Strona główna 0_Slider Nowa trasa rowerowa oficjalnie otwarta. W planach są już kolejne

Nowa trasa rowerowa oficjalnie otwarta. W planach są już kolejne

37

Ma dokładnie 2400 metrów długości i połączyła Świdnicę z Zawiszowem, Sulisławicami oraz Wiśniową. W środę oficjalnie otwarto nową, dwukierunkową ścieżkę rowerową, która dzięki asfaltowej nawierzchni ma zapewnić miłośnikom dwóch kółek wygodny przejazd między miejscowościami. Uwagę okolicznych mieszkańców bardziej przykuwa jednak długi szpaler barierek oddzielających rowerową trasę od jezdni oraz pozostałości po wyciętych drzewach.

Droga w całości wykonana została z mieszanki mineralno-bitumicznej. Od wyremontowanej jezdni została oddzielona w sposób trwały pasem zieleni oraz nawierzchnią z kostki betonowej w terenach zabudowanych. Inwestycji towarzyszyła przebudowa i budowa zatok autobusowych oraz montaż nowych wiat przystankowych – wyjaśnia Janusz Waligóra, rzecznik prasowy Gminy Świdnica. Łączna wartość wykonanych prac wyniosła ponad 1,5 mln złotych, z czego 85% pochodziło ze środków unijnych. Budowa trwała od września 2017 roku

Jest to pierwsza rowerowa trasa na terenie Gminy Świdnica. Szykują się jednak kolejne. – W partnerstwie z miastem będziemy budować drogę rowerową w kierunku Bystrzycy Górnej oraz przy okazji remontu drogi wojewódzkiej nr 379 na Modliszów, również powstanie ścieżka rowerowa. Także trochę tych ścieżek w naszej gminie będzie – mówiła podczas oficjalnego przecięcia wstęgi trasy z Wiśniowej do Świdnicy wójt Teresa Mazurek.

Wyraziła przy tym nadzieję, że otwarta w środę trasa zostanie w przyszłości wydłużona dzięki staraniom sąsiednich gmin, które także postanowią stworzyć trasy dla cyklistów, tworząc po połączeniu ze sobą swoistą sieć dróg rowerowych. Powstać może m.in. przedłużenie trasy ze Świdnicy w kierunku Żarowa.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl
fot. Dariusz Nowaczyński

  • Jolanta Pałac

    Z tymi barierkami to kogos strasznie poniosło i.

    • Obi von Kenobi ;-)

      oczywiście…. to ta idiotyczna Unia karze stawiać barierki, zamiast umożliwiać dzieciom swobodny wjazd pod koła pojazdów.

      • Maciej Miłosz

        Tak, wszyscy ścigają się kto pierwszy wjedzie pod koła samochodu. Albo w Świdnicy na Nadbrzeżnej kto pierwszy wpadnie do Bystrzycy. W Holandii, Belgii, Danii, Anglii czy nawet w Nowym Jorku ścieżki wydziela się przede wszystkim w jezdni i nikt pod koła nie wpada. U nas muszą być zasieki. Przecież za tymi barierkami jest jeszcze rów… Rozumiem, że kasa publiczna jest niczyja a dbałość o krajobraz to bzdura ale bez przesady.

        • Obi von Kenobi ;-)

          Chyba lepiej nawet jedną pociechę zatrzymać na barierkach , niż taka pani Jola czy taki pan Maciek mają płakać na forum publicznym ,że im pociecha spadła pod kółka “zmotoryzowanego szaleńca”
          Chyba, że wolisz inaczej…ale powiedz to głośno o swoim (przyszłym) dziecku.

          • Perun

            Uczę mojego dziecka odpowiedzialności, szacunku dla starszych, pracowitości i tego, by bardziej liczyło na siebie i swój zdrowy rozsądek niż na durne barierki. Ale ja zawsze dziwny byłem…

        • daro

          W Holandii , Belgii , Danii , Anglii czy nawet w Nowym Jorku , jeżdżą rowerzyści którzy wiedzą do czego służą ścieżki rowerowe i jak się poruszać poza nimi a nie taka tumaneria jak u nas , proste .

    • nmisiek

      Widziałem tego mnóstwo w Polsce i nikomu nie wadzi. Na Opolszczyźnie w każdej niemal wsi, wzdłuż drogi głównej, są takie barierki. Ciągną się kilometrami.

      • Jolanta Pałac

        A ja w Niemczech, Czechach takich kilometrowych barierek nie widziałam. Zastanawiam się nad kosztami i faktyczną potrzebą odgradzania rowerzystów żelaznym płotem. We wsi, gdzie dzieciak czy starszy człowiek może wtargnąć na jezdnię to inna bajka. Była moda na ekrany teraz na bariery. Czy trzeba czy nie trzeba.

        • Jay

          Tylko dodam, że jadąc z Pogorzały/Witoszowa lub Modliszowa do Wałbrzycha włączamy się do ruchu na nowej obwodnicy, gdzie wzdłuż leci DDR. Pięknie, równo, świetnie widoki i… ani jednej barierki. Te barierki w Świdni to jakaś nadgorliwość.

          • nmisiek

            Bo chyba zarówno jezdnia, jak i ścieżka rowerowa są na tym samym poziomie. Inaczej wygląda to gdy ścieżka jest wyżej, na skarpie, gdzie jeden zły manewr rowerem i spadasz na jezdnię.

        • nmisiek

          Dodam, że te barierki oddzielają nie tylko jezdnię ale i niebezpieczne miejsca, tzn. ścieżka rowerowa jest na skarpie, gzie jeden błąd i leżysz na jezdni. Jeden mały błąd i nie masz ucieczki przed samochodem.

      • Maciej Miłosz

        Pół Polski z tego brechta i denerwuje się na co wydawane są publiczne pieniądze, więc nie mów, że nikomu to nie wadzi. Ze ścieżki w Wiszni Małej śmiali się w całej Polsce.

        • nmisiek

          Jedź na Opolszczyznę i się pośmiej z “tambylcami”. Jednak oni są zadowoleni i bezpieczni.

          • Krzysztof Czarnecki

            Bezpieczni? Przed czym?

            Ze ścieżki w Wiszni śmiali się nie tylko w Polsce. Cała Europa miała ubaw po pachy. Na innych kontynentach już nie, bo przekraczało to ich zdolność rozumienia rzeczywistości.

          • nmisiek

            Ja nie wiem co było w Wiszni, wiem co jest tutaj – różnica poziomów. Ścieżka na wzniesieniu wystarczy błąd i ląduje pod samochodem. Co innego gdy wszystko na tym samym poziomie, wystarczy pas zieleni i sprawa załatwiona.
            Nie róbmy tragedii. Jest bezpiecznie, a na pewno bezpieczniej niż gdyby barier nie było.

          • daro

            Tak i jeden Czarnesky z Iranduba , nie było barierek i mu się teściowa utopiła w Amazonce , ale się śmiał .

  • mulele1

    Na barierki poszło więcej stali niż na pancernik “Potiomkin” … Ktoś powinien się puknąć w pusty łeb …

    • Obi von Kenobi ;-)

      Pukniesz się w pusty łeb jak dziecko zatrzyma się na tych barierkach zamiast wpaść pod busa?

      • Maciej Miłosz

        Dziecko będzie tylko czekać na jakiegoś busa żeby pokonać latającym rowerem rów i wjechać pod koła.

        • Obi von Kenobi ;-)

          Dziecku wystarczy ułamek sekundy by znaleźć się tam, gdzie nie powinno.
          Barierki to super pomysł !

      • Krzysztof Czarnecki

        Dzieci mają obowiązek jeździć pod opieką osób dorosłych. To rodzice są od pilnowania dzieci, a nie bariery.

        • Grzesiek

          Krzysztofie rozumiem że masz dzieci i zdąrzył byś zareagować jak nagle maluch na rowerze zjeżdża ze ścieżki… ja Cie proszę…

          • Obi von Kenobi ;-)

            I znów coś przeszkadza w wyczynowej jeździe na rowerze po ścieżce rowerowej ?
            Jak się cieszę :-))

  • YES

    zapraszamy całe rodziny na uroczą wycieczkę trasą rowerową Westerplatte -Kraszowice-niezapomniane emocje i przezycia gwarantowane-Albert Suweren

    • Perun

      Jechałem i mijałem Rycerzy klanu Mamrota. Niegroźni.

  • Krzysztof Czarnecki

    Barierki są zbędne. Na obarierkowanym odcinku drogę rowerową od jezdni oddziela rów. Na pozostałych odcinkach, gdzie jest jedynie pół metra trawnika, barierek nie ma. Teoretycznie mają chronić rowerzystę przed wpadnięciem do rowu, w praktyce moim zdaniem bardziej zagrażają niż chronią, bo wystarczy przy jakimś wahnięciu zawadzić kierownicą, by wyrąbać mordą na asfalt, co z cała pewnością jest mniej zabawne, niż zwykłe wjechanie do rowu.

    Sama ścieżka jest całkiem niezła, w przeciwieństwie do świdnickich ma równą nawierzchnię, więc jedzie się przyjemnie nawet ze sporą prędkością. Są jednak dwa poważne mankamenty:
    1. chodzą po niej piesi, i nie ma na to sposobu, bo nikt nie przewidział równoległego chodnika. Będzie to więc de facto ciąg pieszo – rowerowy.
    2. Wjechanie na nią od strony Świdnicy graniczy z cudem i większość rowerzystów pierwszy odcinek pokonuje szosą. Kto jechał, ten wie, o co chodzi. Może z czasem się to zmieni, ale na razie to jest jakieś rozpaczliwe szaleństwo. Do ścieżki przy ul. Andersa zabrakło 500 metrów, które można było zrobić “za jednym zamachem”. Tym bardziej, że czasu było nadto, bo budowa trwała chyba z półtora roku.

  • Mauciek

    W Żarowie również robią drogę rowerowa, w kierunku Piotrowic jest ścieżka rowerowa a NIE MA chodnika!?Natomiast w stronę Łażan są aż dwa chodniki i ścieżka.Troszke to nie zrozumiałe dla mnie.Ciekawe czy jeszcze dołożą słupki.pozdrawiam

  • Alonzo

    Widzę, że wszyscy bardzo chętnie wypowiadają się na temat barierek, a czy ktoś z Was już jechał tą ścieżką? Ja jechałem i wiem, że oddziela ona bardziej od głębokiego rowu niż od jezdni. Ten rów to nie zwykły rów głęboki na ok 0.5 metra od poziomu drogi, tylko 2-3 metrowa skarpa zakończona rowem.

    Więc nim skomentujecie, lepiej jedźcie na rowerach jak to wygląda z tej perspektywy.

    • Grzesiek

      Przecież cebula musi skomentować, zawsze coś się nie spodoba 🙂

  • Krzysztof Czarnecki

    Ja jechałem i skomentowałem, ale najwyraźniej nie czytałeś.

    Niedaleko w Czechach jest taka ścieżka, od miejscowości Kraliky do Cervenej Vody. Ma cztery kilometry i nie ma tam ani kawałka takiej bariery.

    Jeszcze raz powtórzę – ta bariera bardziej zagraża, niż pomaga, bo żeby była bezpieczna “odbijaczką”, powinna być całkowicie gładka.

  • Perun

    Jak już kiedyś pisałem, barierki głównie zabezpieczają byt ich producenta, jego rodziny, jego pracowników i ich rodzin oraz byt pracowników (i ich rodzin) montujących je w terenie. Jechałem z 8 letnią córką od Bagieńca do Świdnicy przed ich zamontowaniem i muszę z dumą stwierdzić, że nie wpadła do rowu ani – broń Boże – pod busa. Sama ścieżka – rewelacja. Auta jadą swoją drogą, a rowerzyści – swoją i tylko skomplikowany kontredans, by w Świdnicy na nią wjechać mnie razi.

    • Krzysztof Czarnecki

      Ja w ogóle nie bardzo rozumiem, po co pierwszy odcinek jest zrobiony po zachodniej stronie drogi. Na logikę przecież lepiej byłoby przedłużyć ścieżkę po stronie wschodniej aż do skrzyżowania z Aleją Colgate i dalej włączyć do ruchu starą szosę wzdłuż Colgate, obecnie wykorzystywaną jako parking dla ciężarówek.

      • Perun

        Dokładnie o to mi chodziło. Pod zjazdem nas Zawiszów trudno i niebezpiecznie przejechać na drugą stronę, przez gen. Ząbka trzeba przeprowadzić, kawałek dalej też. Droga poprowadzona tak jak opisałeś byłaby sensowniejsza i bezpieczniejsza dla rowerzystów.

  • Martyna Bielawska

    Ojej. Pani Mazurek wzięła się do pracy. Czyż to nie przypadek, że w roku wyborczym? Jaka szkoda, że wybory nie są co roku, bo byśmy mieli więcej takich informacji, a nie tylko “planów”. A tak będziemy musieli czekać na kolejną ścieżkę 4 lata. Smutne to 🙁

    • Jacek Nowakowski

      Oj

  • Natalia

    Cha Cha Cha lansuja sie jakby otwarto autostrade .

  • Janusz Waligóra

    Cieszę się, że nowa droga rowerowa wzbudza tak duże zainteresowanie.Mam nadzieję, że już wkrótce przełoży się to na równie dużą liczbę samych jej użytkowników. Jednocześnie wyjaśniam, że montaż każdego z urządzeń związanych z drogą rowerową, w tym barier, nie był wymysłem autora projektu, czy też urzędników, a wyłącznie spełnieniem obowiązujących w tym zakresie przepisów techniczno-wykonawczych.Janusz Waligóra Rzecznik Prasowy Urzędu Gminy Świdnica