Strona główna 0_Slider Symbole nazistowskie znikną ze świdnickiej Giełdy Staroci?

Symbole nazistowskie znikną ze świdnickiej Giełdy Staroci?

74

Po interwencji mieszkańca prezydent Świdnicy zadeklarowała podjęcie działań, które mają wyeliminować z comiesięcznej Giełdy Staroci przedmioty zawierające symbole totalitarne. Dotychczas tego typu “pamiątki” były powszechnie i bez żadnych konsekwencji dostępne na stanowiskach handlarzy.

Zdjęcie wykonane 5 listopada 2017 roku.

W komunikacie Urzędu Miejskiego czytamy: “Portrety Hitlera, swastyki czy też odznaczenia NSDAP – według jednego z mieszkańców, który odwiedził prezydent Świdnicy, Beatę Moskal-Słaniewską, takie właśnie „pamiątki” można kupić na Giełdzie Staroci, Numizmatów i Osobliwości. Zaniepokojony i jednocześnie zbulwersowany brakiem reakcji odpowiednich służb, przedstawił ten problem prezydent miasta. Reakcja ze strony Urzędu Miejskiego jest jednoznaczna – nie będzie zgody na propagowanie nazizmu w Świdnicy. O fakcie tym został poinformowany Komendant Straży Miejskiej, a także Komendant Powiatowy Policji, z prośbą o zwrócenie szczególnej uwagi na przedstawioną sytuację i podjęcie działań, by zapewnić przestrzeganie obowiązujących w tym zakresie przepisów prawa. 

– Raz jeszcze dziękuję panu za zwrócenie uwagi na bardzo niepokojące i bulwersujące zjawisko. Zapewniam, że z mojej strony nie będzie tolerancji dla tego typu zachowań i zawsze podejmę interwencję, gdy dotrze do mnie informacja o propagowaniu symboli zakazanych prawem – dodaje prezydent, Beata Moskal-Słaniewska.”

Do tej pory, a giełda organizowana jest w Świdnicy od ponad 40 lat (systematycznie ponad 25 lat) nie było informacji, by służby były zawiadamiane o sprzedaży przedmiotów z zakazanymi symbolami. W całej Polsce problem propagowania systemów totalitarnych został dostrzeżony po reportażu dziennikarzy TVN.

/red./

  • Olek Official

    Najda zdjeciu widac komunistyczna, czerwona gwiazde. To tez bedziezabronione? Reakcja wladz miasta jest zbyt histeryczna. To sa poprostu starocie, pamiatki, sam interesuje sie historia I zawsze jestem ciekaw takich przedmiotow.

    • Maciej Miłosz

      Jeśli swastykę to czerwoną gwiazdę koniecznie też. Oba te lewicowe ekstremizmy są warte siebie, różnią się jedynie tym, że jeden miał być narodowy a drugi internacjonalny.

      Swoją drogą – od kiedy kolekcjonerstwo to propagowanie czegoś?

      • Mareczek

        Macieju nie idź tą drogą 😉

  • YES

    czy wolno będzie posłuchać nagrania Elektrycznych Gitar-Głowy Lenina ? no to na giełdzie zostaną tylko sprzedawcy miodu :-))))))

  • oloderay

    Idąc tą drogą należałoby zakazać grupom rekonstrukcyjnym ubierania się w mundury Armii Czerwonej, Wermachtu, SS, Armii Andersa, LWP i tak dalej. A potem wycofać z muzeów wszystkie rzeczy związane z nimi. Gdzie w tym wszystkim sens.

    • Taka prawda

      Armia Andersa w takim towarzystwie to już przesada…

      • oloderay

        W żadnym wypadku nie porównuję Andersowców i LWP do tego towarzystwa, jednak funkcjonowanie obu było związane z AC. Przy okazji wypada wspomnieć o tych co oddali życie za między innymi naszą wolność – wielu z nich nosiło czerwoną gwiazdę na chełmach.

        • Taka prawda

          Pomyłka. Ci z czerwoną gwiazdą na hełmach nie ginęli za naszą wolność, a jedynie za ideologię, która nas zniewoliła. Nie przynosili nam wolności, bo sami nie byli wolni. Komunizm był takim samym krwiożerczym systemem jak faszyzm, a nawet większym i w dodatku nie osądzonym.

  • Kamil

    Kiedy zostanie zdelegalizowana Komunistyczna Partia Polski? Przecież oni nawet w logo używają symboli totalitarnych.

  • Stanislaw Kotelko

    Decyzja słuszna. Publicznego prezentowania symboli faszyzmu i komunizmu zabrania Konstytucja!

    • Krzysztof Czarnecki

      Art. 256, § 3. Konstytucji: Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego określonego w § 2, jeżeli dopuścił się tego czynu w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, kolekcjonerskiej lub naukowej.

      • Taka prawda

        Handel takim śmieciem jest działalnością a,e,k,n?

        • Krzysztof Czarnecki

          Zależy od kontekstu.

          • Taka prawda

            Bez przesady. Handel jest handlem, więc można obrót(jak wielu innych artykułów) tą pornografią ideologiczną odpowiednio ograniczyć.

      • Stanislaw Kotelko

        Faszystowskie bądź komunistyczne rupiecie z giełdy nie mają nic wspólnego z działalnością artystyczną, naukową ani nawet kolekcjonerską. A edukacyjną? Proszę się nie ośmieszać!

        • Krzysztof Czarnecki

          Na szczęście o tym jeszcze decyduje sąd, nie pan.

        • Swidniczanin

          Kolekcjonerską jak najbardziej – są to pamiątki po II wojnie światowej. Artystyczną – są grupy rekonstrukcyjne (chociażby Festung Breslau) które urządzają inscenizację bitew (albo na podstawie własnych scenariuszy, albo na podstawie faktów historycznych) – jedni wkładają niemieckie mundury, inni alianckie lub polskie (są wzorowane na prawdziwych) i się tłuką między sobą (oczywiście na niby). Naukową – no przecież to jest żywa historia, którą można zobaczyć na własne oczy i przekonać się, że tak było. I wreszcie to wszystko sprowadza się do edukacji – faszyści robili to czy tamto, mieli taki ustrój polityczny, symbole i to było złe.

    • JAcenty

      Panie Stanisławie ale w tym przypadku uważam, że nie ma Pan racji. Świdnica była do 1945 roku niemiecka. Była? No była i nie ma o co kruszyć kopii. Bajki o ‘ziemiach odzyskanych’ możemy sobie włożyć …. no wie Pan gdzie. Nieodłącznym elementem tej historii są przedmioty związane z historią miasta i regionu. No przecież rządzili tu Niemcy i to w dodatku hitlerowcy. Nie ma co się wypierać przeszłości. To że główna ulica nosiła imię Hitlera nie da się ukryć. Skoro ktoś zbiera przedmioty będące odzwierciedleniem tej historii to dlaczego ma być wyklinany i potępiany?

      • YES

        a ciekaw jestem co zrobić z pamiątkami po “armii” naszych sąsiadów (których musimy miłowac bo taki trynd w polityce?) których flaga dumnie powiewa na świdnickim Rynku? mam na mysli odznaczenia bojowe UPA? widziałem na ostatniej giełdzie u pani z upainy brązowy i srebrny Krzyz Bojowy zasługi drugiej klasy… ciekawe za co dostawali te odznaczenia striłci i wistuny z sotni Bira? i tu problem- owi “bohaterowie” z ościennego państwa nie propagowali ani faszyzmu ani komunizmu -czyli pamiatki po nich są dozwolone i legalne??

        • JAcenty

          A co z grupami rekonstrukcyjnymi? Przecież są grupy odrywające Niemców, przebrane w niemiecki mundury, często Waffen-SS. Czy ich też wsadzać do mamra za gloryfikowanie hitleryzmu? A taki Krzysiek Czarnecki – przebiera się za żołnierza królewskiego pruskiego regimentu piechoty. Rany Boskie – Prusak!! Toż to podpada pod paragraf. Przecież Prusy to okupant, brały udział w rozbiorze Polski!

          • Taka prawda

            Przesadza pan. Grupy rekonstrukcyjne działają w pewnym określonym zakresie, czasie, miejscu, więc nie ma sensu udawania, że pan tego nie rozumie. Co innego handel tego typu “pamiątkami” a co innego grupy rekonstrukcyjne.

          • JAcenty

            Oczywiście, że przesadzam i to świadomie. W ten przejaskrawiony sposób chcę wskazać pewne sprzeczności i absurdy w wymyślanych przepisach.

          • Taka prawda

            Czy przy okazji nie wylewa pan “dziecka z kąpielą” trywializując problem?

          • YES

            może w tym lesie z tym tortem urodzinowym to była grupa rekonstrukcyjna-a to hailowanie? mozna wszystko dograć-ja widziałem że oni swastyke palili czyli niszczyli czyli byli przeciw :-)))

          • Krzysztof Czarnecki

            Wiem, że to ironia, ale wyjaśniam tym, co nie wiedzą: nie podpada. Prusy fryderycjańskie były monarchią absolutną oświeconą.
            Oczywiście “hitleryzm” jest pewnym problemem w ruchu rekonstruktorskim, i nadużywanie jest tępione. Niestety nigdzie nie brakuje świrów, którym imponuje kult przemocy – wystarczy przejść się do hipermarketach, ile na stoiskach dla dzieci leży kostiumów lorda Vadera i jego szturmowców, ewidentnie ze złej strony mocy.

        • Taka prawda

          Sejm właśnie zmienił ustawę i propagowanie banderyzmu(UPA) będzie karalne.

          • YES

            no to super, to czekam na lutową giełdę zobaczyc jak będzie to egzekwowane

          • Taka prawda

            W lutym może jeszcze nie będzie obowiązywać.

      • Taka prawda

        Jakie bajki? Proszę sobie poczytać o historii Śląska. Do +/- 1327(a nawet dłużej) roku Śląsk był albo częścią Polski albo niepodległymi bytami, później był czeski, a od 1525 roku należał do austriackich Habsburgów i w 1742 zagarnęli go prusacy. Od tego momentu zaczęła się systematyczna germanizacja Śląska. Hitlerowcy rządzili raptem 12 lat co przy 200 latach niemieckich rządów na Śląsku jest znikomym procentem i nikt rozsądny, nawet w Niemczech, nie gromadzi pamiątek po nich. Co z tego, że plac, nie ulica, nosił nazwę zwyrodnialca. Było, minęło. W Niemczech nie rozpamiętują tego, więc nie widzę powodu do fascynacji artefaktami z tego krótkiego i tragicznego okresu w Polsce. Obnoszenie się czymś takim można porównać do ciągłego wspominania dnia, w którym małe dziecko zrobiło kupę poza nocniczek, mimo, ze teraz jest już starcem.

        • JAcenty

          Śląsk w wiekach dawnych nigdy nie był polski. Bolko był tylko żonaty z córką Łokietka. Fakt, że cała linia książąt wywodziła się z roku Piastów nie daje podstaw do twierdzenia, że Śląsk był częścią Polski. Ale to szczegół. To prawda, że Śląsk był kotłem, w którym mieszała się ‘potrawa’ wielu narodów i rodów.

          • Taka prawda

            Szanowny panie IGNORANCIE! Dla pana krótki kurs historii Sląska. Kilka faktów historycznych. Rok 1000 – Zjazd Gnieźnieński i utworzenie w tym rzekomo niepolskim Śląsku biskupstwa wrocławskiego. Rok 1138 -testament Krzywoustego oddaje dzielnicę senioralną z Krakowem i rzekomo niepolski Śląsk z Wrocławiem Władysławowi II. Rok 1241 pod Legnicą w bitwie z Tatarami ginie Henryk II Pobożny(praprawnuk Krzywoustego) – książę śląski, krakowski i wielkopolski. Coś jeszcze. Nie nigdy nie był polski. Nein.

      • Stanislaw Kotelko

        Mogę się z Panem zgodzić ale tylko częściowo. Po pierwsze – to, że Świdnica była niemiecka, nie jest automatycznie przyzwoleniem na eksponowanie ty symboli hitleryzmu. Po drugie – oferowane tu gadżety (portrety Hitlera, swastyki, etc). nie mają żadnej wartości historycznej a jedynie mogą być elementem propagandowym, co jest niebezpieczne, szczególnie jeśli chodzi o bezkrytyczną młodzież. Kolekcjonerom wolno gromadzić hobbystyczne zbiory ale nie w miejscach publicznych, gdzie ich obecność może być odczytywana inaczej. Od tego są np. antykwariaty..

        • JAcenty

          Panie Stanisławie, zgoda. Proszę jednak powiedzieć skoro kolekcjoner może zbierać i gromadzić artefakty związane z hitleryzmem (no bo taki okres historii akurat go interesuje) to w jaki sposób może powiększać swoje zbiory, wymieniać się z innymi kolekcjonerami jak nie na takich giełdach? Antykwariusz też może narazić się na zarzut skoro eksponuje na półkach takie ‘precjoza’. Widzę tu niekonsekwencję.

          • Taka prawda

            Zgodnie z prawem alkohol może kupić tylko trzeźwy pełnoletni, wyroby tytoniowe też. Pewne leki tylko w aptece i tylko na receptę. Mięsa u baby na chodniku w gazecie już się nie kupi. Każde jajko ma pieczątkę. Broń tylko w wyspecjalizowanych sklepach za zezwoleniem. Pornografia w kiosku nie może leżeć obok GW. Dyktatura? Obrót takimi “zabawkami” też można odpowiednio zorganizować.

          • JAcenty

            No prawda, z wykrywaczem metalu już też samemu nie wolno po polach spacerować. Tylko czy to nie prowadzi do absurdu?

          • Taka prawda

            W żadnym razie. Spacerować? Chciałby pan, by bez pana zgody ktoś właził na pana teren z wykrywaczem metalu i bawił się w archeologa amatora? A prawo własności? Nie wspomnę już o stratach dla prawdziwej archeologii.

  • Nie usuwajcie konta!

    No co za dureń z tego donosiciela. Kiedy handel takimi artefaktami zejdzie do podziemia, to mocno skoczą ceny, a proceder nie zniknie.

    • Taka prawda

      A głupki będą przepłacać i dobrze.

  • Antoni Cwieczkowski

    Jestem kolekcjonerem i mam w de…. takie prawo. Kolekcjonerstwo nie jest zadnym propagatorem jakich durnych idei..Juz widze tych straznikow miejskich i policje jak ze znastwem aresztuja fanty o ktorych nie maja ziewlonego pojecia

    • Taka prawda

      Zbieraj pan znaczki, będzie pan mógł podetrzeć sobie…

      • Maciej Wu

        Na znaczkach też są Hitlery, swastyki, itp… Udawać, że ich nie ma? Superprodukcja Hollywood o tematyce wojennej, gdzie roi się od “Niemców” a co za tym idzie symboli totalitarnych, w pierwszym tygodniu w kinach osiąga sukces – 20 mln widzów i to jest w porządku? A wizją artystyczną może jest dla twórców, ale czy dla tych 20 mln też? A może dla poprawności politycznej nie oglądać filmów o tematyce wojennej, bo to epizod w historii? Najlepiej zapewne wymazać z pamięci, że cokolwiek takiego istniało, dla dobra kogo?

        • Taka prawda

          Coś się panu pomyliło, myli pan film z życiem. Czy aktorzy w kostiumach biegają po ulicach i heilują? Mikulski jest Niemcem czy aktorem grającym Niemca? Te 20 mln widzów dostrzegają to, ale pan chyba nie.

  • Natalia

    A ja proponuje wszystkie przedmioty z okresu nazimu i komunizmu zniszczyc a co i tak mozna. Nie krecic filmow o drugiej wojnie swiatowej i zakazac uzywania jezyka , ktorym poslugiwali sie Niemcy i Rosjanie .

    • MARKOS

      Państwo powoli zrobi zakaz kolekcjonowania nawet monet PRL ,orzeł bez korony – komunistyczny.

      • Swidniczanin

        No ale taki ten orzeł “komunistyczny” był i nic na to nie możemy poradzić. Czasu nie da się cofnąć i zmienić biegu historii. Można jedynie wyciągnąć z niej jakieś wnioski. Swoją drogą zniszczyliśmy wiele rzeczy, które były złe bo “komunistyczne” a mogły z powodzeniem działać i teraz nie mamy nic.

      • Taka prawda

        Zna pan definicję słowa propagowanie?

    • Taka prawda

      Niemcy i Rosjanie mówią tym samym językiem? Nie wiedziałem.

  • xdcam

    Na fali propagowania faszyzmu przez tvn widze ze ktos czepił sie jakis tam tabliczek niemieckich ktore sa wystawiane na giełdzie staroci w celach kolekcjonerskich . Widziałem stoisko z nożami a noże służa tez do zabijania wiec proponuje zakazac sprzedazy noży. Krótko mowiac nadgorliwosc jest gorsza od faszyzmu.Prezydent nie ma tez kompetencji do zakazywania sprzedazy takich rzeczy to po pierwsze a po drugie do rozstrzygania tych kwestii jest sad. Czy sprzedaż swastyki na giełdzie staroci jest publicznym propagowaniem faszyzmu i tak i nie. Dlatego kwestie sporne rozstrzyga sad a nie prezydent miasta.
    TVN nagrał z ukrycia prywatna impreze gdzies w lesie w krzakach. Ludzie nagrani korzystali z wolności ktora zapewnia im konstytucja. Jesli chca to moga robic sobie nawet zlot wampirów swietowac urodziny stalina hitlera . W Polsce zakazane jest propagowanie ustrojów totalitarnych tylko w miejscach publicznych. Czy spotkanie w lesie , na sali w gronie znajomych jest publiczne ? A no nie. Wiec paragraf nie ma tu zastosowania. . Prosze brac przykład z USA. Tam sciganie ludzie swietujacych urodziny hitlera naruszyloby szeroko rozumiana WOLNOSC dlatego faszyzm w USA jest dozwolony. Tam nikt nie sciga ludzi ze swastyką.

    • Ken Adams

      Popieram w całej rozciągłości. KOD, Obywatele RP i wszyscy inni, którzy protestowali przeciw łamaniu Konstytucji, powinni teraz murem stanąć za tymi naziolami. Dla mnie to kompletni idioci, ale nasze prawo nie zabrania być idiotą. Mogą sobie we własnym gronie wyznawać szatana, czcić Stalina czy Hitlera – to ich prywatna sprawa i ich prywatne poglądy. Czym innym jest publiczne propagowanie systemów totalitarnych a czym innym prywatna, zamknięta impreza. Wolność poglądów, choćby były najdurniejsze, gwarantuje im Konstytucja. Można te poglądy krytykować, ale nie można ich zabraniać.
      A już histeria z pamiątkami, z jakby nie było częścią naszej historii na giełdzie staroci to kompletne nieporozumienie.

    • henryk

      Proponuję Pani Prezydent wydanie Zarządzenia,którego nieważność potem stwierdzi WSA jak to było z cyrkiem.Prezydent może jedynie zakazać swoim urzędnikom.Trzeba znać swoje kompetencje.

    • Taka prawda

      Ilu Amerykanów zginęło z rąk hitlerowskich Niemców a ilu Polaków?

  • tak jest

    Bardzo dobra decyzja
    Patrząc po wpisach na tym forum ukazuje się obraz totalnej znieczulicy i obojętności. A właśnie chodzi o to żeby nie być obojętnym.
    Kask, nóż tabliczka naszywka itp. jak wielu pisze to tylko kolekcjonerstwo… Później to wisi na ścianie stoi na półce oglądają to dzieci, znajomi rodzina. Wszyscy się oswajaja z takim widokiem a jak trafi na podatny grunt to mamy do czynienia z zwyrodnialcami popisanymi jak komiks, którzy nie mrugneliby żeby pobić czy nawet zabić drugiego człowieka.
    Cieszę się że ten temat wreszcie jest w dyskusji szerszej opinii publicznej i że wreszcie jest szansa na trochę normalności!

    • Swidniczanin

      Bo jest to jakby nie patrzeć kawałek historii. Czasem lepszej, czasem gorszej. Były takie czy inne symbole, jakieś mundury wojskowe itp. rzeczy i trzeba to pokazywać. Można sobie wyobrazić, jak wyglądało to czy owo, ale bardziej przekonujące jest zobaczenie tego na żywo. I jako ciekawostkę – ponoć w naszym sądzie też są swastyki i konserwator nie pozwolił ich usunąć. Nie dlatego, żeby to czcić tylko z powodów historycznych.

      • Taka prawda

        Ciekawe po co i komu pokazywać? W jakim kontekście?

        • Swidniczanin

          Tak jak napisałem wyżej – w kontekście historycznym. “To jest swastyka hitlerowska i to było złe bo oni wymordowali miliony ludzi”. Tak samo obozy koncentracyjne, mechanizm ich działania. Żaden podręcznik nie podziała na wyobraźnię tak, jak zobaczenie pewnych rzeczy na własne oczy.

          • Taka prawda

            Tak, ale czy targowisko w centrum miasta jest odpowiednim do tego miejscem? Do tych “eksponatów” nie ma tam żadnego komentarza. Leżą obok innych artefaktów z innego bieguna ideologicznego, z innego świata wartości. Tym samym mogą wywoływać wrażenie deprecjacji przekazu historycznego, zobojętnienia na zło związane z tymi obiektami.

          • Maciej Wu

            Jak najbardziej odpowiednie, to tu w centrum dawnego niemieckiego miasta portrety Hitlera czy Lenina leżą na bruku, pośród wielu dupereli, nie czczone lecz sprowadzone do rangi starocia lub osobliwości…

          • Taka prawda

            Pan to tak odbiera i ma pan do tego prawo. Ale to miasto najpierw było polskie, piastowskie. Dla tych, którzy ucierpieli z rąk tych z portretów lub ich potomkowie mogą mieć inne odczucia. Zapomina pan o tym, że zło promowane(bo prezentowanie to promocja) z tych portretów może prowadzić do dewaluacji pojęcia zła. Zwłaszcza, gdy odbiorca nie posiada stosownej wiedzy historycznej.

          • Krzysztof Czarnecki

            Piastowskie było, polskie nie bardzo. Dynastia Piastów śląskich była silnie zniemczona, żoną Władysława Wygnańca była Agnes von Babenberg, wnuczka cesarza, kolejne żony Piastów również pochodziły z Niemiec, powrót na Śląsk księcia Bolesława Wysokiego wymusił cesarz, a coraz większa część ludności (zwłaszcza miasta) to osadnicy z dzisiejszych Niemiec i Holandii. Mało który z Piastów mówił po polsku. Więc to, że Śląsk był piastowski, nie jest równoznaczne z tym, że był polski.

          • Taka prawda

            Hahaha. Co to za argument? Przecież nie mogli żenić się w rodzinie. Ryksa córka Bolesława Krzywoustego była żoną Magnusa Silnego, króla zachodnich Gotów, po jego śmierci żoną Włodzimierza Wsiewołodowicza, księcia nowogrodzkiego, a po jego śmierci żoną Swerkera I Starszego króla szwedzkiego. Inna nieznana z imienia córka Bolesława Krzywoustego była(?) żoną Konrada von Plötzkau margrabiego Marchii Północnej. Dobroniega Ludgarda trzecia córka Bolesława Krzywoustego była żoną Dytryka margrabiego dolno-łużyckiego. Judyta czwarta córka Bolesława Krzywoustego była żoną Ottona I, margrabiego brandenburskiego. Agnieszka piąta córka Bolesława Krzywoustego była żoną Mścisława wielkiego księcia włodzimierskiego i kijowskiego. Małżeństwo Agnieszki von Babenberg z najstarszym synem Bolesława III Krzywoustego miało na celu pozyskania dla Bolesława III sojusznika w walce z cesarzem Lotarem z Supplinburga wśród niemieckich rodów Babenbergów i Hohenstaufów. Czy mężowie córek Krzywoustego zostali Polakami albo Piastami? Proszę odrobić lekcje z historii Śląska. W pobliskim Kiełczynie do połowy 18 wieku kazania były wygłaszane w języku polskim.

          • Krzysztof Czarnecki

            Koło Opola kazania do dzisiaj są wygłaszane w języku niemieckim. Czy to oznacza, że Śląsk Opolski jest niemiecki?

            Bezpośredni wpływ polski na Śląsk był krótki i stosunkowo niewielki. W ciągu 1050 lat od podboju Śląska przez Mieszka I, przez większość czasu pozostawał bezpośrednio, lub pośrednio pod rządami osób, które dzisiaj można by zdefiniować jako Niemców, ponieważ okresy eufemistycznie określane jako “czeski” i “austriacki”, de facto oznaczały podległość rządom dynastii niemieckich – Luksemburgów, Habsburgów i Hohenzollernów.

          • Taka prawda

            Sytuacja na ŚO uwidacznia, że żyją tam ludzie niemieckojęzyczni i przypomina byłą przynależność Ś.O. do Niemiec. Zaś fakt, że do połowy 18 wieku wygłaszano kazania po polsku dowodzi, że pomimo braku państwowości polskiej na Śląsku żyli Polacy. Pokazuje jak silny i liczny był żywioł polski na Śląsku nawet po 300 latach oderwania od państwa polskiego. Nie byłoby tego, gdyby nie 200 lat przynależności do państwa polskiego. Imiona(Bolko, Mieszko, Leszek, Jędrzych) Piastów śląskich, etymologia nazw wielu miejscowości i samego Śląska też to potwierdzają, Wraz ze zmianą podległości panującego nie zmieniła się ludność, która pomimo germanizacji pozostała, w wielu regionach, przy swoim języku. Losy Śląska do panowania Kazimierza Wielkiego nie były przesądzone. Nagina pan fakty dla swojej teoryjki. Pojęcie Niemiec(niemieckości) nie było jednorodne w ówczesnych czasach. Tak jak i ówczesne pojęcie narodu z obecnym nie ma wiele wspólnego. Zapomniał pan o Przemyślidach i Jagiellonach, którzy także panowali w Czechach i na Śląsku. Do czasu złożenia hołdu Przemyślidom(1292), a następnie Luksemburgom(1327), a nawet jeszcze dużo później Śląsk(Świdnica-1391) miał duże powiązania z Polską. Z tych 1050 lat blisko 200 przypada na przynależność do państwa polskiego. Kolejne 150 samodzielne byty państwowe, mniej lub bardziej, powiązane z Krakowem.

          • Swidniczanin

            Ale Ty masz problemy… i co że leżą? Jaki tam ma być komentarz? Kartka z opisem? To jest targ, jest tam dosłownie wszystko i nic. Każdy coś dla siebie znajdzie, każdy może coś sprzedać. Jeden przynosi coś z konkretnej dziedziny, inny to, co ma na zbyciu czyli miszmasz. Zawsze można otworzyć gębę i zapytać sprzedającego o szczegóły. O ile wiem, prawo nie zabrania handlować takimi rzeczami. Co innego, jakby ktoś się w to ubrał, robił “Heil Hitler” itp.

          • Taka prawda

            Najpierw kupuje a później urządza koncert i heiluje. I jest szum na pół Europy. Starych świerszczyków nie możesz tam przynieść, więc dlaczego masz sprzedawać pornografię ideologiczną w postaci tych śmieci. Pamiętaj, że w Polsce niemieccy naziści wymordowali 6 milionów ludzi, nie krasnoludków.

          • Swidniczanin

            Dziękuję że mnie uświadomiłeś xD nie tylko w Polsce ale w innych krajach też mordowali, nie tylko Polaków. Nawet jeśli by nie kupił, może sobie sam zrobić – patrz: torcik z pryncypałkami z Biedronki. Idąc tym tropem równie dobrze można zabronić sprzedaży noży, bo też ktoś może kupić z zamiarem zabicia innej osoby i było już gro takich przypadków. I wreszcie można zlikwidować muzeum broni, bo przecież właściciel może odpalić czołg i zaorać mi chałupę albo i całe miasto. Porównanie z pornografią nie jest tutaj żadnym przykładem, niektórzy zaliczają do niej również akty bo jest tam “goła baba”. Co innego jest historia czyli właśnie tego typu rzeczy, mające wpływ na rozwój wydarzeń i dalsze konsekwencje, a co innego rozchylone nogi czy inne części ciała, które nic tu nie wnoszą, bo ktoś to pokazał, ktoś sfotografował, ktoś wydrukował a reszta obejrzała i na tym koniec. Z resztą Konstytucja jasno to określa: nie można szerzyć ideologii faszystowskich czy innych systemów totalitarnych, ale nie jest przestępstwem kolekcjonowanie takich rzeczy. Samo posiadanie nie jest jeszcze szerzeniem nazizmu. Wszystko, co jest na tym świecie ma swoich miłośników, jest nawet takie przysłowie: “Każda zmora znajdzie amatora”. Mnie osobiście swastyki i inne rzeczy z tej tematyki nie kręcą. A nawet jeśli są, nie przykuwają mojej uwagi i nie podniecam się nimi.

          • Taka prawda

            Trywializuje pan temat. W Polsce mordowanie było nieporównywalne z innymi krajami. Noża w miejscu publicznym też nie można posiadać – art. 50a kw. Akt nie jest pornografią. Mylą się panu pojęcia. Sprzedaż pornografii jest ograniczona a akty można oglądać w prawie każdej galerii obrazów. Inną rzeczą jest kolekcjonowanie a inną niczym nieograniczony obrót.

          • Swidniczanin

            No to inna sytuacja: mam torbę z narzędziami i znajduje się w niej nóż do tapet, którego używam do różnych rzeczy. Czy idąc do roboty z taką torbą łamię w/w artykuł? Albo jak kupuję nóż do kuchni bo mi się zużył to też? Idę ulicą i mam przy sobie bo nie da się go teleportować. Generalnie to odpowiednie służby powinny już czekać na mnie pod sklepem i zaraz po przekroczeniu jego progu skuć mnie w kajdanki. Jednak jest to absurd czyż nie? Tak samo jest z tymi swastykami dlatego nie uważam, że jest to trywializowanie. Pomysłowość ludzka nie zna granic i jeśli spojrzeć głębiej, to należałoby zakazać wszystkiego a przecież żyjemy w wolnym kraju.

          • Taka prawda

            Jeśli będzie pan w nieodpowiednim miejscu i czasie z tym nożem w torbie wówczas może pan mieć problemy prawne. Zgodnie z prawem alkohol może kupić tylko trzeźwy pełnoletni, wyroby
            tytoniowe też. Pewne leki tylko w aptece i tylko na receptę. Mięsa u
            baby na chodniku w gazecie już się nie kupi. Każde jajko ma pieczątkę.
            Broń tylko w wyspecjalizowanych sklepach za zezwoleniem. Obrót metalami kolorowymi ewidencjonowany. Pornografia w
            kiosku nie może leżeć obok GW, itd. “Dzieło” Hitlera w Niemczech nie wydawane przez 70 lat. Dyktatura? Nie dostrzega pan problemu? Obrót takimi “zabawkami” też
            można odpowiednio zorganizować żeby nie było niespodzianek na przyszłość.

          • Swidniczanin

            No akurat czytałem, że ma być wznowienie tego “dzieła” z komentarzem. Miałem okazję zobaczyć u jednej studentki dawno dawno temu i po kilku stronach odechciało mi się to czytać – jeden wielki bełkot bez ładu i składu, nie ma się czym podniecać. Ale tak to jest, gdy coś jest przereklamowane. Swoją drogą na znanym portalu aukcyjnym te książki można kupić, tanie nie są. I jest to swego rodzaju pamiątka historyczna. Jeśli pan tego nie rozumie to nic nie poradzę.

          • Taka prawda

            Wznowione po ilu latach od ostatniego wydania? Tym razem Niemcy wykazują się większą roztropnością od potomków ofiar systemu hitlerowskiego. Ja nic nie poradzę, że dla pana byle badziew jest pamiątką. Kapsle po piwie, butelki po winie, bilety po kinie też pan zbiera? Było nie było też pamiątki.

          • Swidniczanin

            Ja akurat nie. Ale są tacy, którzy to zbierają.

          • Swidniczanin

            Po 70 latach. Prawa autorskie wygasły i można to było znów wydać. W Niemczech ukazało się rok temu, można nawet zamówić w Empiku (ponoć wersja anglojęzyczna). Z tego, co pisze Newsweek jest to bestseler. Ale trudno się dziwić – skoro coś jest zakazane i krążą o tym legendy to każdy chce zobaczyć i idzie to jak ciepłe bułeczki. Ja jednak wiem, że takie rzeczy są przereklamowane i mnie to nie kręci. Przykładów nie będę tu podawał ale nie są one związane ze swastyką czy nazistami. A z każdej rzeczy można zrobić ołtarzyk i wymyślić do tego jakąś ideologię a potem wykorzystywać przeciw innym.

  • Krzysztof Czarnecki

    Czy w związku z tym “nazistowskie” eksponaty znikną z Muzeum Dawnego Kupiectwa? Komunistyczne oczywiście też? Czy w Urzędzie Miasta zostanie utworzone stanowisko pełnomocnika do zwalczania przejawów nazizmu?

    A w ogóle – w którym przepisie ustawy o samorządzie gminnym kompetencją prezydenta jest orzekanie, co jest przestępstwem, a co nie?

  • Politolog z Katowic

    Był już kiedyś 1 prezydent miasta, który zakazywał przeklinać na ulicy i słowo “d….” była na granicy mandatu, to było w latach 90-tych, nie potępiam tego w czambuł bo mnie język rynsztokowy razi, ale był to tylko pusty gest nic nie znaczący. Nie inaczej jest teraz, sztabowcy prezydentki na III piętrze UM coś wymyślili w dymie papierosowym, ale to głupie jest i nie ma podstaw prawnych, taki strzał w płot i nic więcej. Nie wiedziałem, że prezydent 50 tysięcznego miasta ma taką władzą ażeby zmieniać paragrafy Konstytucji czy różnych Kodeksów, ksywa “cesarzowa” jednak nie jest na wyrost.