Wybrana kategoria: ‘Kuchnia’

Czary Penelopy: Śledzik na „śledzika”

Ostatki to nic innego jak ostatnie dni karnawału trwające od tłustego czwartku a kończące się zawsze we wtorek, przed środą popielcową. Jest to czas największego nasilenia wszelkiego rodzaju hucznych imprez i balów  przed nadchodzącym okresem wstrzemięźliwości. Dawniej “śledzik” rozpoczynał się dopiero o północy, z wtorku na środę popielcową. Gdy zegar wybijał północ – muzyka urywała [...]

Czary Penelopy: Miłosna kolacja

Chyba każdy lubi, gdy ukochana osoba zaprasza  na romantyczną kolację. Jednak często w tym szczególnym, zbliżającym się dniu walentynkowego szaleństwa zastanawiacie się, gdzie pójść, by było miło, intymnie i by naprawdę spędzić ten wieczór w  miłej atmosferze. Jeżeli obawiacie się, że w knajpkach będzie tłum (a tego zdecydowanie nie lubicie), to proponuję sprawić swej sympatii [...]

Czary Penelopy: Ognisty kociołek

W tak mroźne dni, jak te, które ostatnio za oknem, najlepszym rozwiązaniem na regenerujący  posiłek są wszelkiego rodzaju gulasze, ragout czy potrawki z dużą ilością cebuli. Wspaniale rozgrzewają, sycą, dodają energii a do tego są pyszne i kolorowe. Ponieważ właśnie do takich dań należą  również zupy, szczególnie te wieloskładnikowe o różnorodnym smaku, proponuję dziś Wam [...]

Czary Penelopy: Zupa toskańska i chleb pagnotta

Przepis na tę zupę odtworzyłam czytając książkę Marleny de Blasi pt. „Lawinia i jej córki” . Poddając się opisywanym  w niej klimatom i smakom, nawet nie wiem kiedy, z książką w ręce, znalazłam się w kuchni. Autorka książki tak sugestywnie opisywała gotowanie zupy, że od razu chciałam to samo powtórzyć. Było to o tyle trudne, [...]

Czary Penelopy: Strzapate gałuszki

Dziś chcę Wam polecić kluseczki z moich rodzinnych stron. Wychowywałam się na Śląsku Cieszyńskim, gdzie dość silne były wpływy kuchni czeskiej  i słowackiej. Stąd też kluski, o których mowa, mają różne nazwy: „fusate gałuszki”, „strzapate gałuszki”, a na Słowacji zwane są po prostu „strapaczka”. Danie to kojarzy mi się z dzieciństwem i moją ukochaną babcią [...]

Czary Penelopy: RILLETTES, brązowa konfitura

Rillettes [rijet] to znakomita, francuska, niezwykle delikatna odmiana smalcu. W wersji mistrzów kuchni do potrawy tej prócz słoniny (obecnej w naszym rodzimym smalcu) dodawane jest mięso, które podczas dość długiego gotowania rozpada się na drobne włókna.  Dodawane są również inne niż u nas przyprawy i wino. Z tego też powodu rillettes jest nazywane brązową konfiturą, [...]

Czary Penelopy: Karnawałowe placki ziemniaczane

Pewnie za sprawą aury za oknem, moje myśli powędrowały do ubiegłorocznych wakacji, które spędziliśmy nad polskim morzem. Ponieważ nie preferujemy biernego spędzania czasu (leżąc dzień po dniu na tej samej zaludnionej plaży) każdego dnia wraz z dziećmi wyjeżdżaliśmy na wycieczki – szukając pięknych, mało uczęszczanych plaż, odwiedzając znane nam już i lubiane miejsca oraz odkrywając [...]

Czary Penelopy: Sylwestrowe tapas

Szykuje się Wam domowa sylwestrowa prywatka? Goście wpadają do Was lub sami się wybieracie na składkowego Sylwestra? Na każdą z tych okoliczności proponuję przygotowanie drobnych przekąsek. Wszelkiego rodzaju tapas – czyli drobne przekąski, to idealne wprost menu na ten wieczór. Zwłaszcza na taki wieczór, na którym elegancja i wykwintność obowiązują. Nie chodzi też o to, [...]

Czary Penelopy: Lebkuchen, mięciutkie pierniczki

Są takie pierniczki, które  można  upiec nawet w świąteczny dzień i wypełnić dom zniewalającymi zapachami. Nie wymagają one długiego leżakowania w puszce, by zmiękły i w zasadzie nadają się do jedzenia od razu. Lebkuchen – bo je mam na myśli – to tradycyjne norymberskie pierniczki – jedne z najlepszych na świecie.  Mięciutkie, rozpływające się w [...]

Czary Penelopy: Pachnący kompot wigilijny

Jedną z potraw wigilijnych  w  moim domu był kompot z suszonych i wędzonych owoców. Pamiętam jednak z dzieciństwa, że  picie tego napoju (głównie za sprawą zapachu wędzonych  śliwek) nie należało do przyjemności.  Dlaczego zatem proponuję Wam kompot z suszonych owoców? Po pierwsze dlatego, że znalazłam inny przepis, który nieco zmodyfikowałam i końcowy efekt – głównie [...]