Strona główna 0_Slider Projekt uchwały ws. likwidacji SPP w Świdnicy złożony

Projekt uchwały ws. likwidacji SPP w Świdnicy złożony

23

Obywatelski projekt uchwały w sprawie likwidacji Strefy Płatnego Parkowania w Świdnicy trafił dzisiaj do Urzędu Miejskiego w Świdnicy. W komitecie inicjatywy uchwałodawczej są była, wieloletnia radna SLD Julitta Stefańska-Broda i mieszkaniec miasta Henryk Kosiorowski.

Pod dokumentem podpisało się 280 świdniczan, o 80 więcej niż wymaga tego statut Rady Miejskiej. Mieszkańcy wnoszą o rozwiązanie Strefy Płatnego Parkowania i unieważnienie wszystkich podejmowanych od 2003 roku uchwał w sprawie SPP.

Przypomnijmy. Zdaniem Henryka Kosiorowskiego Strefa Płatnego Parkowania funkcjonuje w Świdnicy w oparciu o sprzeczne z prawem lokalne przepisy. Od lat uważa, że kolejne władze miasta opłaty pobierają bezprawnie na mocy źle napisanych uchwał. W lutym i kwietniu 2017 roku wniósł do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego o unieważnienie zarówno pierwszej, zasadniczej uchwały ustanawiającej SPP z 1 grudnia 2003 roku, jak i jej późniejszych nowelizacji. Ostatnie zmiany w uchwale radni przyjęli w 2015 roku. – I za każdym razem było źle! – irytuje się Henryk Kosiorowski, dodając z przekonaniem, że uchwały powinny iść do kosza, a kierowców nie wolno obciążać opłatami.

Ile kosztowała Strefa Płatnego Parkowania?

Rok 2016: wpływy z opłat:  1 657 870,10 zł
koszty utrzymania strefy: 532 731,19 zł

Rok 2017: wpływy z opłat 1 645 022,79 zł
koszty utrzymania 655 800,56 zł

Kosiorowski uważa za skandal lekceważenie przez władze miasta rozstrzygnięcia Naczelnego Sądu Administracyjnego z 9 października 2017 roku. Uchwała NSA mówi wprost – opłata może być pobierana tam, gdzie oprócz pionowych znaków wyznaczających strefę są również poziomie znaki (namalowane białą farbą linie), wyznaczające miejsca postojowe.

Prezydent Świdnicy Beata Moskal-Słaniewska uznała, że miasto nie może tego przepisu przestrzegać, bowiem malowania linii poziomych (także tych, które wyznaczają miejsca dla niepełnosprawnych) zakazał w zabytkowej części miasta Wojewódzki Konserwator Zabytków. Strefa obejmuje 48 ulic, tylko na 11 są wyznaczone miejsca postojowe, w tym nie wszystkie zgodnie z ministerialnym rozporządzeniem o wymaganej szerokości i długości.

Złożony dzisiaj projekt musi przejść weryfikację prawną i uzyskać aprobatę prezydenta, dopiero później trafi na sesję. Co będzie dalej,  zależy od radnych. Dotychczas radni głosowali nad kilkoma projektami obywatelskimi i żaden nie zyskał ich aprobaty.

Agnieszka Szymkiewicz
szymkiewicz@swidnica24.pl

fot. Dariusz Nowaczyński

  • Gabriel Kowalski

    Ja proponuje żeby złożyć projekt obywatelski dotyczący zakazu opowiadania głupot i wylewania swoich frustracji i obsesji. Jeden facet chce zlikwidować strefę i nie martwi się jak ludzie będą parkować by zakupy zrobić… przecież w każdym mieście działa strefa parkowania i nikt nie narzeka. ????

    • wo

      Mieszkańcy już mają problem żeby zaparkować. Pod własnym domem a nie żadnym sklepem.

      • nmisiek

        Jeśli kamienica w centrum ma 10 metrów szerokości, a właścicieli z autami jest np. 6, plus dwa dostawczaki do sklepu na parterze, to niby jak można zaparkować. Podwórko czasem wchodzi w rachubę ale często jest dla kilku kamienic lub zamknięte z każdej strony.
        Gorzej na osiedlu. Blok ma kilkanaście metrów, a lokatorów i mieszkań multum. Niemal każdy ma samochód. Przed blokiem mało miejsca, za blokiem plac zabaw. Co spółdzielni, co miasta, co wspólnoty, trudno się połapać. A każdy broni swego. Gdzie i jak zbudować parking?

        • Pepe Reina

          Ale Wy macie problemy pierwszego świata… Po pierwsze chodzi o zlikwidowanie opłat a nie miejsc parkingowych. Po drugie, jak zlikwidują opłaty to nagle nie narodzi się Was więcej. Pisząc WAS mam na myśli osób, które KONIECZNIE MUSZA NA ZAKUPY PODWIEŹĆ POD DRZWI SKLEPU SWE D*&%PY….
          Żenada

          • nmisiek

            A czy ty w ogóle czytałeś co i do kogo ja piszę? Może warto się zastanowić nim coś odpiszesz.

    • Nie usuwajcie konta!

      Nie chodzi o istnienie strefy, tylko o jej legalność.

    • Wiktor Lis

      Panie Gabrielu Kowalski. “Jeden facet chce zlikwidować strefę i nie martwi się jak ludzie będą parkować by zakupy zrobić (…)” Co to za głupoty. Teraz gdy gmina pobiera opłaty za parkowanie nie ma ani jednego wolnego miejsca w centrum Świdnicy. Proszę wyjść teraz z domu i przejść się ulicą Grodzką, Kotlarską, Konopnickiej, Franciszkańską, Długą, Pułaskiego, Daleką, Trybunalską- proszę spróbować gdziekolwiek zaparkować- jak się Panu uda to będzie Pan szczęściarzem. Sam Pan doskonale widzi, że płatna strefa niczemu nie służy oprócz ściągania haraczu od właścicieli aut i utrzymania stanowisk pracowników SPP. A poza tym skoro Polska (przynajmniej z definicji) jest cywilizowanym państwem prawa to wszelkie opłaty publicznoprawne muszą mieć oparcie w przepisach prawa- skoro SPP musi być oznaczona znakami pionowymi i poziomymi- to tak ma być i tyle. Przepisy w tym zakresie są jednoznaczne. Inaczej można by nałożyć na Pana Gabriela Kowalskiego dodatkowy podatek za nieprzemyślane wypowiedzi…

      • Krzysztof

        Zapomina Pan o jednym. Dziś osoby, które pracują w centrum zmuszone są zaparkować poza strefą. Stąd bierze się rotacja samochodów w strefie. W przypadku likwidacji każdy pracownik podjedzie pod sam zakłąd/sklep/…. i zwolni to miejsce około 18. Wtedy to juz nie będzie nikomu potrzebne. Jednym prostym ruchem można jeszcze bardziej dobić handel w rynku.
        A może komuś na tym zależy???

  • szary obywatel

    Mam rade dla tego pana, który tak mocno nienawidzi Świdnicy. Proszę się spakować i wybrać inne miejscem na ziemi do osiedlenia. Nasze miasto na tym zyska…

    • henryk

      Ja mam radę dla tego urzędnika,szarego obywatela, co to wypisuje.Gdyby prezydent miała większą wiedzę,to już dawno by was nieuków wyrzuciła.To wy tłuki przez swoje nieuctwo łamiecie prawo i szkodzicie ludziom.

      • jan

        Panie Henryku, co to za poziom dyskusji? Krytykę też trzeba umieć przyjmować a nie każdy kto z Panem się nie zgadza jest urzędnikiem. Ma Pan ewidentnie problem z urzędem a nie ze strefą lub jak wcześniej z strażą miejską.

        • henryk

          Mogę przyjąć krytykę od mieszkańca,ale nie od urzędnika z wydziału dróg,który chce się wybielić.

          • Pepe Reina

            HEHE brawo Henryk 🙂

          • Pozytywny

            BRAWO!!! Proszę się nie przejmować lamentem sługusów systemu i robić swoje. 100% poparcia

  • dziewczonka

    Pan Henryk to chyba za cel życia obrał sobie coś zniszczyć:-) nie udało się ze Strażą Miejską to wziął się za Strefę. Strach pomyśleć co będzie następne

    • Marcel

      Pan Henryk ma dużo racji 🙂

    • Perun

      Dzięki temu SM zwarła pośladki i wzięła się do roboty.

  • henryk

    Gdyby do kosztów utrzymania strefy doliczyć koszty wymalowania miejsc postojowych przynajmniej 2 razy w roku,to niewiele by zostało,ale byłoby zgodnie z prawem.

    • Pepe Reina

      Ale przynajmniej miasto nie sięgałoby do kieszeni podatnika dwa razy – raz przy okazji podatków a raz przy okazji opłat za parkowanie

  • Pozytywny

    W starciu Pan Henryk vs sługusy systemu jestem za Panem Henrykiem. Pomalować , albo likwidować. Jak im szkoda kasy na farbę to wypierdzielać z tą pseudo strefą!!! To takie proste.

  • Pozytywny

    ..

  • Perun

    Skoro tworzący przepisy urzędnicy wymagają od obywateli ich przestrzegania, to oczywistym jest, że powinni sami te przepisy przestrzegać. Nie neguję potrzeby istnienia strefy, ale co ma konserwator zabytków do znaków drogowych? To oczywiste, że poruszamy się autami i konieczne jest odpowiednie, zgodne z prawem oznakowanie. Konserwator niech się zainteresuje losem szpitala na Westerplatte, kamienicy Morisa na Muzealnej, Wilii Anna na Sikorskiego – tu ma pole do ratowania zabytków.

    • Wiktor Lis

      Przepisy są takie, że konserwator musi wyrazić zgodę na malowanie czegokolwiek w starówce miasta- skoro nie wyraził to ma do tego podstawy prawne- gdyby nie miał to by “poleciał”. Ale podzielam pogląd, o którym piszesz, że jakoś nie czytamy o tym konserwatorze w kontekście tematów o wymienionych przez Ciebie obiektach…..Raz jedyny pisano o decyzji konserwatora dot. internatu na Muzealnej – bo tynki zaczęły spadać i konserwator wymusił na właścicielu (z którym ponoć jest bardzo utrudniony kontakt) zabezpieczenie budynku.