Co z pieszymi?

Co z pieszymi? [FOTO]

20
PODZIEL SIĘ

Budowa ścieżek rowerowych w Świdnicy nie idzie gładko. Kolejne rozwiązanie budzi spore wątpliwości, a zwróciła na nie uwagę jedna ze świdnickich radnych.

W Świdnicy budowanych jest niemal jednocześnie kilka nowych tras pieszo-rowerowych. Największe kontrowersje wzbudziło skomplikowane rozwiązanie przy nowej kładce w okolicach ulicy Sportowej, gdzie ścieżka zawijasem omija lampę, a na skróty wiodą schodki. Wykonawcy zmagali się dotychczas także z drzewem rosnącym na środku ścieżki i brakiem zjazdów na posesje.

W miniony piątek radna Zofia Skowrońska-Wiśniewska podczas sesji Rady Miejskiej zapytała w interpelacji o fragment nowej ścieżki rowerowej na ulicy Kopernika. W obrębie skrzyżowania z ulicą Kliczkowską zupełnie znika… chodnik, a do przejścia dla pieszych mogą dotrzeć tylko rowerzyści. Przynajmniej tak to wygląda na obecnym etapie, a trzeba zaznaczyć, że inwestycja nie jest jeszcze ukończona. Jak podkreślała radna, tą trasą idą dzieci do Szkoły Podstawowej nr 6 i powinny mieć zagwarantowane bezpieczeństwo.

Radna dopytywała, czy to błąd projektowy, czy planowane jest jakieś rozwiązanie, które pozwoli pieszym bezpiecznie dotrzeć do pasów. Podobne pytania zadaliśmy rzecznikowi prasowemu Urzędu Miejskiego. Czekamy na odpowiedź.

/asz/

 

  • Domino

    Nie rozumiem tych jęków nad się brakiem ścieżek rowerowych. Ich budowa nie jest obowiązkowa,a jezdni u nas dostatek. Ciągle nikt nie zauważa pieszych, którzy muszą na chodnikach uciekać przed rozpędzonymi rowerami. Gdzie są jakieś działania prewencyjne, karanie mandatami?
    Robią co chcą i to zupełnie bezkarnie.

    • Franek

      Mam dokładnie takie same spostrzeżenia. Rowerzyści (niektórzy) najchętniej przegoniliby pieszych na jezdnię.
      Trzeba edukować społeczeństwo, że chodnik jest WYŁĄCZNIE DLA PIESZYCH.

      • Domino

        Może nie WYŁĄCZNIE. Wszystko reguluje PORD i skoro kierowcy są karani za łamanie przepisów,to rowerzyści też powinni być.

        • Mm

          W takim razie również piesi powinni być karani za naruszanie przestrzeni rowerzystów. Pomimo wyznaczonych tras rowerowych zamiast iść chodnikiem (który znajduje się obok ścieżki rowerowej) chodzą drogami rowerowymi nie zważając na jadące rowery. Po zwróceniu im uwagi wielce zdziwieni i oburzeni…

    • Janusz B.

      Pani radna, która robi z takiego czegoś aferę, sama jakoś za kadencji swojego kolegi Murdzka nie kiwnęła palcem ani władze poprzednie, by zrobić w ogóle ulicę Kopernika jak należy zwłaszcza w dziedzinie chodników. Nagle teraz, gdy w końcu ta ważna inwestycja dla Zarzecza jest porządnie zrobiona z oświetleniem i ścieżką, to radna wyszukuje jakieś uwagi. Proszę odrobinę pokory i obiektywizmu. Niedługo dojdziemy do absurdu i napiszemy o każdej dziurze w chodniku na terenie miasta. To jest już jakaś paranoja.

      • nmisiek

        Cokolwiek powiedzieć o radnej to akurat w tej sprawie ma rację. Na środku chodnika potężne słupy, a potem chodnik znika.

  • Szymon Strugała

    Oj tam nie Holandia czy pieszy czy rower i tak zawsze się dzielimy chodnikami i ścieżkami

  • henryk

    Piesi chodzą po ścieżkach rowerowych i jakoś rowerzyści nie lamentują,pomimo że jest to zabronione a jazda rowerem po chodniku jest możliwa, pod pewnymi warunkami.

    • Domino

      Pod warunkami tak rzadkimi,że 80% rowerzystów ich nie spełnia.

    • Marta

      Jestem w 8 miesiącu ciąży, ostatnio będąc w Świdnicy szłam chodnikiem w rynku, jechał sobie taki wariat rowerem, rozpędzony na tyle że mógł komuś zrobić krzywdę, jadąc nawet nie wiem co On chciał zrobić ale tyłem roweru zarzucił tak w moją stronę że mało we nie nie wpadł. Szkoda że nie jechał wolniej bo narzeczony chętnie zdjął by go z tego roweru. Tak jeżdżą rowerzyści po chodniku..

      • Mm

        tak jeżdzą nieliczni rowerzyści, nie wrzucajmy wszystkich do jednego „wora” 😉

        • Marta

          Nie można powiedzieć, że wszyscy, zgadzam się z tym co nie zmienia faktu, że pozwalając na jazdę chodnikiem nikt nie sprawdza kto jak jeździ i na dobrą sprawę jeździ każdy Lepszy bądź Gorszy.

          • Mm

            moja wypowiedź nieco wyżej… piesi też chodzą jak chcą i tego też nikt nie pilnuje a rowerzysta niektórym przeszkadza zarówno na chodniku jak i na ulicy. Niestety żadne miasto nie jest przystosowane w taki sposób aby rowerzysta mógł korzystać tylko i wyłącznie ze ścieżek rowerowych, które piesi traktują jako miejsce swoich spacerów pomimo, że chodnik znajduje się obok. W ten sposób stwarzając duże zagrożenie w przypadku nadjeżdżającego roweru. Proponuję Pani kiedyś wsiąść na rower i pojeździć trochę po mieście to zrozumie Pani o czym piszę.

          • nmisiek

            A ja proponuję byś czytał ze zrozumieniem. W przykładzie mowa o rowerzyście jeżdżącym po chodniku gdy nie ma ścieżki rowerowej. Ty podajesz przykład gdzie jest chodnik i ścieżka rowerowa, gdzie pieszy narusz ścieżkę, a rowerzysta chodnik.
            Tam gdzie nie ma ścieżki rowerzysta (chyba) może poruszać się chodnikiem, choć powinien jezdnią. Gdy jedzie chodnikiem nie może szaleć i szanować pierwszeństwo pieszych. Tam gdzie ścieżka obok chodnika wszyscy muszą się szanować. Nie można szaleć na ścieżce, jeździć na wariata, bo „moja” ścieżka i mam prawo, jak i nie można tarasować ścieżki spacerowiczami, bawić się na nich i nie uznawać praw rowerzystów. „Zjawisko” ścieżek rowerowych jest dla niektórych czymś nowym. Niestety. To nic, że inna kostka, że oznakowanie – dla nich rower zawszy był na ulicy, a chodnikiem spacerowali piesi.

          • Marta

            Generalnie rowerzysta na chodniku nie przeszkadza mi pod warunkiem, że „jeździ jak człowiek” a ten z którym akuratnie miałam styczność nie był spokojnym rowerzystą tylko że się tak wyrażę „gówniarzem który myślał że cały chodnik jest Jego, i pędził POWTARZAM pędził jak wariat nie zważając na pieszych” a skoro mowa o prawach gdy nie ma ścieżek owszem chodnik, nie ma sprawy ale z zachowaniem SZCZEGÓLNEJ OSTROŻNOŚCI o czym nie było mowy w tym przypadku.

  • henryk

    Na tym krótkim odcinku po prostu rowerzyści i piesi muszą na siebie uważać.Jest błędnie oznakowany.Powinno być droga dla pieszych i rowerzystów.Znak z przedziałem poziomym.Sam wielokrotnie na tym łuku spotkałem się z pieszymi,ale moja jazda jest spacerowa.

  • MówieWam

    Pieszemu nie wolno poruszać się po drodze dla rowerów. Od tej zasady jest jednak wyjątek. Artykuł 11 Prawa o Ruchu Drogowym mówi, że pieszy może korzystać z drogi dla rowerów w przypadku:
    – braku chodnika lub pobocza,
    – niemożności korzystania z chodnika lub pobocza.

    W czym zatem problem? W tej sytuacji to oczywiste, że pieszy może przejść przez ścieżkę rowerową.

    Nawiązując o debacie dotyczącej rowerzystów na chodnikach:
    Rowerzysta ma obowiązek korzystania z jezdni, jeżeli dopuszczalna na niej prędkość nie przekracza 50km/h, jeżeli warunki pogodowe nie utrudniają mu tego i jeżeli nie wiezie dużego ładunku – ciężkie torby, plecaki, przyczepki. Ludzie na rowerach najzwyczajniej w świecie boją się kierowców, którzy 1 – chętnie te 50km/h przekraczają gdzie się da, 2 – udają że roweru nie ma, 3 – wykrzykują swoje nędzne teorie, nie mając za grosz pojęcia o przepisach dotyczących dzielenia jezdni z rowerzystą.

    Jestem kierowcą, ale chętnie też jeżdżę rowerem i czasami naprawdę, przydałoby się 80% wszystkich uczestników ruchu wysłać na przeszkolenie z przepisów drogowych :/

    • nmisiek

      Dlaczego zatem na Kopernika nie zrobiono chodnika w tym miejscu tylko ścieżkę rowerową?
      To, że rowerzysta ma obawy z korzystania z jezdni, nie oznacza, że ja mam mieć obawy, gdy ten wjeżdża na chodnik. A tak zbyt często bywa. Slalom miedzy pieszymi to pestka.

  • Slawomir Slawek

    Ścieżek rowerowych coraz więcej i nie mam nic przeciwko tylko czemu nikt nie dopilnuje że rowerzyści po przejściach dla pieszych jezda roweram i i po ul. Śląskiej gdzie sciezki dla rowerów sa a zakaz na ulicy jeżdżą ulica , po co ścieżki skoro ulica skorkowana przez rowerzystów na drodze wąskiej podwójna ciągła a oni gdzieś mając ścieżki jadą ulica , robić ścieżki a co z kierowcami ? Gdzie kontrole ?

  • medyk

    Suwalski gdyby miał min przyzwoitości to powinien sam sobie zapodać karę chłosty.