Co to, gdzie to? Zagadka nr 36

Co to, gdzie to? Zagadka nr 36 [KONKURS]

0
PODZIEL SIĘ

Krzyż na wysokim wzniesieniu z panoramą miasta. Taki widok przedstawiało zdjęcie, ilustrujące pytanie zagadki z ubiegłego tygodnia. Jak zawsze nadeszło wiele odpowiedzi i tym razem wszystkie są prawidłowe. To Góra Krzyżowa, dominująca nad Strzegomiem.

Choć były odpowiedzi, zawierające mnóstwo informacji, nagroda – zaproszenie do kina Cinema 3D w Świdnicy – wędruje do Jakuba Nejmana, który o historii góry wiele nie napisał, ale opatrzył odpowiedź własnym opowiadaniem. O niezwykłej postaci, związanej z Górą Krzyżową już za chwilę, ale najpierw kolejna zagadka.

Zagadka nr 36:

Po ostatnich wyprawach poza granice miasta, wracamy do Świdnicy. Kogo przedstawia rzeźba, gdzie znajduje się figura i jaka jest jej historia?

Odpowiedzi należy nadsyłać na adres konkurs@swidnica24.pl do soboty, 6 kwietnia, do godziny 12.00. W tytule proszę wpisać “Co to, gdzie to? Zagadka nr 36”, w treści odpowiedź na pytanie, imię i nazwisko, nr telefonu (do wiadomości Redakcji) oraz zgodę na publikację imienia i nazwiska. Pod odpowiedzią należy podać źródła, z jakich Państwo korzystali. Zwycięzca zostanie ogłoszony 6 kwietnia na portalu Swidnica24.pl. Także 6 kwietnia kolejna zagadka!

Odpowiedź Jakuba Nejmana na zagadkę nr 35:

Góra Krzyżowa w Strzegomiu, zwana także Kromołą.Położone jest na północny zachód, od Strzegomia, w południowej części Wzgórz Strzegomskich, na obszarze Chronionego Krajobrazu.
Jest to  wzniesienie o wysokości 354 m n.p.m.Na szczycie znajduje się platforma widokowa oraz krzyż postawiony na pamiątkę bitwy, która miała miejsce podczas wojen śląskich, od którego góra wzięła nazwę. Wierzchołek i górne partie zboczy zajmuje las mieszany na niższych partiach  ciągną się i pola uprawne. Na terenie góry znajduje się ścieżka edukacyjna.
      Góra Krzyżowa słynie z tego, że na jej terenie odkryta została glinka, tzw. ziemia pieczętna (łac. terra sigillata)., której przypisuje się lecznicze właściwości.
A o to moje opowiadanie, które napisałem o Johannesie Montanusie, który zyskał sławę właśnie dzięki odkryciu ziemi pieczętnej (łac. terra sigillata).
Urodził się w roku 1562.  Był lekarzem, który zapewnił miastu rozgłos i dzięki swojemu odkryciu  został lekarzem cesarza Rudolfa II. Zmarł 11 czerwca 1604 roku i został pochowany w strzegomskiej bazylice.
DZIENNIK JOHANNESA MONTANUSA

„14 czerwca 1561

      Życie młodego lekarza jest bardzo ciężkie. Być może właśnie moja młodość sprawia, że nikt nie ma zaufania do mej wiedzy i umiejętności medycznych. Czy jednak kiedykolwiek to się zmieni? Brak pieniędzy i bieda nie są dla mnie najgorsze. Jednak życie bez możliwości wykonywania mej ukochanej profesji oraz niemożność niesienia ludziom pomocy lekarskiej są dla mnie nie do zniesienia! Od czasu do czasu ktoś wezwie mnie do chorego. To stanowczo zbyt mało. Cóż mam począć?! Zamożni ludzie w swych dworach posiadają prywatnych lekarzy. Natomiast ubodzy ziemianie i chłopi wierzą w owczarzy i znachorów, którzy tak naprawdę okadzają ich dymem i wcale im nie pomagają. Mieszczanie również nie darzą mnie zaufaniem. Nic dziwnego, kiedy sam burmistrz używa pijawek! Ludzie za jego przykładem, gdy coś im dolega, wyzywają cyrulika, aby im przystawił pijawki. To naprawdę okropne!

 16 czerwca 1561

     Nieraz już na kartach tego dziennika zapisywałem swój żal i poczucie bezradności. Cóż bowiem może począć skromny, prowincjonalny lekarz wobec wszystkich  chorób i nieszczęść? Mam jednak przeczucie, że dzisiejszy  dzień to początek nowej epoki w moim życiu. Dokonałem bardzo ciekawego odkrycia. Otóż, kiedy wczoraj rano wstałem, zacząłem studiować wszelakiego rodzaju księgi, kroniki, roczniki. Dowiedziałem się z nich, iż na Górze św. Jerzego  znajdowała się kopalnia złota.

       Postanowiłem wybrać się tam. Kiedy wszedłem na szczyt góry, spojrzałem na moje ukochane miasto. Widok był naprawdę bajkowy. Obok miasta przepływa rzeka – Strzegomka. Zabudowania otaczają potężne mury obronne. Sam Strzegom jest bardzo gęsto zabudowany. Dom stoi ciasno przy domu. Większość budynków zbudowanych jest z cegły. Jedynie na obrzeżach miasta widać kilka drewnianych domów. Spośród niskich zabudowań wyłania się potężna budowla. Jest to nasz wspaniały kościół zbudowany na planie krzyża. Widać również dwie smukłe wieże: ratuszową i  targową. Obie prezentują się okazale w blasku promieni słonecznych. Wszechobecna zieleń drzew i złoto łanów zbóż zapiera dech. Widok jest cudny. Obserwowałem miasto z dumą i wzruszeniem. To wielkie szczęście pochodzić z miejsca, które ofiarowuje nam piękno tworzone przez wiele pokoleń.

       Kopałem cały dzień i całą noc. Nie znalazłem jednak nigdzie upragnionego złota, które mogłoby odmienić mój los. Gdy zaczynałem tracić nadzieję na znalezienie cennego surowca, zobaczyłem w odłamach starej, zwietrzałej skały  tajemniczą substancję koloru żółtego. W dotyku miała ona konsystencję ilastej i tłustej gliny. Nie mam pojęcia, co to może być, jestem jednak przekonany, że warto przyjrzeć się tej glince bliżej. Dziwne znalezisko spakowałem do worka i zabrałem do domu. Mam zamiar dokładnie je zbadać.

 20 czerwca 1561

     Po dokładnym zbadaniu wydobytej przez mnie gliny, stwierdziłem, że mam do czynienia z ziemią pieczętną, zwaną w języku łacińskim terra sigillata.  Posiada ona unikalne właściwości lecznicze. Jej wyjątkowość polega na tym, iż zawiera domieszkę złota, dzięki czemu może leczyć wiele dolegliwości. Terra sigilata skuteczna jest więc m.in. przy bólach serca, głowy, pomaga na zatrucia wewnętrzne, na choroby oczu i płuc. Może być podawana jako lek hamujący krwawienie; na zbicie wysokiej gorączki; w celu złagodzenia skutków oparzeń. Jest niezastąpiona przy leczeniu wszelkiego rodzaju ran. To naprawdę cudowny lek!

     Jestem bardzo zadowolony z mojego odkrycia. Ziemia pieczętna stosowana jest jako środek leczniczy od bardzo dawnych czasów. Używali jej już Arabowie.  Korzystał z niej również grecki lekarz – Hipokrates oraz lekarze rzymscy, na czele ze słynnym Golenem. Być może ja również przejdę do historii jako sławny medyk, który wykorzystał właściwości tej nadzwyczajnej glinki. Jednakże moim głównym celem jest pomoc ludziom. To z każdej ocalonej istoty będę najbardziej dumny.

 08 maja 1562

    Jesteś mój sekretny dzienniku! Jakże dawno nie pisałem. Głowę mą zaprzątał mój wynalazek. Wiele pracy włożyłem w to, aby znaleziona przeze mnie onegdaj glinka zmieniła się w lek.

     Moje odkrycie okazało się prawdziwą sensacją. Podczas wizyty u burmistrza zaprezentowałem nowy lek. Ma on postać małej pigułki koloru żółtego. W dotyku jest ona nader plastyczna, tłustawa i sprężysta, rozpuszcza się jak masło. Burmistrz był bardzo zainteresowany moim odkryciem. Wkrótce wyleczyłem kilka dolegliwości naszego włodarza. Od tamtego momentu zaczął regularnie  kupować mój lek. Zostałem też jego osobistym lekarzem. Za przykładem burmistrza poszli inni strzegomianie: zaczęli korzystać z mych usług  i używać mego leku. Wreszcie mogę pomagać!

 20 października 1568

        Z wielkim przejęciem wziąłem dziś do rąk pierwszy egzemplarz mojej książki – owoc wielomiesięcznego trudu. „Judicium de terra sigillata Strigonensi” – to książka, którą napisałem na prośbę Rady Miejskiej. Opisałem w niej wszystkie właściwości lecznicze glinki – terra sigillata.

Włożyłem w nią naprawdę nie tylko wiele pracy, ale przede wszystkim ogrom serca.  Mam nadzieję, że to moje „dziecko” zostanie docenione.

 20 października 1568

      Dzień dzisiejszy dla Strzegomia jest naprawdę niezwykle ważny. Miastu udało się uzyskać przywilej produkcji Terra Sigillata na okres sześciu lat. Jako osobisty lekarz cesarza Rudolfa II odbyłem z nim wiele rozmów i udało mi się nakłonić go do nadania miastu tego przywileju i do zwolnienia od dziesięciny. Jego Cesarska Mość Rudolf nabrał do mnie zaufania i szacunku. To dla mnie ogromny zaszczyt móc być lekarzem cesarskim i doradzać władcy w sprawach medycznych.

        Do dziś nie mogę uwierzyć w swoje szczęście. Nie sądziłem, że może spotkać mnie taki los i z prowincjonalnego medyka stanę się cesarskim lekarzem. Udało mi się pokonać taką drogę. Wszystko dzięki terra sigillita. Glinka, którą odkryłem dwadzieścia sześć lat temu, rozsławiła Strzegom,  a przy okazji moją skromną osobę. Mogłem w końcu spełnić swoje marzenie o pomocy ludziom! Dziś ziemia pieczętna przynosi memu miastu zyski. Najważniejsze jest jednak jedno – nowy lek przynosi pomoc wielu ludziom.

       Wierzę, że dzięki owemu przywilejowi nadejdą dla Strzegomia lepsze czasy. Przez te kilkadziesiąt lat miasto me zdobyło sławę jako miejsce złóż słynnego leku. Mam nadzieję, że terra sigillata przyniesie pomoc chorym i cierpiącym w wielu krajach a jednocześnie chlubę i zyski memu miastu „.

 Informacje o działalności Montanusa czerpałem z książki Krzysztofa Kaszuba „Terra Sigillata de Strigovia”

 Rozwiązanie zagadki  na podstawie:

 http://pl.wikipedia.org/wiki/G%C3%B3ra_Krzy%C5%BCowa_(Wzg%C3%B3rza_Strzegomskie)