Strona główna Wydarzenia Świdnica Z kranu poleciał wrzątek

Z kranu poleciał wrzątek

4

W jednym z budynków na świdnickim osiedlu Zawiszów we wtorek, 6 lutego, z kranów poleciał wrzątek. Jeden z mieszkańców twierdzi, że był z problemem odsyłany do różnych instytucji.

– Żona dzwoniła do MZEC i tam jej powiedzieli, że to nie ich działka i odesłali ją do pogotowia wodno – kanalizacyjnego, a tam powiedzieli że co? Że to nie ich działka i odesłali żonę do spółdzielni. Zadzwoniła do spółdzielni i opisuje całą sprawę, a niemiła pani stwierdziła, że coś się chyba nam wydaje, bo nikt jeszcze nie zgłaszał takiego problemu. Nie pozostając dłużnym tym słownym zaczepkom, obdzwoniłem znajomych z Zawiszowa i zgadnijcie – wszędzie jest wrzątek, ale nie wiedzą gdzie to zgłosić. Tak więc mamy na Zawiszowie wrzątek w kranie, a temperaturę wody określają przepisy – max 55’C – zaalarmował czytelnik Swidnica24.pl.

– Odnotowaliśmy wczoraj zgłoszenie dotyczące zbyt wysokiej temperatury ciepłej wody użytkowej na Zawiszowie. Poinformowaliśmy osobę zgłaszającą, że właścicielem i operatorem węzła cieplnego w tym rejonie jest spółdzielnia mieszkaniowa. Nie jest możliwe, by ktokolwiek z pracowników MZEC odesłał zawiadamiającego o zbyt ciepłej wodzie do przedsiębiorstwa wodociągowego – zapewnia Witold Tomkiewicz, rzecznik MZEC. – Węzeł cieplny, jest zespołem urządzeń umiejscowionych najczęściej w specjalnym pomieszczeniu, których zadaniem jest m.in: włączanie i wyłączanie dopływu czynnika grzewczego dostarczanego przez wytwórcę ciepła systemowego, regulacja parametrów tego czynnika w zależności np od temperatury zewnętrznej, pomiaru i regulacji temperatury, ciśnienia i przepływów oraz, co w tej sprawie jest istotne – podgrzanie wody wodociągowej na zasadzie wymiany ciepła pomiędzy czynnikiem wytworzonym w ciepłowni a uzdatnioną wodą dostarczaną z miejskiego wodociągu. Woda, która wypływa z kranu po odkręceniu czerwonego kurka powstała zatem w ŚPWIK, wodociągiem została dostarczona do węzła cieplnego, gdzie została pogrzana z użyciem ciepła wytworzonego przez MZEC. Tego samego, które trafia do grzejników w mieszkaniach. Czynnik cieplny dostarczany z naszej ciepłowni ma temperaturę ok. 95 stopni i przy wadliwym działaniu węzła woda może zostać nagrzana do niebezpiecznej temperatury. Ponieważ nieprawidłowe działanie węzła, mimo wskazania właściwego namiaru na jego zarządcę, utrzymywało się również dzisiaj, sami powiadomiliśmy Spółdzielnię o wadliwym działaniu jej urządzeń. Sugerujemy, aby zawsze w podobnych sytuacjach kontaktować się w pierwszej kolejności z zarządcą swojej nieruchomości – spółdzielnią, firmą sprawującą zarząd na zlecenie itp. Oni najczęściej są stroną umowy o dostawę mediów i najlepiej wiedzą, jaki bieg nadać zgłaszanej sprawie.

Administracja Spółdzielni Mieszkaniowej Zawiszów poinformowała, ze zgłoszenie zostało przyjęte i na miejsce pojechała ekipa interwencyjna. Przyczyną wysokiej temperatury miała być niewielka awaria siłownika, którą usunięto. Administracja informuje, że więcej zgłoszeń wczoraj ani dzisiaj nie było. Zapewniono nas, że na wszelki wypadek węzeł cieplny zostanie dzisiaj jeszcze raz sprawdzony.

/red./

 

  • Wiktor Lis

    No ale na wszelki wypadek taka “biurwa” musi spławiać klienta- taaak Klienta a NIE PETENTA !!! Zmieniły się czasy ale widocznie zwyczaje w spółdzielniach nie.

    • Siostra Bernadetka

      A co za różnica jak cie zwał skoro i tak przeszkadzasz?

  • Cjapek

    Potwierdzam. Cała Łokietka ma ten problem.

  • k.

    Co za kretyn dzwoni do MZEC-u w sprawie za ciepłej wody. Zawsze najpierw dzwoni się do zarządcy budynku. A co do biurwy?! Podejrzewam, że rozmowa była w jednym kierunku czyli pretensje i chamskie teksty w kierunku “biurwy”, bo mu się należy. Mam do czynienia z wieloma klientami czy petentami, hyhy. Takie coś jak empatia nie istnieje w relacji bezpośredniej, jedynie na facebooku czy forach. Nie wspomnę o zrozumieniu i kulturze osobistej. Ktoś po drugiej stronie, takiej jak kasa w sklepie czy biurko gdzieś w firmie też jest człowiekiem i zasługuje na szacunek. Ale nie! Mi się należy, ja płacę i wymagam! Po prostu buractwo i brak kultury.