Autobus przygniótł osobówkę. Są ranni [FOTO/VIDEO]

    54
    PODZIEL SIĘ

    Kilkanaście minut temu doszło do groźnego wypadku na drodze Burkatów-Świdnica. Autobus przewożący 44 pasażerów, w tym 5-cioro dzieci,  wypadł z trasy i uderzył w drzewo, przygniatając samochód osobowy. Sześć osób zostało rannych.

    Na razie wiadomo tyle, że samochód osobowy ciągnący inne auto na lawecie wyprzedzał autobus MZK z Bolesławca. Podczas manewru wpadł w poślizg i doszło do kontaktu obu pojazdów, które wypadły z drogi i zatrzymały się na drzewie. Ranni to  kierowca i pasażer osobówki oraz 4 osoby jadące autobusem. Wszyscy zostali przetransportowani karetkami do szpitala Latawiec w Świdnicy.

    Autokar przewoził grupę wycieczkową. Turyści wracali ze sztolni walimskich. Na miejscu są strażacy, pogotowie ratunkowe i policja. Dla pasażerów ze zniszczonego autokaru został rozłożony specjalny namiot. Część osób uskarża się na drobne dolegliwości.

    Strażacy zabezpieczają wrak przygniecionego samochodu. Po uderzeniu rozszczelnił się bak i na zewnątrz zaczęło wypływać paliwo.

    Droga jest całkowicie zablokowana. Objazd przez Bystrzycę Dolną.

    Informacje z godziny 19.50 – Dopiero w tej chwili pasażerów z miejsca wypadku zabiera autobus zastępczy. Nie rozpoczęło się jeszcze usuwanie zniszczonych pojazdów, droga może być zablokowana jeszcze kilka godzin. Osoby ranne nadal są poddawane badaniom. Nie ma informacji o obrażeniach zagrażających życiu. Kierowcy autobusu i osobówki byli trzeźwi.

    tepe/asz

    [photospace]

    • kuracjusz

      WTF…o co Tobie chodzi ? Ogarnij się

    • Ale urwał….

    • Tak właśnie kończą ci którzy łamią przepisy drogowe. Kto z lawetą zapier…. i wyprzedza jeszcze na tak wąskiej drodze. Niech się cieszą że żyją. Po takim doświadczeniu to na pewno sie zastanowi dwa razy i ściągnie nóżkę z gazu i nie zabije siebie ani czyjegoś dziecka.

      • pawec

        Wątpię, tacy nie zastanawiają się.
        Bardziej się zmartwił pewnie, że więcej będzie w audi do zrobienia. Tak przy okazji, uwaga na okazje w regionie. Nie bite audi np.

      • Anna

        Też tak sobie pomyślałam, żeby z lawetą wyprzedzać autokar na takiej drodze…Tacy goście powinni mieć najwyżej prawo kierowania zaprzęgiem konnym.Koń by za nich myślał i nie byłoby wypadków.

      • ale urwał !!!!!

        • clidii

          ale to było dobre…

          • Joe

            Kadetem tera!

    • Grzesiek

      Tak się kończy zwiedzanie podziemi oraz sprowadzanie uzywanego złomu ….zwanego ‚samochodami’ z zachodu
      Szkoda Dzieci i dzrzewa

    • Dużo szczęścia w tym pechowym wypadku szczęcie ,że nikt nie zginął pech ,że doszło do niego…..
      Szkoda Dzieci i Drzewa …..
      Tak się kończy ‚import używanego złomu samochodowego” jak wariat prowadzi auto z lawetą i zaiwania po tej drodze jak uczestnik rajdu samochodowego
      Naprawde szkoda Dzieci i Drzewa …….

    • r

      super mam nadzieję że laweciarz wystarczająco mocno pier!@#$@ się w ten pusty łeb. Ale nadrobił czasu!!! Też dostałem od laweciarza w tyłek i to jak twierdził moja wina bo jeszcze byśmy się zmieścili, pewnie tak skoro auto przede mną też się zmieściło na czerwonym

    • Kurt Meyer

      A tego debila z lawety to trzeba bylo razem z tym calym zlomem….do utylizacji, bo jak wyzdrowieje to znowu bedzie zagrozeniem na drodze……

      • Anna

        Niestety, wciąż musimy się go obawiać bo pewnie niedługo znów będziemy go mogli spotkać na drodze.

        • JOANNA

          A czy ktoś z was pomyślał że on też ma rodzinę,chyba nie , a i celowo tego nie zrobił nauczkę ma do końca życia

          • Kurt Meyer

            A co to ma do rzeczy? Posiadanie rodziny zwalnia z myslenia?

          • Anna

            Nie zrobił tego celowo?Jakoś tak sam gaz mu się docisnął?Podjął świadome ryzyko i musi ponieść odpowiedzialność.
            Może on sam powinien pomyśleć o rodzinie , zanim docisnął gaz?Jednak nie pomyślał ani o swojej rodzinie ani o tym, że inni uczestnicy ruchu drogowego też mają rodziny.

            • Karolina

              nie macie o niczym pojęcia, po co te głupie komentarze, całe szczęście że tak to się skończyło

    • xxx

      Mioooota nim jak szatan!

    • Jarod

      Ale pomysł !!! Lekkim autem z ciężka lawetą wyprzedzać autobus na bardzo wąskiej drodze wow

    • robert

      ludzie sama gówniarzernia się wypowiada a co to przyszkadza wyprzedzać autobus jadący 60 h na takiej drodze ,droga taka sama jak 50% w naszym kraju,błąd laweciarza był taki tylko że za dużo gazu dał na mokrej nawierzchni w aucie z napędem na przód to poszedł na smyka,a ogon jak się ciągnie taki błędów nie wybacza bo zachowuje się tak samo jak auto tylko tyle że bez możliwośći korekty gazem lub hamulce(co jeżdzili z przyczepą to wiedzą).także przemyślcie co piszecie a póżniej się wypowiadajcie.

      • r

        przede wszystkim mam nieodparte wrażenie że ta osobowa toyotka ważyła pół z tego co zestaw laweta i audi to po pierwsze a po drugie z przyczepą jeździ się max 70 więc autobus jadący 60 można puścić przodem i doczekać jutra chociaż nie wierze że było to 60 bo ślady hamowania są kilkadziesiąt metrów więc jak widzisz mądrzej wypowiadają się gówiarze niż ty sieroto

      • r

        a ps. tak jeździłem z przyczepą więc wiem warto w taką drogę zabrać mózg z domu

      • stach

        autobus nie jechał 60km/h tylko 90 . byliśmy za nimi

        • rzeczywista masa przyczepy nie może przekroczyć rzeczywistej masy pojazdu ciągnącego Toyota ma mase od 1200 do 144 Audi a6 jest cięższe plus przyczepa, prędkość ponad dozwolone 70km/h i oto efekt…

      • Co ty mi tu piszesz autobus na pewno nie jechał 60 a ta droga jest nie dość że wąska to jeszcze nierówna.
        Autobus jest szeroki wiec bał sie żeby nie złapać pobocza, starała sie maksymalnie 3mać autobusu a laweta z tego co widać jest troszkę szersza niż toyotka wiec zahaczył lawetką o autobus co w konsekwencji pociagło toyotke, na sliskiej nawierzchni wpadł w poslizg i wypadła z drogi. Autobus próbował hamować niestety sliska nawierzchnia sprawiła że też wpadł w poślizg i los tak chciał że uderzył w toyote która wcześniej uderzyła w drzewo. Całe szczescie że z tyłu nikt nie siedział bo już by stamtąd odrazu do prosektorium wieźli.
        Głowna przyczyna wypadku.
        PRĘDKOŚĆ LAWECIARZA!!!
        A mógł spokojnie jechac za autobusem i cieszyc sie nowym nabytkiem jakim była Audiczka „lekko bita”
        Mam nadzieje że nic poważnego sie nie stało uczestnikom zajścia
        Pozdrawiam.
        Pozdrawiam.

      • Anna

        On myślał tak jak Ty, dlatego zdarzyło się nieszczęście.Mam tylko nadzieję, że nie posiadasz prawa jazdy bo inaczej niedługo znów coś podobnego się zdarzy.

    • Muffi

      Mieszkam niedaleko, masakra tez mam doświadczenie z Wiaduktem .. ;/

    • tabak

      słychać strzały>??

    • masakra;-<<<

    • ktoś

      co to za ekipa straży? nie tak powinna wygladać ewakuacja poszkodowanego, decha z boku. miejmy nadzieje, iż nie spowodowali dodatkowego uszczerbku na zdrowiu tego człowieka

      • clidii

        te te te !! masz coś do straży, którzy tam byli?? Wara!!

        • clidii

          do strażaków*

    • dsv

      nie mam slow na wystarczajace obrazenie kierowcy audi a podobno za duzo przeklinam ..

      • dsv

        kierowca audi …. hehe co ja pisze…

    • Krzysiek

      Po pierwsze audi było na polskich tablicach, i to zarejestrowane dosyć długo bo zamiast znaczku UE był znaczek i flaga PL. Więc żadnego handlu lub ściągania z zachodu nie było Po drugie z tyłu w Toyocie siedział pasażer, był nie zapięty i to go uratowało. Wina jest kierowcy toyoty bo tak lekkim autem nie powinno się holować lawety na której jest ciężka limuzyna. Z osobówek do holowania nadają się Mercedesy i BMW. To jest moje zdanie bo byłem blisko zdarzenia, a reszta co się wypowiada wie tyle co ze zdjęć na których mało co widać

      • JOANNA

        I Ty kolego masz rację jeden mądry człowiek który się wypowiedział,pozdrawiam

    • Zbigniew

      Jeżeli pada deszcz normalną rzeczą jest że noga z gazu , jeżeli autokar jechał 90 na godż.po drodze gdzie wolno jechać 70km. na h bo tak ktos tam pisał, bo jechał za nimi, to temat jest pod znakiem zapytania,to ile na godzine jechała laweta? .Czyli wniosek, że obaj przekroczyli max.prędkość i nie zachowali bezpieczenstwa na drodze podczas, trudnych warunków drogowych .Tak że komentaże komentażami, ale jak było naprawde to dopiero sie wyjaśni .Piszę bo jeżdżę jako kierowca autokaru turystycznego, też wysoki pokład i wiem jak się zachowuje autokar w taką pogodę, a wystarczy do tego trochę wiatru bocznego i prowadzenie staje sie automatycznie trudniejsze,tak to jest, jak sie ma zamiast mózgu meduze w głowie gdzie krwinki czerwone przeważa sama woda

    • Zbigniew

      Piszę odnośnie swojego komentaża , o prędkości obu pojazdów, pisał o tym troche wyżej Stachu i na podstawie jego oceny opisałem swoja opinie.Co do lawety to często są one prowadzone przez kierowców amatorów ,którzy nie byli w róznych sytuacjach na drodze i nie potrafia przewidzieć konsekwencji, jezeli zrobią coś nie tak .Ogólnie szkoda ,że tak sie stało .Dobrze, że nikt nie zginął.Bo jak na taki wypadek to mogło być różnie

    • no name

      Ludzie. Ci strażacy to debile. Dobrze, że nie połamali gościa jak go wynosili z tego auta. Chyba po to jest deska, żeby to już na nią położyć wcześniej.
      No ale czego się spodziewać po wioskowych strażakach!!

      Facet jechał za szybko normalna rzecz. Spowodował wypadek i całe szczęście, że nikt nie zginął. Coś ostatnio w naszym powiecie dużo tragedii jest. Wielka szkoda. Żal mi ofiar i sprawców.

      • Jak się trochę znasz na straży to zobacz że niosą go strażacy z PSP 🙂 a niosą go dlatego że nie było pewniakiem innej możliwości;) wyciągnięcia gościa. Auto jest w bardzo nietypowej pozycji!!! To pewniakiem zdecydowało o wyciągnięciu w taki sposób!!

      • kaj

        Patrząc na rękaw jednego ze strażaków , to nie druchowie z OSP tylko z JRG ewakułują tego poszkodowanego .

      • r

        no name masz już imie jesteś $%^& auto wisi w powietrzu na boku dobite autobusem ty napewno zrobiłbyś to lepiej

      • ewa

        Ludzie którzy komentują twój wpis no name, mają racje.
        Po pierwsze poszkodowanego z samochodu wyciągają Panowie z PSP (czerwone kaski!!!!) a po drugie w jakiś sposób musieli wyciągnąć poszkodowanego z tak nietypowego ułożenia pojazdu. Osobiście uważam że innej opcji nie było.

    • turysta

      Witam.
      Jestem jednym z pasażerów tego autobusu.
      Proszę zauważyć że pierwszymi ratownikami byli pasażerowie autokaru oraz co trzeba zaznaczyć świadkowie z innych aut.
      Dziękuję Pani,która przyniosła apteczkę ze swojego auta i nieocenioną pomoc podczas opatrywania jednego z poszkodowanych.Dziękuję wszystkim , którzy oddali swoje gaśnice a było tego sporo obok wraku. Wielkie BRAWA dla ratowników z PSP i OSP i pogotowia. W imieniu swoim i innych Dziękuję.

    • Abdul

      Znam tych baranów.Srebrna Toyota i laweta były własnością wypożyczalni, wieźli Audi gdzieś na zadupie do Wieśka mechanika bo chcieli zaoszczędzić parę groszy.

      • Od tubylców słyszałem że ksiądz jechał lawetą na ile to prawdy to nie wiem 😉

    • stach

      Witam
      Ja jestem jedną z osób która widziała wszystko od początku (również oddałem swoją gaśnicę – na całe szczęście nie była potrzebna).
      Przestańcie komentować prace strażaków bo nie było was tam i nie widzieliście jak makabrycznie to wyglądało. Uważam, że wszystkie jednostki (straż i pogotowie) spisali się na medal. Szybki przyjazd i naprawdę sprawna akcja. Wszystko mogło się jeszcze zakończyć zapaleniem paliwa.
      Od siebie mogę podziękować wszystkim co pomagali.
      Po całym zdarzeniu nasunęła mi się jedna refleksja – nie kupujcie apteczek w supermarketach – w stresie nie jesteście w stanie szybko znaleźć nawet rękawiczek (wszystko zapakowane jest w nieprzezroczyste folie), nie mówiąc o bandażu i innych użytecznych przyborach. Druga refleksja to obowiązkowo w apteczce musi być koc termiczny – poszkodowany trzasł się z zimna (i pewnie ze strachu) a nikt z około 5 aut jakie sprawdziłem nie miał koca.
      Trzecia refleksja to nie dawać prawa jazdy ludziom którzy nie mają wyobraźni – później są takie efekty.
      Życzę szybkiego powrotu do zdrowia wszystkim poszkodowanym.

      • Rozsądnie piszesz, tobie należy się podziękowanie za pomoc i trzeźwy komentarz. A moim zdaniem apteczka powinna być obowiązkowa i to nie imitacja tylko zaprojektowana przez fachowców. A swoją drogą słyszałem że służby błądziły nie wiedziały gdzie jest wypadek. Zapewne wiąże się to z tym że,ktoś zadzwonił że na drodze do Burkatowa, a do Burkatowa prowadzą dwie drogi ze Świdnicy dlatego karetki policja jechały przez Bystrzycę Dolną do Burkatowa.

        • stach

          Dokładnie tak jak piszesz.
          Jedna karetka i straż jechała jedna drogą a druga karetka i straż drugą drogą. Tutaj świetnym wyczuciem wykazał się dyspozytor który odebrał telefon (nie otrzymał on jednoznacznej informacji na której drodze był wypadek – wiem to na pewno, ale nie będę już tłumaczył dlaczego) i niech jeszcze ktoś spróbuje narzekać na przebieg całej akcji ratowniczej.

          • Ja słyszałem od strażaka, że zgłoszenie było Bystrzyca Dolna – wjazd do Burkatowa, czyli zupełnie inna droga. Ale ile w tym prawdy to nie wiem.

    • Tygrys

      Obrzydliwe jest komentowanie jadem lokalnej tragedii, której się nie widziało. Jak się nie ma nic do powiedzenia, to trzeba zamknąć buzię.