Bohaterowie zdjęcia – bezdomni – trafią do aresztu

Bohaterowie zdjęcia – bezdomni – trafią do aresztu

0
PODZIEL SIĘ

Są bezdomni, odrzucają wszelką pomoc, a jedynym ich celem jest alkohol. Trójka bezdomnych, którą niedawno jedna z Czytelniczek Swidnica24.pl uchwyciła na zdjęciu w Zaułku Kupieckim w Świdnicy, decyzją sądu trafi do aresztu. – To dla nich tak naprawdę ratunek – mówi Jacek Budziszewski ze Straży Miejskiej.

Nie mogą trafić do schroniska dla bezdomnych, bo piją i nie nie zamierzają przestać. Są brudni, dotknięci wieloma chorobami i pozbawieni wszelkich hamulców. Żadne kary na nich nie działają, bo i tak nie mają z czego płacić grzywien. Nie zgadzają się na umieszczenie w ośrodkach odwykowych.

Pomoc bezdomnym, uzależnionym od alkoholu, generuje olbrzymie koszty. Każde przewiezienie samochodem przez policję czy Straż Miejską wymusza odkażanie pojazdu, co kosztuje około 120 złotych. Obie służby musiały zostać wyposażone w specjalne radiowozy z izolowanym przedziałem. Umieszczenie pijanych, cierpiących na liczne choroby skórne w policyjnych aresztach również wymusza kosztową dezynfekcję. Upojeni bezdomni muszą otrzymać pomoc lekarską, często angażują lekarzy SOR-u i zespoły Pogotowia Ratunkowego. Służby są bezradne, mieszkańcy – widzący leżących na ławkach, chodnikach czy przystankach bezdomnych – oburzeni.

Ogromne poruszenie wywołało zdjęcie, które 20 września opublikowaliśmy na portalu Swidnica24.pl. – Wszyscy mężczyźni są nam doskonale znani, wielokrotnie byli przez nas zabierani z ulic i przystanków. Oferowaliśmy im pomoc, ale nie są nią zainteresowani. Nie jest prawdą, że nie reagujemy – mówi Jacek Budziszewski z SM i wylicza: 19.09.2017 r. o godz:18:00 operator monitoringu miejskiego ujawnił leżącego na ul. Łukowej n\n mężczyznę. Jak się później okazało, była to osoba bezdomna, bardzo dobrze znana mundurowym. Jak za każdym razem mężczyzna znajdował się w stanie upojenia alkoholowego. W dniu następnym tj. 20.09.2017 r. o godz. 7:20 na pl. Grunwaldzkim na przystanku komunikacji miejskiej doszło do podobnej sytuacji, w której inna osoba bezdomna leżała także w stanie upojenia alkoholowego. Trzeci z panów bezdomnych, często widywanych przy Hali Targowej na Pl. Grunwaldzkim, tego samego dnia o godz. 21: 40 zaległ na chodniku przy jednym ze sklepów przy tymże placu.

Cała trójka została osadzona w policyjnej izbie zatrzymań, gdzie po wytrzeźwieniu strażnicy miejscy postawili im zarzut dopuszczenia się czynu nieobyczajnego w miejscu publicznym. Ich sprawy zostały skierowane w trybie przyspieszonym do rozpatrzenia przed Sądem Rejonowym w Świdnicy. Dwaj pierwsi mężczyźni zostali uznani za winnych zarzucanych im czynów i zostali skazani na 30 dni aresztu. Trzeci ze sprawców dopuszczających się nieobyczajnego wybryku wyrokiem sądu będzie musiał spędzić 20 dni w odosobnieniu – tłumaczy strażnik.

Areszt to dla tych mężczyzn jedyna szansa na to, by przestali choćby przez 3-4 tygodnie pić, zostali podleczeni, odkarmieni, ubrani w czyste rzeczy. Niestety, nie ma żadnej gwarancji na to, że zechcą skorzystać z pomocy po wyjściu na wolność i nie wrócą na ulicę.

Strażnicy apelują, by nie kierować się fałszywie pojęta litością i nie dawać pieniędzy bezdomnym, które na alkohol zbierają pieniądze tylko żebrząc. Źle pojmowana pomoc napędza ich uzależnienie powoduje coraz większe problemy. – Lepiej dać bułkę zamiast złotówki – zachęcają funkcjonariusze.

/opr. red./