Strona główna 0_Slider Miejska zieleń usycha? Urzędnicy oferują 10 milionów m.in. za jej pielęgnację

Miejska zieleń usycha? Urzędnicy oferują 10 milionów m.in. za jej pielęgnację

33

Ulica Stęczyńskiego, park im. Sikorskiego, a także skwer przy ulicy Wałowej. Mieszkańcy zgłaszają, że właśnie w tych miejscach miejska zieleń nie radzi sobie najlepiej. Urzędnicy uspokajają, że czuwają nad nasadzeniami. Miasto jest także o krok od rozstrzygnięcia dużego przetargu na utrzymanie miejskiej zieleni i chodników.

ulica Stęczyńskiego

Jeden ze zgłoszonych problemów dotyczy uschniętej zieleni na osiedlu Zawiszów. – Zastanawiam się, czy miasto ma w planach ponowne nasadzenia drzew przy ulicy Stęczyńskiego, które uschły. Część drzewek została oznaczona taśmą co oznaczałoby, że chyba ktoś nad tym czuwa – mówi świdniczanin, pan Sebastian. Tamtejsze drzewa zostały zasadzone w 2016 roku. O zadrzewienie ulicy Stęczyńskiego apelowali wcześniej, podczas spotkań z prezydent Świdnicy, okoliczni mieszkańcy. Skarżyli się na hałas dobiegający z ruchliwej trasy, prowadzącej z łącznika autostradowego w kierunku centrum miasta.

Drzewa przy ul. Stęczyńskiego zasadzone zostały przez firmę KM Sp. z o. o. Spółka Komandytowa w ramach nasadzeń zastępczych. Firma ta zobowiązana jest do utrzymywania i ewentualnej wymiany suchych drzew przez trzy lata. Zgodnie z decyzją administracyjną po 3 latach miasto może naliczyć koszty za brak nasadzeń i uzupełnić je – tłumaczy Magdalena Dzwonkowska ze świdnickiego magistratu.

Usychającą roślinność mieszkańcy dostrzegli także w rewitalizowanym parku im. Władysława Sikorskiego, gdzie dopatrzono się usychania świeżo nasadzonych drzew, oraz na odnowionym kilka miesięcy temu skwerze przy ulicy Wałowej. – Na skwerze przy ul. Wałowej w zamian za róże, które nie przyjmą się i uschną, w październiku posadzone zostaną nowe krzewy – zapewnia Dzwonkowska.

Niezależnie od obecnie prowadzonych prac pielęgnacyjnych, świdniccy urzędnicy ogłosili przetarg na “bieżące utrzymanie zieleni miejskiej, wybranych chodników oraz wybranych obiektów użytkowych małej architektury na terenie miasta” przez 36 miesięcy od podpisania umowy z wykonawcą prac. Na ten cel planowano przeznaczyć ponad 10 mln złotych. Ostatecznie zamówieniem zainteresowały się dwa konsorcja firm, na czele których stanęły: PHUP Marconi – oferujące wykonanie robót za blisko 9,5 mln złotych, oraz Farma Miejska – gotowa zająć się utrzymaniem zieleni i chodników za ponad 9,6 mln złotych. Urzędnicy nie zadecydowali jeszcze, które z konsorcjów zajmie się realizacją zamówienie.

Michał Nadolski
nadolski@swidnica24.pl
fot. Dariusz Nowaczyński

  • Wiktor Lis

    Ostatnio zwróciłem uwagę na stan “trawnika” w “zrewitalizowanym” skwerku na rogu Grodzkiej i Konopnickiej. W miejscu gdzie stał kiedyś kiosk, wyszła trawa ale jest bardzo dużo pustych placków- miejmy nadzieję, że zostaną one obsiane. To co wyrosło to sterczy jak jakieś chwasty- nikt tego nie stara się pielęgnować. Za to w tym drugim klombie od ulicy, gdzie jeszcze leży włókno mające zapobiegać wydziobanie nasion trawy przez ptaki- nie ma ani jednego źdźbła trawy. Trawnik nigdy nie był podlewany i obecnie wygląda ten skwer o wiele gorzej niż przed “rewitalizacją”. Czy wykonawca coś z tym zrobi ? Czy 30 kilka tysięcy jak zwykle w błoto ? Czy w Urzędzie Miejskim jest jakikolwiek nadzór inwestorski ???

    • Maciej Miłosz

      Przecież oni nawet w parkach nie dosiewają trawy. “Rewitalizacje” parków to wytyczenie alejek i postawienie ławek.

    • Olga

      nie ma żadnego nadzoru niestety, po co coś robić jak i tak nikt nikogo z niczego nie rozlicza?

  • Tomasz K.

    Tu zieleń usycha, za to przy chodniku do Witoszowa ma się doskonale. Jadąc rowerem z dzieckiem miałem obawę czy da radę przejechać, gdyż miejscami krzaczory zajmują ponad połowę chodnika. Ulicą pędzą auta i robi się nieciekawie.

    • Wiktor Lis

      wydaje mi się, że za chodnik do Witoszowa odpowiada ktoś z urzędu Wójt Mazurek- gmina wiejska…

      • Jacek Nowakowski

        przez Witoszów leci powiatówka, to chyba do powiatu trzeba zapukać

  • henryk

    Nigdy nie widziałem aby nasadzone drzewka przy ul.Stęczyńskiego były kiedykolwiek podlewane.Naliczyłem ponad 55 drzewek uschniętych.Dlaczego miejscy urzędnicy chcą dopiero coś robić jak sprawę nagłośnią media?

    • MM

      Przetarg o utrzymaniu zieleni został ogłoszony na początku czerwca. Widzę, że ma Pan alergię na pracowników magistratu.

      • henryk

        To jak to,przetarg ogłasza się kilka lat po posadzeniu drzewek?To nie dziwię się,że uschły.

        • MM

          Większych głupot nie czytałam.

  • Waldi

    A przy katedrze drzewa już dawno uschły po ogłowieniu i jakoś nikt się sprawą za bardzo nie przejął. Pewnie już dawno została zamieciona pod dywan. To co tam zieleń miejska.

  • Siostra Bernadetka

    Gezie jest ten mędrzec co mnie strofował ze trawę wysiewa się i drzewa sadzi również w lecie?

    • nmisiek

      Witam. I dalej to podtrzymuję. Jedno to wysiać (nasadzić) a co innego pielęgnować. Jak komuś do głowy nie przychodzi, że rośliny potrzebują wody, to cóż ja mogę? Inna sprawa, że pod trawniki użyto ziemi, w której jest pełno chwastów. Te wytrzymują najgorsze warunki i rosną.

      • Siostra Bernadetka

        Oj Mnisiek, nie przychodzi ci do głowy że obsadzanie i obsiewanie latem to są drogie rzeczy dla bogatych kapitalistów? Można było nawet z rolki rozwinąć tylko co dalej?
        I nie przychodzi ci do głowy że urzędnikom nie przychodzi do głowy zapłacenie za regularne podlewanie?

        Poprzednio pisałeś ze popada i wykiełkuje. No i pewno wykiełkowało i uschło. I drugi raz nie wykiełkuje choć by nie wiadomo co.

        • nmisiek

          Można było z rolki ale to droższa impreza, a urząd na to nie miał pieniędzy. Urzędnicy nie płacą za podlewanie lecz za wykonanie zadania. Podlewaniem zajmuje się firma siejąca (sadząca) cokolwiek. I jej psim obowiązkiem jest tak to zrobić by trawa była, jak ma być.
          Nie wykiełkowało i uschło lecz nie wykiełkowało. To wykiełkuje. A jak uschło to wzejdzie po deszczach, tak to już jest z trawą.
          I nie róbmy z siebie takich popaprańców co na zasiew trawy i czegokolwiek czekają do wiosny.
          Lata temu na firmie przesadzono drzewo kilkudziesięcioletnie. Wieziono je z drugiego końca miasta. Zakopano i rośnie do dzisiaj. Dąb. A na Stęczyńskiego sadzono młodnik, wiosną i nic z tego nie ma. Sadzenie i sianie to sztuka.

          • Siostra Bernadetka

            Urzędnicy płacą za to na co się umówili a podpisywanie umów nie jest ich najmocniejszą stroną.

          • nmisiek

            Urzędnicy umówili się na pięknie rosnącą zieleń. I za to płacą.

          • Siostra Bernadetka

            Misiek widział umowę na własne cztery oczy?

          • nmisiek

            A, widział.

          • Siostra Bernadetka

            A to nie mógł od razu meldować?

  • BA

    10 000 000 ???!!!!Czy można prosić Redakcję, żeby dowiedziała się dokładnie, w szczegółach, na co ma pójść tak astronomiczna kwota? I druga rzecz, w urzędzie zatrudniono dodatkowo ponad 40 osób (wzrost zatrudnienia o ok 20% !!! ) i jak to się ma do wykonywanej pracy? Jak najbardziej popieram stwierdzenie o braku nadzoru i to dotyczy nie tylko zieleni, ale większości innych inwestycji, które są wykonywane za ogromne pieniądze i z niedoróbkami (wielokrotnie również tutaj udokumentowanymi). Wygląda na to, że rolę kontrolerów muszą pełnić mieszkańcy i Redakcja 🙂

    • MM

      Na stronie urzędu jest zakładka zamówienia publiczne i można tam wszystko wyczytać. Zakres robót obejmuje 3 lata utrzymania zieleni, chodników itd. ( jest bardzo duży) . kwota miesięczna to ok. 260 tys. zł. Pracownicy też muszą zarobić, za darmo nikt nie będzie pracował. Skąd takie oburzenie i nagonka na pracowników UM. Z doświadczenia wiem, że kto sam nie potrafi siebie kontrolować w zakresie swoich obowiązków krytykuje innych. Pozdrawiam

      • BA

        Z tym “doświadczeniem” byłabym ostrożniejsza, ponieważ akurat jestem osobą, która swoje obowiązki zawsze traktowała i traktuje bardzo poważnie. I dalej twierdzę, że kwota jest ogromna tym bardziej, że jest netto. W zakładce UM pisze o 38 pracownikach, więc licząc po 3000 brutto (zarobki tych ludzi na pewno nie są wysokie) powinna to być kwota 120 tys. miesięcznie brutto. Podana przez Ciebie kwota 260 tys jest netto. Wg zamówienia firma daje sadzonki, żwir, swój sprzęt, no ale sadzonki sadzi się raczej nie co miesiąc. Nagonka na pracowników UM? Tutaj bardzo wiele osób (również Redakcja) pisze o odbiorach z niedoróbkami, więc nie tylko ja to widzę. Nie mam nic do urzędników, tylko do “zarządu” , za niepotrzebny wzrost zatrudnienia (a co za tym idzie za 2 do 3 mln. rocznie zwiększone wydatki na administrację). Za poprzedników zespół był o 20% mniej liczny i doskonale sobie radził. I proszę zaoszczędzić sobie pisania, że teraz więcej się robi, bo to nieprawda (więcej się o tej pracy mówi :)).

        • MM

          Wg wartości szacunkowej zamówienia owszem kwota 260 tys. to kwota netto, ale proszę spojrzeć na oferty najtańsza oferta to ok. 9,5 mln zł brutto. To jest różnica. Oprócz pracowników realizujących zamówienie są też inne koszty i narzuty oraz zysk dla firmy. Utrzymanie firmy w tych czasach nie jest łatwe. A co do ilości pracowników to jakoś nie zauważyłam tłumów. Kolejki w załatwianiu spraw jak były za poprzednich rządów tak i teraz wcale się nie zmniejszyły. I czasami wkurza mnie jak muszę poświęcić swój czas w kolejce na załatwienie sprawy. Jak byłby przerost zatrudnienia do urząd nie ogłaszałby naboru na wolne stanowiska. Tym bardziej, że zaobserwowałam kolejny ( chyba już 3 ) nabór na to samo stanowisko i do tego samego działu.

          • BA

            Chodziło mi o pracowników UM ogólnie, a nie tylko o tych przyjmujących interesantów. A odnośnie firmy sprzątająco -“ogrodniczej” to wymieniłam dodatkowe nakłady prócz pracowniczych i dalej zastanawiam się dlaczego tak bardzo drogo? Ale to pytanie oczywiście nie do pani, tylko mające dać do myślenia.

  • Natalia

    Mieszkancy nie maja wplywu na urzednikow ……dziekuje.

  • GlosGlos

    Świdnica miasteczko w którym nawet rośliny nie dają rady żyć…

    Wszystko umiera w tym mieście i to jest prawda..,

    • Wiktor Lis

      Może nie tyle umiera co się nie rozwija. Dobrej pracy za rozsądne pieniądze dla wykształconych i doświadczonych ludzi (niebędących inżynierami) praktycznie nie ma, lokale użytkowe nadal się co chwila zamykają i powstają tylko sklepy w stylu wszystko po 5 zł albo apteki lub lumpeksy. Ostatnio nawet księgarnię zamknięto w Rynku bo im ktoś czynsz taki dowalił, że nie wyrobili. Duża część budynku śródrynkowego od wielu lat stoi pusta- bo miasto zamiast zachęcić przedsiębiorców- niszczy ich wygórowanymi czynszami. Praktycznie każda miejska inwestycja kończy się porażką- sprawa stadionu, rewitalizacji parków. O przebudowie basenu miejskiego to już nawet nie chce mi się rozpisywać. Nikt też nie zabiega we właściwych instytucjach o rozwinięcie rozkładu jazdy kolej do Wrocławia i z. Ogólny marazm- a szkoda bo Świdnica to piękne miasto.

    • Maciej Miłosz

      Cały czas jest lepiej niż w twoim.

    • Swidniczanin

      To po co tu jeszcze siedzisz? Uciekaj! A no tak! Obiecałem ci bilet do Wrocławia przez Sobótkę 😀

  • nmisiek

    A może ktoś zajdzie na skwer różany przy Baku Zachodnim? Nasadzono tam dęby pod jałowcem i trzy z nich szlag trafił. Co zresztą było do przewidzenia, bo kto sadzi drzewo pod drzewem?

    • Natalia

      Chaaaaaa Ch aaaaaaa dobre .

  • Olga

    Jacy urzędnicy takie efekty