Strona główna 0_Slider Piwko nad zalewem? Nie tak prędko

Piwko nad zalewem? Nie tak prędko

30

Czy nad zalewem Witoszówka powstanie strefa, w której będzie można legalnie pić alkohol? Apelowali o to radni ze Świdnickiego Forum Rozwoju. Prezydent miasta odpowiada: najpierw trzeba zapytać o zdanie okolicznych mieszkańców.

Propozycja zgłoszona przez samorządowców ma być odpowiedzią na obowiązującą od 9 marca ustawę o wychowaniu w trzeźwości. Nowe przepisy całkowicie zakazują picia napojów wyskokowych „pod chmurką”. Dotychczas karane było jedynie spożywanie napojów wyskokowych na ulicach, placach i w parkach. Zakaz ten nie dotyczył innych miejsc, takich jak chociażby nadrzeczne bulwary. W myśl nowych przepisów, karane jest picie alkoholu w miejscach publicznych z wyjątkiem miejsc do tego przeznaczonych. O wspomnianych wyjątkach mogą decydować lokalne samorządy.

Do skorzystania z tej możliwości zachęcali dwaj radni ŚFR, Marek Marczewski i Marcin Paluszek. – Zwracamy się z prośbą do władz miasta o wyznaczenie nad Zalewam Witoszówka obok Bosmanatu strefy zezwalającej na legalne spożywanie alkoholu oraz miejsca umożliwiającego aktywne spędzanie czasu, w tym grillowanie dla mieszkańców Świdnicy – apelowali. Jak twierdzili radni, teren obok bosmanatu jest objęty miejskim monitoringiem i znajduje się pod ścisłą ochroną straży miejskiej. Dzięki temu możliwe będzie uniknięcie patologii i zachowanie porządku.

Do propozycji odniosła się właśnie prezydent Świdnicy. – Ze względu na złożoność problemu i biorąc pod uwagę aspekt społeczny, zostanie przeprowadzone badanie opinii mieszkańców wskazanego rejonu, dotyczące przedmiotowej sprawy – stwierdziła Beata Moskal-Słaniewska. Z tego powodu decyzja dotycząca utworzenia legalnej strefy “picia pod chmurką” zostanie odłożona w czasie.

Szanujemy zdanie mieszkańców, jednak powinniśmy poznać jasne zasady, na których będą przeprowadzane konsultacje. Nie powiedziano nam jak te badania będą wyglądały, ani jaki obszar zamieszkania ma być w te konsultacje włączony – odpowiada z kolei wiceprzewodniczący świdnickiej Rady Miasta, Marcin Paluszek. Podkreśla przy tym, że będzie zabiegał o przedstawienie szczegółów planowanych rozmów z mieszkańcami.

/mn/

  • Cobra

    NIE dla “piwka pod chmurką” nad wodą. Macie od tego puby, bary, swoje mieszkania itp. Pod chmurką wystarczą Wam ogródki piwne. Mało?

    • JAcenty

      Popieram, picie alkoholu w tym miejscu niechybnie będzie się wiązało z pokusą popływania na kajaku ‘pod wpływem’. Sam już kiedyś wyciągałem spod wody narąbanego jegomościa i nie chciałbym oglądać podobnej akcji w przyszłości.

      • Cobra

        Dzięki za poparcie 🙂 Im nas więcej, tym większa szansa na zablokowanie tego kiepskiego pomysłu. Mają ogródki piwne, tarasy, balkony – na brak możliwości wypicia na świeżym powietrzu nie ma co narzekać. Wystarczy ruszyć głową. A chcą koniecznie pić nad wodą? Moja propozycja – nalać w domciu pełną wannę wody albo z kilka misek i…. picie nad wodą gotowe 😀 He, he 😀

        • Swidniczanin

          To jest ograniczanie wolności. Ja lubię sobie wypić piwo pod chmurką, z dala od zgiełku, w ciszy i spokoju. Co w tym złego? Jestem dorosły więc mogę. Nie robię przy tym zadym i nie śmiecę.

          • Cobra

            Chłopie, to już swoboda – to, co Ty chcesz mieć. Czyli dla wolności powinni np. pozwolić kąpać się w miejskiej fontannie? No bo ja chciałbym się ochłodzić, jest skwar, a tu nie pozwalają – czyli ograniczenie wolności? Nie przesadzaj z tą wolnością – masz ogródek piwny to sobie tam pij. Nad główką też będzie chmurka 😀

          • Swidniczanin

            To przeczytaj jeszcze raz, co napisałem wyżej. Potem obejrzyj filmik Tomasza Kopyry “Picie piwa w miejscu publicznym”. Jest to jeszcze stara ustawa, porównaj sobie z nową. Może wtedy zrozumiesz. A pójdzie to z pewnością dalej na kolejne rzeczy.

            W kwestii fontann: można gdzieś zrobić taką podłogową, żebyś mógł się w niej zmoczyć i żeby nie było tam chemicznych dodatków. Nie widzę przeciwwskazań. Złóż wniosek do BO.

  • Krzysiek

    A ja jestem jak najbardziej za. Czym się różni wypicie piwa w rynku w ogródku od wypicia go dwa metry dalej na ławce?

    • Siostra Bernadetka

      Ceną.
      Dostępnością wc.
      Ktoś po Tobie posprząta migiem.

      • Polak

        Tu masz rację wypiją obszczają co będzie do obszczania być może ktoś się jeszcze zesra i pójdą ha ha .

      • Krzysiek

        Z ceną się zgadzam jak najbardziej. Z pozostałymi argumentami mniej. Potrafię po sobie posprzątać, i nie muszę pić dziesięciu piw aby latać z pełnym pęcherzem. Wyobraź sobie, że można wypić piwko, albo dwa (a nawet pół), posprzątać po sobie (po prostu nie zostawić śmieci) i iść do domu.

        • Perun

          Krzysiek, oczywiście,że można, sam tak robię, ale jest nas dwóch, reszta wypieprzy butelkę pod ławkę. Takie są fakty. Mnie by szlag trafiał, że siedzę w otoczeniu syfu i śmieci, ale gros ludzi się tym faktem absolutnie nie przejmuje. Zobacz w necie, jak wyglądają Bulwary Nadwiślańskie po nocnej rodaków nasiadówie – jedno zdjęcie wystarczy za 100 słów. Dlatego uważam, że nie ma co biesiadnikom dawać palca w postaci zgody na picie przy bosmanmacie, bo w podziękowaniu zostawią taki sam syf jak w Warszawie.

      • Cobra

        I jeszcze jedną rzeczą – tym, że jak wypijesz za dużo @disqus_gzlYrl9GgG:disqus w ogródku i się wywalisz jak długi, to Cię podniosą i ewentualnie wezwą pogotowie, jakbyś rozkwasił łeb, natomiast jeśli dwa metry dalej obok ławki będzie woda nad zalewem, to wystarczy niespełna 2-3 minuty podduszenia wodą/zachłyśnięcia się – a w konsekwencji – odcięcia dopływu tlenu do mózgu i wtedy Cię zapakują martwego w elegancki czarny, szeleszczący worek i powiozą na Śląską na sekcję zwłok. 😛 Fakty nieprzyjemne, ale prawdziwe.

        • Krzysiek

          Myślicie, że obecnie się nie pije nad zalewem? Pije się, pali i zażywa różne środki. Jeżdżę tam często rowerem więc widzę co się dzieje. I jakoś do tej pory nikt nie utonął. Uważam, że ilość spożywanego alkoholu nad zalewem wcale by nie wzrosła. Kto pije dziś będzie pić też jutro. legalnie lub nie. A kto nie pije nie pójdzie specjalnie nad zalew aby się napić. Już widzę te tabuny ludzi z Zawiszowa ciągnące nad zalew :).

    • Stanislaw Kotelko

      Chlewem, który można już dziś widzieć w parkach, choć na razie pić tam nie wolno.

      • Violetta Ostrowska

        I właśnie przez ten chlew (kulturę picia piwa i mieszkańców) miło patrzeć jak za granicą sąsiedzi wypoczywają . W parkach , na np. zamkowych zabytkowych terenach , na trawnikach , nad wodą …. bez względu na wiek i narodowość – wszyscy razem bez podziałów i pijaństwa . Bez mandatów . Nawet jak postawione kosze nie wystarczą , ekipa sprzątająca ma zatrudnienie . Przykre jest to że u nas wyłącznie ,,pijusy” nie przejmuję się zakazami. Pozostali nie mają szans na wyjście z domu , grillowanie i wspólne spędzanie czasu w mieście

  • Ryszard Kopciński

    Nierozsądny pomysł, ale czego się spodziewać po “zapożyczonych” pseudo pomysłach z innych miast ŚFR. Naprawdę przed wyborami to gotowi w obietnicach przebić partię rządzącą- sloganowe obietnice i myślą, że Świdniczanie dadzą się nabrać. W wyborach szanse znikome porównywalne z “nowoczesną wspólnotą samorządową”.

  • Czytelnik

    To jest chory kraj , usiądź na ławce i wypij piwko . Mandat . Ale dwa metry dalej w ogródku to juz legal .

    • Marcin

      Uwaga, ironia: to strasznie chory kraj, gdzie przejść przez ulicę byle gdzie- mandat, a na zebrze to już legal. To chory kraj, gdzie jechać lewą stroną drogi to mandat, a już dwa metry w prawo to już legal.

  • Chwała_Bohaterom

    normalnie ja i tak wale tam piwsko nawet teraz to nic nie zmieni tylko trzeba sie chowac czasami przed niebieskimi powinno byc legalne

  • Marcin M

    “…aktywne spędzanie czasu, w tym grillowanie …”
    Przepraszam czy przewracanie kiełbas na kracie to jest jakiś nowy sport ekstremalny, czy może nowa dyscyplina olimpijska? 🙂

    • Violetta Ostrowska

      Zanim coś głupiego napiszesz – zapytaj tych co znają temat ! Olimpijczykiem raczej nie zostaniesz ale kiełbasę z grilla możesz ,,chapnąć ” ! Może ktoś do spróbować ?

  • Perun

    Problemem jest niska kultura osobista części naszych rodaków. Choćby było 20 toalet wokół, to i tak znajdzie się paru, którzy absolutnie nie mogą czekać i natentychmiast musi siku / kupkę w krzakach opodal, a pusta butelka i tacka po kiełbasie tak absolutnie mu ciąży, że musi je upuścić pod nogi, bo inaczej sam padnie pod ich ciężarem. Buractwo jest wszechobecne, gdy kiedyś w drodze na Śnieżkę zwróciłem uwagę kolesiowi, że pustą butelkę może wywalić za 15 minut w schronisku, to się pajac do bitki wyrywał. Ale czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał…

    • Marcin M

      Dokładanie tak.
      Problem w tym że nie da się nikogo nauczyć kultury, nie dając mu możliwości jej okazywania. Jeśli całkowicie zabroni się piwkowania w plenerze to będziemy skazani na “spożycie podziemne” jakie prezentuje wyżej kolega chwalący Bohaterów. Łącznie ze wszystkimi śmierdzącymi skutkami tego zjawiska.

      • Siostra Bernadetka

        No dobrze. To zacznijmy małymi kroczkami. Od pozwolenia picia na strzelnicy. Tam niech się uczą do skutku. Po co od razu na najlepszych w mieście terenach rekreacyjnych?

        • Marcin M

          Ale to właśnie dobry teren – tak jak Siostra zauważyła, jest tam WC, są też kosze na śmieci no i objęty jest monitoringiem w razie gdyby trzeba było naukę kultury poprzeć perswazją 🙂 Można by tam naprawdę sympatycznie i kulturalnie popiwkować. Sam bym chętnie skorzystał.
          Wychowanie polegające na zabranianiu wszystkiego i wszędzie daje takie skutki jakie nieźle widać choćby właśnie na strzelnicy..

      • Perun

        Zgadzam się, dlatego jestem za restrykcyjnym karanie śmieciarzy. Tak jak to ma miejsce w Singapurze. Nic tak nie wychowa, jak konkretne uderzenie po kieszeni.

    • Cobra

      Zgadza się. Chamica społeczna i tyle 🙂

  • Stanislaw Kotelko

    Polecam zdjęcia z identycznej strefy “wolnego chlania” w Warszawie.

  • Michał Myszkiewicz

    jak to , dziś walnołem dwa na ławce…XCD

    • Cobra

      Polecam lekturę słownika poprawnej polszczyzny – “walnąłem” a nie tak jak powyżej. Żenada czytać.