Budują ścieżki, oszczędzają drzewa

Budują ścieżki, oszczędzają drzewa

16
PODZIEL SIĘ

Na dobre ruszyły budowy ścieżek rowerowych w Świdnicy. Wykonawcy zostali zobowiązani do ochrony drzew, rosnących przy nowych trasach.

Tak jest w przypadku alei wzdłuż ulicy Nadbrzeżnej. Chronione są także drzewa przy ul. Kopernika i na terenach nadrzecznych za ulicą Westerplatte.

W Świdnicy trasy rowerowe powstaną przy znaczącym współudziale środków unijnych. Wszystkie planowane inwestycje mają przekroczyć 8 milionów złotych.

W tej chwili twa budowa ścieżek przy ul. Łącznej, nad rzeką Bystrzycą (wjazd od ulicy Westerplatte) oraz przy ul. Nabrzeżnej i Kopernika.

Jak już informował Urząd Miejski w Świdnicy, przy ulicy Nadbrzeżnej powstanie ścieżka o szerokości 2 metrów, chodnik z kostki betonowej, barierka zabezpieczająca oraz pas zieleni. Trasa połączy ulicę Kopernika z Wrocławską. W projekcie przewidziane jest także miejsce do odpoczynku z ławkami i stojakami na rowery. Zmodernizowane zostanie również oświetlenie – postawione zostaną 32 nowe słupy oświetleniowe.

Przy ulicy Kopernika wybudowana zostanie ścieżka rowerowa o szerokości od 2 do 2,6 metra, chodnik z kostki betonowej, zatoki postojowe o powierzchni ok. 300 m2, zatoki autobusowe oraz tereny zielone. Ścieżka ta połączy osiedle Zarzecze z centrum miasta. Powstanie także dwuprzęsłowa kładka rowerowa na rzece Bystrzycy, która zlokalizowana będzie obok istniejącego mostu. I w tym przypadku inwestycja nie ogranicza się tylko do udogodnień dla rowerzystów, oprócz wspomnianych chodników i zatok przy ul. Kopernika stanie 28 nowych słupów oświetleniowych.

Wykonawcą obu zadań jest konsorcjum Świdnickie Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów oraz firma „Most” Sp. z o. o. Koszt tych inwestycji to ok. 3 mln zł.

Ciąg pieszo rowerowy powstaje także na odcinku od ul. Westerplatte wzdłuż ulicy Bokserskiej. W tym roku budowa ścieżek zaplanowana jest również na osiedlu Zawiszów wzdłuż ul. Kazimierza Odnowiciela od ul. Henryka Pobożnego do drogi krajowej nr 35 i następnie od drogi krajowej nr 35 wzdłuż ul. Waleriana Łukasińskiego do ul. Krętej. Nowe trasy rowerowe przebiegać będą także od ul. Wałbrzyskiej wzdłuż ul. Janusza Korczaka do ul. Leśnej oraz wzdłuż ul. Leśnej do wjazdu do szpitala „Latawiec”.

/opr. red./
Zdjęcia Anna Pawłowska

  • selevador

    Problem jest taki, że rowerzyści nie potrafią ze ścieżek korzystać. Mimo iż np. wzdłuż ulicy Przemysłowej czy Polnej Drogi biegną ścieżki rowerowe to oni i tak pchają się pod koła samochodów.

    • Obserwator

      Na Przemysłowej ścieżka rowerowa jest od ronda na Kopernika do Nifco, to po pierwsze, a po drugie – rowerzysta jest takim samym uczestnikiem jak samochód, motor, czy pieszy. Jeżdżę autem, rowerem oraz sporo chodzę i za najważniejsze uważam wzajemne poszanowanie.

      • pisfan

        jest takim samym uczestnikiem, ale ma obowiązek jechać ścieżką, gdy taka jest wzdłuż ulicy – przykład ul. Śląska. ale pedalarze w obcisłym MUSZĄ pokazać, jak są ważni i notorycznie jeżdżą ulicą.
        może należałoby postawić na Śląskiej znak zakazu jazdy rowerem..?

        • Obserwator

          Napinanie się może doprowadzić do brązowego kleksa. Pierwsze słyszę o obowiązku jazdy ścieżką. Rower sprawny, z oświetleniem, rowerzysta ma prawo jechać jezdnią. Osobiście wolę jechać ścieżką, bo czuję się bezpieczniej będąc odseparowany od aut.

          • Obserwator

            Sprawdziłem i kolega Pisfan ma rację, jeżeli jest wydzielona ścieżka rowerowa, to rowerzysta ma obowiązek się ją poruszać. Człowiek się uczy całe życie ☺

          • Krzysztof Czarnecki

            Z tego, co wiem, to obowiązek korzystania ze ścieżki rowerowej istnieje wtedy, jeśli znajduje się ona po stronie drogi zgodnej z kierunkiem jazdy rowerzysty, a więc już jadący Śląską w kierunku Westerplatte nie muszą z niej korzystać.

            Potwierdzam to, o czym mówi MM. Tzw. ścieżki, pokryte bloczkami, nadają się co najwyżej do rekreacyjnej jazdy na balonach. Kolarz na szosówce, jadący z przeciętną prędkością, zrobi krzywdę sobie albo komuś. A często trafiają się ścieżki poprzecinane obniżonymi i okrawężnikowanymi zjazdami na posesje (np. nowy kawałek na Sikorskiego – gratulacje zarówno dla projektanta, jak i urzędników odbierających takie dzieło).

            Pomijam już fakt, że po drogach rowerowych jeżdżą motocykliści i quady (koło Łagiewnik), a nawet samochody i kombajny (koło Stoszowic).

          • Obserwator

            Jeżdżę na rowerze turystycznym, więc dyskomfort na kostce aż tak bardzo mnie nie dotyka, ale to fakt, że asfaltowe ścieżki są bardziej wygodne.

          • pisfan

            „Z tego, co wiem, to obowiązek korzystania ze ścieżki rowerowej istnieje
            wtedy, jeśli znajduje się ona po stronie drogi zgodnej z kierunkiem
            jazdy rowerzysty, a więc już jadący Śląską w kierunku Westerplatte nie
            muszą z niej korzystać”

            nie jest to prawda
            dodam jeszcze, że częstym rozwiązaniem są tzw. kontrpasy na ulicach jednokierunkowych, gdzie rowerzyści mogą (i mają obowiązek!) jazdy niejako „pod prąd”

          • Maciej Miłosz

            No ale niestety żadnego kontrapasu w mieście nie ma, choć spokojnie na terenie Starego Miasta czy na takiej ulicy Saperów czy Jagiellońskiej spokojnie można by je zorganizować, choć często wymagałoby to reorganizacji całej ulicy (fakt, że zazwyczaj z pożytkiem dla wszystkich).

          • Maciej Miłosz

            Warto zwrócić jeszcze uwagę na notorycznie zarastające trawą drogi z kostki, zapadające się podsypki i korzenie wybijające kostkę do góry. GDDKiA wydała rozporządzenie w sprawie tego jak powinny wyglądać drogi rowerowe, wszystkie rozwiązania techniczne są zawarte w kilkustronicowej broszurce. Mimo to, mało który samorząd z tego korzysta.

        • Maciej Miłosz

          Oho, już „pedalarze”. Nienawiść i pogarda dla kogoś bo jeździ innym środkiem transportu. Musisz mieć wspaniałą osobowość.

          • pisfan

            sam jeżdżę rowerem i dlatego wkurzają mnie rowerzyści, dzięki którym mamy opinię zawalidrogi…

            ps. mnie natomiast fascynuje osobowość komentatorów, którzy nie mają nic merytorycznego do powiedzenia na temat artykułu, natomiast czują nieodpartą potrzebę wypowiedzi na temat innych

          • Maciej Miłosz

            Też denerwują mnie niefrasobiliwi rowerzyści, tylko to nie ja wrzuciłem wszystkich do worka „pedalarzy w obcisłym”, jakby było coś złego w przemieszczaniu się rowerem sportowym w stroju kolarskim. Ulice powinny być tak zaprojektowane aby wszyscy uczestnicy ruchu mogli się na nich pomieścić i czuć bezpiecznie, niezależnie jak się poruszają.

    • Maciej Miłosz

      Drogi rowerowe przy Polnej Drodze, Śląskiej czy Przemysłowej to zwykłe babole. Nie dziwię się, że ktoś kto ma nieco węższe koła nie jeździ po tym. Dodatkowo jazda po ulicy jest w wielu miejscach bezpieczniejsza, patrząc na to jak kierowcy nie ogarniają skrzyżowań z drogami rowerowymi.

      • Obserwator

        To prawda, dwa dni temu na rondzie na Witoszów jechałem od Modliszowa ścieżką rowerową i na samym rondzie obtrąbił mnie kierowca osobówki, a następnie wymusił pierwszeństwo. Ot, Janusz za kółkiem Passerati ☺

  • Franek

    Dla przypomnienia – rowerzystom NIE WOLNO jeździć po chodnikach, jeżeli dozwolona prędkość na jezdni nie przekracza 50 km/h, a szerokość chodnika jest mniejsza od 1,5 m.
    Z powyższego wynika, że w terenie zabudowanych praktycznie żaden rowerzysta nie powinien poruszać się po chodniku.

    Na koniec dodam, że nie przeszkadzają mi rowerzyści na chodnikach, pod warunkiem, że jeżdżą z bezpieczną dla pieszych prędkością i pamiętają o tym, że chodnik jest dla pieszych i nie wymuszają na nich ustąpienia miejsca.