardzo małą liczbę połączeń i wysokie ceny biletów.

/asz/

 

  • Grzesiek

    Ale tłumy na spotkaniu 🙂

    • Maciej Miłosz

      Na szczęście frekwencja odpowiada ogólnokrajowemu poparciu dla tej partii.

      • Łukasz Cisoń

        O poparcie proszę się nie martwić. Na drugi raz zapraszam przyjść i merytorycznie podyskutować

        • Maciej Miłosz

          No właśnie się nie martwię, max. 1.5%. Te populistyczne hasła nikogo nie kupią.

        • Nie usuwajcie konta!

          Przepraszam, o spotkaniu nie wiedziałem, dlatego byłem nieobecny. Czymogę zadać pytanie? Jakim środkiem transportu przybyli na spotkanie działacze Partii Razem?

          • Łukasz Cisoń

            Część przybyła autobusem, a druga część przyjechała samochodem

  • Kamil

    Po co komunikacja? Może lepiej zachęcić miasto do rozdawania za darmo rowerów, albo butów. A najlepiej podnieść podatki do 90%, a singlom do 95% i utworzenie jadłodajni z „darmową” żywnością dla wszystkich – będzie jeszcze taniej. Z resztą partia razem proponowała już stawki podatków do 75%.

    • Łukasz Cisoń

      Może prossić trochę bardziej merytorycznie? Polecam przeczytać Ha-Joon Changa. Gdyż widzę ,że nie zapoznał się Pan z podstawami ekonomi Socjaldemokratycznej. Pozdrawiam

      • Kamil

        Nie uważam, żeby miało sens czytanie czegoś na temat takiej ekonomii. Zwłaszcza w polskich warunkach takie rzeczy się nie przyjmą – za dużo tutaj jest różnych pasożytów. Polska jest za biednym krajem na rozdawnictwo. Nawet bogate Niemcy w czasach kiedy się dorabiali i mieli najwyższy rozwój były kapitalistyczne i nie miały takiego socjału. Dziękuje za taki raj na ziemi jaki proponuje partia Razem. Zadberg paradujący w koszulce z Marxem do mnie nie przemawia. Żyjemy tu na ziemi i raju tu nigdy nie będzie, a swoją wypowiedz zakończę słowami Świętego Pawła z drugiego listu do Tesaloniczan: „Kto nie chce pracować, niech też nie je!”

        • Łukasz Cisoń

          Przecież Pan sam siebie wyklucza, twierdząc że nie przeczytam, ponieważ to się nie sprawdzi pytanie, co się,, nie sprawdzi ” jak Pan nie wie jaka te książki przedstawiają teorie. Powodzenia w swoim wyimaginowanym świcie. Po za tym rozwój kapitalistycznych Niemiec to lata 70-80 kiedy podatki sięgały 80 proc. Powodzenia.

  • Pytam_nie_bladze

    Ciągle słyszę, że tylko biedni powinni coś dostać, z czegoś zostać zwolnieni… Tak naprawdę brakuje jasnego określenia biedy, bo biedny to jest ten, co nic nie ma, bo ma 8 dzieci, dwoje rodziców pracuje, a i tak na życie nie starcza, czy niedny to nierób patentowany, z wiecznie ochlanym pyskiem od alkoholu, który nie pracuje, bo po co jak państwo na wszystko ma obowiązek mi dać? Ka uczciwie pracuje, moja kobieta też, a i tak na nic wielkiego pozwolić sobie nie możemy, chociaż zarabiamy sporo więcej, niż najniższa krajowa. W myśl naszego państwa jesteśmy tak bogaci, że nic nam się nie należ, a w dodatku musimy składać się na ochlejmordy niepracujace…

  • Krzysiek

    Generalnie jestem za „darmową” komunikacją dla wszystkich. Z kwoty 3,6 miliona pewnie połowa to wpływy z biletów dzieci i młodzieży (to moje przypuszczenia, chyba, że jest wykaz wpływu z biletów w wakacje), Z milion pewnie kosztuje utrzymanie biletomatów, druk biletów, utrzymanie kontrolerów itp. Zostaje około milina złotych z wpływów pozostałych mieszkańców. Myślę, że tyle to miasto mogłoby zainwestować choćby w ramach walki ze smogiem.

  • Obiektywny

    Nic nie ma darmowego, kto do tego będzie dopłacał ?
    ja po Świdnicy często na pieszo chodzę, bo Świdnica jest małym miasteczkiem , z osiedla Młodych do centrum zajmuje mi to 30 minut. To jest połowa Świdnicy…

    Druga sprawa połączenia kolejowe, w innych miastach też ludzie płacą tyle samo inie mówią że za drogo. Świdnica i tak miała i chyba ma tańsze bilety niż reszta na pociągi, do tej promocji świdnickiej dokładało województwo z podatków ludzi z Legnicy, Wrocławia i innych miast i miasteczek, chyba całe życie nie będą sponsorować Świdnicy i mieszkańców. Mimo promocji to i tak pociągi woziły powietrze do Wrocławia, więc nie popadajmy w paranoję.

    Trzecia sprawa zamiast takich cyrków, to niech przywrócą autobus do Wałbrzycha ze Świdnicy, rano ludzie jak sardynki zapakowani jadą na Wałbrzych do szkoły czy uczelni i pracy. Problem jest taki, że na badanie osoba niepełnosprawna ma problem z dojechaniem do Wałbrzycha, bo busiki są jakie są. Sąsiad jak był w szpitalu w Wałbrzychu, to żona z dzieckiem miała problem z dojazdem, musiała z dzieckiem 5 miesięcznym na rękach jechać zamiast z wózkiem, bo do busa wózek nie wejdzie.

    • Krzysiek

      Dlatego darmową dałem w cudzysłowie.

    • Swidniczanin

      Promocja świdnicka na pociągi już dawno się skończyła, a powietrza te pociągi nie wożą. Wiem, bo korzystałem i korzystam z nich do tej pory. Są ni w kij ni w oko (bo korzystają z innej linii kolejowej niż nasza) ale dużo wygodniejsze niż te maleńkie busiki.

      Odnośnie autobusów do Wałbrzycha, pretensje można mieć jedynie do przewoźników, którzy takie usługi świadczą. Problem nie istnieje od dzisiaj, to samo było 10 lat temu, kiedy jeździłem przez rok na uczelnię. Też ludzie mieli pretensje do Bogu ducha winnych kierowców, ale jak powiedział jeden z nich: „Takie są i innych nie będzie, nic na to nie poradzę”. Ja miałem to szczęście wsiadać na początku trasy (ze Świdnicy) i już w tym miejscu bus potrafił być zapchany. A gdzie reszta, która czeka na Zamenhofa czy pozostałych wioskach znajdujących się po drodze? Jeden bus nikogo nie weźmie bo przepełniony drugi też nie i trzeci też. Jak dojechać do pracy czy szkoły? Na pewno mają na to pieniądze tylko po co wydawać, skoro to, co jest działa i jakoś to jest?

  • Krzysztof Czarnecki

    Temat rezygnacji z biletów jest wart rozważenia, wymaga po prostu policzenia, co jest bardziej opłacalne. Ale nie jest to takie proste, jak się wydaje, choćby rozstrzygnięcie, w jaki sposób będą finansowane przejazdy mieszkańców innych gmin, choćby gminy wiejskiej.

    Rozważania tych panów na temat „nienowoczesności” projektu rewitalizacji linii kolejowej 285 dowodzą jedynie tego, że z całego zagadnienia zrozumieli jedynie tytuł.

    • Krzysiek

      O widzisz. o gminie wiejskiej nie pomyślałem, a pewnie też ma znaczny udział w tym „pozostałym milionie”. Jednocześnie proponowałbym podnieść stawki za parkowanie i wyszłoby prawie „za darmo”.
      Warte rozważenia.

      • Kamil

        Od stawek za parkowanie to się odwal. W Świdnicy stawki za parkowanie są niewiele mniejsze od niemieckich, przy o wiele niższych zarobkach. Jakby zrobić darmowe wszystkie przejazdy, to z kwoty 9,8 miliona zrobiło by się 2 razy tyle, a kasę trzeba byłoby pokryć jakimś kredytem, albo podwyżką podatków gruntowych, więc każdy by zapłacił i tak za swoje darmowe przejazdy. Już na ten rok nasza rada miejska uchwaliła budżet z rekordowym deficytem wynoszącym ponad 28 milionów złotych.

  • Anna B

    Jak zwykle mopsy nieroby znowu coś dostaną za darmo

    • Krzysztof Czarnecki

      Czemu redakcja nie reaguje na mowę nienawiści?

      • Anna B

        to nie jest nienawiść, taki mamy kraj

  • Czytelnik

    „wcale nie oznacza wcale darmowej”
    Czy redaktor czyta to, co publikuje???