Czary Penelopy: Serniczek waniliowo – kawowy

Czary Penelopy: Serniczek waniliowo – kawowy

0
PODZIEL SIĘ

Pierwszy raz jadłam to ciasto u koleżanki. Zachwyciło mnie, ponieważ nie jest zbyt słodkie, jest chrupiące i delikatne. Łączy w sobie różne tekstury, a w smaku bardzo przypomina włoskie tiramisu. Wiele razy już je robiłam na różne okazje. Tym razem powstał na życzenie mojego męża na jego urodziny. „Dobrą robotę” robią tutaj świeże truskawki lub maliny, dlatego szczególnie w sezonie letnim polecam ten serniczek.

Masa serowa:
serek homogenizowany waniliowy – 500 g
śmietanka 30% – duży kubek
żelatyna – 8 g
zimna woda (do namoczenia żelatyny) – 60 ml
podłużne biszkopty – opakowanie
Poncz kawowy
woda – 100 ml
cukier – 100 g
mocne espresso – 70 ml

Spód ciasta:
ciastka maślane lub owsiane – 200 g
miękkie masło – 100 g

Do dekoracji:
świeże truskawki/ maliny – 200 g
kakao do dekoracji
kilka listków świeżej mięty

Do garnka wlałam gorącą wodę, podwójne espresso i wsypałam cukier. Wymieszałam i odstawiłam do wystudzenia.
Ciasteczka posiekałam drobno (lecz nie na mąkę) i przełożyłam do miski. Dodałam miękkie masło i dokładnie wymieszałam. Przesypałam okruchy na dno przygotowanej foremki, wyrównałam i dokładnie docisnęłam. Formę wstawiłam do zamrażarki na 15 minut.

Mocno schłodzoną śmietankę ubiłam. Do dużej miski wlałam rozpuszczoną, namoczoną wcześniej w wodzie żelatynę. Dodałam 2 łyżki ponczu kawowego oraz serek homogenizowany. Wymieszałam. Stopniowo dodawałam mieszając ubitą śmietankę do uzyskania jednolitej, gładkiej masy. Wyjęłam formę z zamrażarki.

Na spód ze schłodzonych ciasteczek wlałam połowę masy serowej. Biszkopty wkładałam na kilkanaście sekund do przygotowanego ponczu. Nasączone, układałam ciasno na serowej masie. W luki pomiędzy biszkoptami, wkładałam cząstki truskawek. Na warstwę biszkoptów wlałam drugą połowę masy. Wygładziłam ją. Do gęstego sitka wsypałam kakao i obficie obsypałam całe ciasto. Torcik wstawiłam do lodówki (u mnie na noc). Tuż przed podaniem dekorowałam świeżymi truskawkami oraz listeczkami mięty. Jest szał.

Smacznego!
Penelopa Rybarkiewicz-Szmajduch