Strona główna 112 Słupek znowu oberwał. Kierowca ukarany mandatem

Słupek znowu oberwał. Kierowca ukarany mandatem

20

Mieszkaniec Opolszczyzny dobitnie poznał zasady wjazdu na płytę świdnickiego Rynku. Kierujący zahaczył autem o słupek ograniczający wjazd na centralny plac miasta. Tym razem samochód ani urządzenie nie zostały poważniej uszkodzone.

Do kolizji ze sterowanym przez strażników miejskich urządzeniem dochodzi w ostatnim czasie coraz częściej. Dzieje się to niemal co miesiąc. Poprzednie zderzenie miało miejsce 24 lipca. Wówczas 45-letni kierowca dostawczego Renault Trafic wjechał w podnoszący się właśnie słupek. Konieczna była później naprawa drogowej zapory, zaś samo auto trzeba było odholować. Kierowca został ukarany mandatem w wysokości 220 złotych oraz 6 punktami karnymi.

Mandatem na taką samą kwotę ukarano kierowcę z województwa opolskiego, który w piątek około godziny 13.00 zaczepił o słupek osobowym Oplem Corsa.

/mn/

  • YES

    powinni (włodarze) ustawic gniazdo karabinów maszynowych(albo działko przeciw pancerne) nad księgarnią Eureka i prać jak ktoś się zbliży- a MUNICYPALNI obrzucą go granatami dla pewności :-)) brońmy rynku jak Westerplatte. ŻENADA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    • Perun

      Żadna żenada. Rynek jest oznakowany jako strefa ruchu pieszego, co oznacza, że piesi mają prawo szwendania jak święte krowy. Byłem parę dni temu na lodach w Amaretto i byłem świadkiem poganiania przez kierowcę pani, która przechadzała się po rynku. Jestem gorącym zwolennikiem ograniczenia ruchu kołowego w Rynku.

      • Domino

        To jest nad dwoje, którzy wiedzą,że znak D-40- strefa zamieszkania znajduje się przed wjazdem do Rynku. Piesi dają się poganiać, a kierowcy nawet nie zwalniają do 20.

        • YES

          a wtedy nagle słupek wyłania się:-)

        • HaKa

          A prym w rajdach po rynku wiedli jeszcze kilka lat temu posłowie złodziejskiej partii, mający swoje biura poselskie w bloku śród-rynkowym. Ile to razy trzeba było uciekać z drogi, wiadomo – jaśniepan ma życzenie dojechać pod drzwi biura/ wracać do domu po dniu “ciężkiej pracy”, a tu mu się jakiś plebs przechadza przed maską… No to but w podłogę, usłyszą ryk silnika to się rozbiegną robale, a nawet jeśli któryś nie zdąży… a jakoś się załatwi ze znajomymi i się rozejdzie 😉

      • YES

        nie ,no jasne Ty chcesz żeby tam nikt nie wjezdzał,MUNICYPALNI chetnie by miny tam ustawili a mnie to nie rusza -już tam nie mieszkam-po 40 latach róbta co chceta-wyprowadziłem się z Rynku w 1976 ale kur…a dalej widzę te budki MO i ten spokój w Rynku sorry coś mi się wspomniało-to była retorospektywa-teraz to gonią policyjantów a MUNICYPALNE to powyzej dworca to nie dreptają :-)))))

        • Perun

          Nie, mogą wjeżdżać, bo towaru do sklepów nikt na plecach nosił nie będzie. Kierowcy mają zachować szczególną ostrożność, taryfy są tam zbędne – można się przejść na postój pod Fado, lub zadzwonić i poprosić o podjazd na którąś z wylotówek z Rynku. Uwielbiam się szwendać z córką po Rynku – a to lody, a to kurtyna wodna, a to na wieżę, etc. Wkurza mnie, gdy jakiś burak za kółkiem sapie na nas, mimo, że to my w tym miejscu jesteśmy na prawie.

  • Natalia

    Wiecie to jak ze szklarzem jeden chodzi wybija szyby a drugi wstawia i jaki z tego moral?.

  • xdcam

    to tak wyglada jakby celowo pod przejezdzajacym samochodem slupek był podnoszony

    • YES

      …no pasaran..

    • Domino

      Takie samo mam wrażenie,ale zwisa mi to.

  • henryk

    To Prezydent Miasta powinna zostać ukarana mandatem.Wojewoda Dolnośląski jasno się wypowiedział się,że działania organu czyli prezydent nie są publiczne lecz cywilnoprawne.Dlaczego więc karani są poszkodowani skoro to Prezydent Miasta przekroczyła swoje uprawnienia.Powinna się tym zająć prokuratura,bo to już piaty samochód uszkodzony w tym roku przez idiotów.

    • Domino

      Przez idiotów próbujących wjechać tam, gdzie niktich nie zaprosił.
      Co to za różnica: słupek ruchomy, czy nie, płot szlaban, jak ktoś go taranuje to nie jest poszkodowanym a sprawcą. Jakby panu ktoś drzwi wydarzył, bo chciałbym z kibla skorzystać to też byłby oan taki łaskawy.

      • henryk

        Należy zrozumieć,że czynności cywilnoprawne może wykonywać podmiot a nie organ.Skoro stwierdza to WSA i Wojewoda to nie jest tylko moja opinia.Rynek zarządzany jest na podstawie zarządzenia prezydent miasta.Już w 2013 r.zaskarżyłem to zarządzenie do WSA który w uzasadnieniu jasno stwierdził, że zarządzanie nie jest aktem prawa miejscowego i nie może dotyczyć podmiotów zewnętrznych.Również ten słupek jest nie tylko sprzeczny z przepisami ustawy o drogach publicznych,ale zamontowano go na podstawie projektu planu organizacji ruchu zatwierdzonego przez Prezydent,która nie jest zarządcą ruchu, to ewidentne przegięcie.

        • Domino

          Ok, zlikwidujmy słupek, zróbmy wolny wjazd, a w mig będzie tam wielki parking. Będzie pan sobie piwko pił w ogródku w chmurze spalin. Tego pan chce? Ostatnio więcej pan działa przeciwko swojemu miastu niż za.

          • Waldi

            Oj, tam, oj tam. W Strzegomiu i w Świebodzicach ludzie w rynku żyją w chmurach dymu, jak to nazywasz, i żyją. W Strzegomiu do tego, mają jeszcze smród ze słodowni i głośne party organizowane przez nad wyraz rozrywkowego burmistrza z rozbuchanym ego. I co? Jeżdżę tam do pracy co drugi dzień, i wiem co mówią miejscowi o ruchu w rynku.

          • Voi Vod

            Rynki w Strzegomiu i Świebodzicach trudno zamknąć dla ruchu bez powodowania paraliżu komunikacyjnego w ich rejonie.

          • Waldi

            No tak, co racja to racja. Tylko jak przychodzi czas “dni świra” kilka razy do roku, to się rynek w Strzegomiu zamyka i jest ok. O paraliżu miasta nikt nie mówi i się nim nie przejmuje.Że o zakłócaniu odpoczynku ludzi z centrum i okolic CAS Carmel nie wspomnę. Ważne, że rozbuchane ego szefa jest zaspokajane.

          • henryk

            Droga,jak każdy obiekt budowlany musi być użytkowany zgodnie z przeznaczeniem.Kierowca to nie baran i zobowiązany jest przestrzegać obowiązujących,legalnych znaków drogowych.Za nieprzestrzeganie znaków postawionych nielegalnie nikt nie może być pociągnięty do odpowiedzialności.Prezydent nie jest zarządcą ruchu na żadnej z dróg.Niech sobie stawia znaki i słupki na swoim prywatnym podwórku.

          • Maciej Miłosz

            Ty sie pytasz a on serio żyje jeszcze w 1980 i chciałby wpuszczać auta do rynku, co więcej, nazywa to “cywilizacją” i odsyła do większych miast żeby zobaczyć jak tam jest :DDD Zatrzymał się na epoce stacji benzynowej na wrocławskim Rynku i myśli, że w 2018 dalej tak jest.